Katarzyna: moje świadectwo nowenny pompejańskiej

Witam wszystkich czcicieli Matki Bożej Różańcowej. Pragnę i ja się podzielić swoim świadectwem pomocy uzyskanej od Mateńki i Boga Miłosiernego. O nowennie dowiedziałam się przeglądając internet i szukając modlitwy za moje chore dziecko w grudniu 2013. Oczywiście nie podjęłam jej od razu bo wydawało mi się za ciężka. W styczniu 2014 niespodziewanie zachorowała moja mama, wówczas odmówiłam w jej intencji pierwszą Nowennę Pompejańską.

Już pod koniec cz. błagalnej przyszły wyniki histopatologiczne i okazało się, że w porę trafiła do szpitala wycieli co trzeba i nie ma komórek rakowych. Wielka ulga bo już lekarze ją przygotowywali na długie leczenie chemią. W tym samym czasie zachorowała osoba, która bardzo kiedyś skrzywdziła moją rodzinę. Chciałam zacząć drugą Nowennę Pompejańską za moje dziecko, ale wewnętrzny głos cały czas mi mówił żeby się pomodlić za tą osobę. I tak druga Nowenna Pompejańska była w intencji tej osoby z tego co wiem to jest w niezłej formie i wróciła do życia zawodowego, a było ponoć bardzo źle. Teraz odmawiam w końcu  Nowennę Pompejańską w intencji mojego dziecka . Nie obyło się bez dziwnych przypadków w moim życiu jakby ktoś mieszał zwłaszcza w pracy mam wiele problemów, miałam też dziwną stłuczkę mój samochód bez żadnej rysy natomiast drugie auto cały bok skasowany, nie mogę sobie do tej pory tego wytłumaczyć. Czasem brak skupienia, złe myśli że to nie ma sensu, ale trwam nadal bo zawierzyłam mateńce wszystkie swoje problemy choć nie jest lekko przy dwójce dzieci. Odmawiam jeszcze koronkę do Bożego Miłosierdzia oraz nowennę do św. Charbela /udało mi się zdobyć wacik nasączony olejkami z Libanu/. Mam nadzieję, że i tym razem Mateńka mi pomoże na pewno dam świadectwo. Pozdrawiam wszystkich i dziękuję za wasze świadectwa czytam je często i dodają mi sił do dalszej modlitwy. Niech wszystkich Błogosławi Jezus i Mateńka.

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

6 komentarzy do "Katarzyna: moje świadectwo nowenny pompejańskiej"

Powiadom o
avatar
aga
Gość

To piekne swiadectwo. a ja Pani zdobyla olej sw. charbela? Ja tez modle sie do niego nowenna i litania o uzdrowienie mojego dziecka. wyslalam e-mail z prosba do sanktuarium w Libanie, ale bez odpowiedzi.

Sylwia
Gość
Sylwia

Kasiu, podziwiam za odmówienie różańca za kogoś, kto kiedyś skrzywdził Twoją rodzinę. To jest niesamowity gest.
A jak zdobyłaś wacik nasączony olejkiem z Libanu?

AgnieszkaM
Gość
AgnieszkaM

ja też modlę się do św. Chabrela, Jana Pawła II, Ojca Pio i oczywiście Nowenną Pompejańską

Katarzyna
Gość
Katarzyna

w sprawie olejku św. Charbela napisałam e-maila do Libanu i dostałam odpowiedź że przekażą mój adres księdzu w Polsce który posiada olejek i rzeczywiście po tygodniu dostałam wacik nasączony olejkiem z zakonu w Krakowie – Bielany

krysia
Gość
krysia

ja rowniez odawialam nowenne w intencji syna bo stracil prace …niestety bez efektow ..mial mnostow rozmow i wszedzie mu odmawiano ….wciaz wierze …ze Mateczka mnie wyslucha …czasami mi trudno ..i miotaja mna watpliwosci ..

Ania
Gość

Piękne świadectwo Kasiu!. Nowenna i relikwie św. Charbela naprawdę działają cuda, módlcie się do tego Świętego bo naprawdę warto!

A może tak chcesz otrzymywać co piątek
powiadomienia o nowych świadectwach?

TAKalboNIE
…a więc zapisz się już teraz do powiadomień:
A teraz odbierz pocztę i kliknij łącze potwierdzające

Zamknij