Kasia: Maryja odmieniła mnie duchowo

Kilka dni temu ukończyłam swoją 1. nowennę pompejańską. Prosiłam Maryję o pomoc w kłopotach i problemach finansowych, które dopadły moją rodzinę. Prosiłam o łaskę pozyskania środków na spłatę zobowiązań finansowych i stabilizację finansową.

W już pierwszych dniach nowenny wydarzyła się sytuacja, która pozornie wydawała mi się odpowiedzią na moje prośby. Otrzymałam zaproszenie na rozmowę w sprawie pracy. Szybko jednak okazało się, że zaproponowana praca nie do końca jest dobra. Moim zajęciem miało być promowanie suplementów diety medycyny chińskiej i niekonwencjonalnych metod leczenia. Ponieważ zetknęłam się już kiedyś z bioenergoterapią, wiem, że nie są to dobre praktyki. Sposób, w jaki szatan po raz kolejny zastawił na mnie swoje sidła był i jest dla mnie szokujący.

W dalszej części nowenny doświadczyłam wielu przeciwności losu, piętrzyły się trudności i kłopoty, miałam okresy zwątpienia, odczuwałam niepokój, lęk, bezradność i bezsilność. Finansowo było bardzo źle, przychodziły kolejne wezwania do zapłaty, odwiedził nas komornik. Modlitwa była ostatnią deską ratunku, była jedyną nadzieją, że w końcu musi wydarzyć się coś dobrego. Pierwszy raz w życiu doświadczyłam i uświadomiłam sobie, że sami z siebie bez łaski Bożej tak na prawdę nic nie możemy uczynić.

Pierwsza oznaka działalności Opatrzności Bożej w mojej sprawie pojawiła się dwa dni przed końcem nowenny. Ostatecznie kilka dni po zakończeniu nowenny w zaskakująco pomyślny sposób sfinalizowaliśmy transakcję, o której zakończenie sami bezskutecznie od roku zabiegaliśmy. Dzięki środkom pozyskanym z tej transakcji wybrnęliśmy z największych kłopotów i opresji.

Maryja poprzez nowennę nie tylko pomogła nam w doczesnych problemach, ale również zupełnie odmieniła mnie duchowo. Dziękuję Ci, Maryjo, za wszystkie łaski już wyjednane i proszę o dalsze. Niech łaska Twoja zawsze będzie z nami.

 

Powyższe świadectwo zostało opublikowane w jesiennym (7/2013) numerze Królowej Różańca Świętego.

Limitowana wersja 

modlitewnika napisana

przez bł. Bartola Longo.

     Modlitwa z wiarą 

_____________________________

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o

Cierpiący w czyśćcu potrzebują naszej pomocy, ponieważ sami

już nie mogą naprawić zła, które popełnili w czasie ziemskiego

życia. Dopóki żyjemy na ziemi, możemy wspomagać ich modlitwą.

Koronka za dusze

w czyśćcu cierpiące