Kamil: Modlitwa to nie tylko prośby

Świadectwo

” Wszystko możliwe jest dla tego, kto wierzy”. Nowenne trzeba odmawiać z głęboką wiarą , ufnością i pokorą. Przenajświętsza Panienka nas słucha , choćby nam wydawało się , że jednak nie. Przez bardzo długi czas nie mogłem znaleźć pracy. Po raz pierwszy odmówiłem Nowenne Pompejańską w tej intencji. Maryja wysłuchała moich błagań . Dziękuję Jej za to ! Modlitwa to nie tylko prośby, ale również dziękczynienie i uwielbienie , pamiętajcie o tym. Zachęcam wszystkich utrudzonych swoimi ciężarami o odmawianie tej Nowenny, choć nie jest to łatwa modlitwa, wymaga ogromnego wysiłku to naprawdę warto ! Maryja nigdy nikogo nie zostawi w potrzebie ! ” Proście , a będzie wam dane „. Królowo Różańca świętego, módl się za nami!

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

21 myśli na temat „Kamil: Modlitwa to nie tylko prośby

  1. Piękne świadectwo,kolejna zwiaząna z pracą, mam nadzieję że mnie w końcu wysłucha Mateczka i dostanę upragnioną pracę,bo w obecnej już nie da się pracować. Zły atakuje mnie bardzo,i każe mi wątpić,ale dzięki takim świadectwom człowiek bardziej wierzy.

  2. Gratuluję, ale też szybko zostałeś wysłuchany, nie wiadomo, jakbyś myślał, gdyby to była np 5 Twoja nowenna, załóżmy. Czasami człowiek nie ma siły dziękować czy wielbić, jest tak obarczony lękiem, niepewnością, smutkiem i przygnębieniem, które wcale nie chce ustąpić pomimo modlitwy, nadziei, jednak dobija na tyle, że się przeżywa różne trudne emocje, chociaż oczywiście człowiek wciąż nie przestaje się modlić i czeka na finał. Nie chce tutaj nikogo dotknąć, ale wiem, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, inaczej się patrzy na modlitwę, jak się jest szybko wysłuchanym a inaczej, jak to trwa długo, a po drodze człowiek przezywa wykańczające falowanie i spadanie ( ciężką walkę duchową). Wiem też jak to jest, jak się płynie na takiej duchowej fali nagłego pocieszenia i nadziei, ale cóż, pocieszenie to nie to samo co uzdrowienie czy uwolnienie na przykład. Trudno więc się dziwić tym, którym czasami wydaje się, że nie widzą już nadziei. Nie można ich krytykować za to na pewno.

    • Ja obecnie kończę 5 NP i także nic. Dołączam także inne modlitwy, Msze i czekam. Tłumaczę to tym, że jeszcze nie nadszedł odpowiedni czas, ale kto wie… Też nie mam już sił… Proszę o modlitwę. Bóg zapłać.

      • Czasem czuję się niczym Hiob, wszystko powoli wali się. Może to próby, albo nie wiem, może mylę się… A może coś musi runąć, aby Bóg odbudował wszystko na nowo?

        • Zosiu ja też czuję się jak Hiob, może nie do końca………Wali się bardzo dużo w moim życiu…. Są chwile że zastanawiam się i pytam Pana Boga po co ja żyję!

          • Moniczko, ja także zadaję sobie takie pytania… Ale cóż, w tej sprawie może mi pomóc tylko Bóg. Sama nic nie uczynię. Wszystko od Niego zależy. Mam nadzieję, że moje życie zostanie odbudowane i będzie piękniejsze, lepsze, nowe. Odrodzę się, bo obecnie są to zgliszcza. Wszystko legło w gruzach. Obecnie kończę 3 NP w tej samej intencji i zobaczymy. Może Miłosierny Bóg okaże mi Swe miłosierdzie, a jeśli nie, pozostaje czekanie i dalsza walka.

            • Podobno czasem wszystko musi runąć, aby mogło zostać odbudowane, zgodnie z Wolą i Zamysłem Bożym. Moniczko, życzę wszystkiego dobrego i wspieram modlitwą.

  3. Im więcej trudu włoży się w modlitwę, tym owoce mogą być smaczniejsze i dojrzalsze – tego Ci życzę Elu i każdemu z nas, modląc się codziennie 3-cią tajemnicą chwalebną za wszystkich uczestników tego blogu – rozmodlonych na różańcu, za realizowanie się wszystkich dobrych intencji, ale także i za innych nie znających jeszcze tej strony, być może modlących się innymi modlitwami, np. Litaniami lub po prostu rozmawiających z Bogiem, powierzających się opiece Najświętszej Matki, Św. Patronom i Aniołom Stróżom, a także tych, którzy Boga nie znają lub od Niego odchodzą, żeby każdego z nas Pan Bóg natchnął Duchem Świętym, by ci którzy do Niego wzdychają zostali obdarzeni hojnie łaskami o które proszą, a ci którzy nie wiedzą że Boga w swym życiu bardzo potrzebują, ja w swych modlitwach zapraszam Pana Boga w ich imieniu, żeby przemieniał ich życie i wzbudzał w nich pragnienie uciekania się do Niego – osobiście, czego na pewno pragną, choć o tym może jeszcze nie wiedzą lub wstydzą się przyznać lub też czekają na cuda bez uprzedniego zaproszenia do swojego życia Pana Boga – a to często bywa barierą, żeby mogły się niezmierzone w łaskawości Bożej cuda dokonywać.

    • Zniecierpliwiona komunikatem „Twój komentarz oczekuje na moderację” Czemu tak długo ? W czym podpadłam – może znowu plagiat własnych nieustępliwych, niezmiennych myśli, troski o innych, żeby zbawić świat – niemożliwe, nie starczy mi życia, żeby uleczyć całe zło tego świata, a tym bardziej zaświatów ? Ja nie dam sama rady, ale dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych, by cały świat owładnęło szerzące się wbrew zakusom szatana dobro powszechne – RAJ, aż po dokonanie się APOKATASTAZY. Dlaczego PARUZJA PANA JEZUSA musi się zakończyć APKALIPSĄ ? – NIE MUSI !!

      • A gdzie pożarło tekst napisany o 10-tej ? Bo tak trochę brakuje odniesienia – ale dla mnie to o co się będę modlić nieustannie o czym napisałam w nieobecnym na razie przynajmniej tekście i tak jest znane i codziennie przedstawiane Bogu, więc nie ma znaczenia że zaginęło w Internecie – nie on jest Bogiem – to tylko ułomne urządzenie. Bóg zna moje myśli i każdego z nas i jeśli się modlimy o dobre, miłe Bogu sprawy to muszą się spełnić – bo spełnia się wszystko czego pragniemy, by żyć zgodnie z wolą Bożą i na Bożą chwałę.

  4. Wczoraj pisałam swoje świadectwo.Odmawiam II Nowennę za syna,a dziś jestem zdruzgotana,mam zwątpienia,wydaje mi się,że całe niebo o mnie zapomniało.Otrzymałam złą wiadomość,która mnie dobiła ,już się poryczałam.Czytam właśnie wpisy,szukam pocieszenia,nadziei.Jestem rozbita wewnętrznie.Matko Boża pomóż mi

  5. św. Wincenty a Paulo – „Każdy dzień naszego życia naznaczony jest piętnem opieki Maryi, która chętnie chce być naszą Matką, bylebyśmy pragnęli być jej dziećmi”

    Wszystkiego najlepszego p. Zofio z okazji jutrzejszych imienin, zdrowia a przede wszystkim opieki Królowej Różańca Świętego

  6. Elżbieto,ja również odmówiłam NP za syna i wczoraj też otrzymałam złą wiadomość,odnośnie jego niepozałatwianych spraw,które mogą skończyć się bardzo źle.Obecnie odmawiam NP za córkę,ale następną znów będę odmawiać za syna,bo on potrzebuje bardzo dużo modlitwy.Na razie nie widzę u niego żadnej poprawy.Ale nie poddam się i nie zwątpię,chociaż codziennie ronię łzy.Zdaję sobie sprawę,że może najgorsze jeszcze przede mną.Ufam Bogu i Matce Bożej i wierzę,że moja modlitwa nie jest daremna.To tylko kwestia czasu,jak będzie wysłuchana.Może nawet za kilka lat,ale będzie.Nie dopuszczam do siebie żadnych zwątpień.Proś o Ducha Męstwa,aby Ci pomógł znosić trudy codziennego życia.Pozdrawiam wszystkich tutaj piszących i życzę Bożego błogosławieństwa i opieki Matki Bożej.

    • Ala dziękuję ci za słowa otuchy.Wczoraj miałam zły dzień,dzisiaj już jest lepiej.Ja mam dwóch dorosłych synów,którzy potrzebują bardzo dużo modlitwy.Ja też nie przestanę się za nich modlić,bo tylko to mi zostało.Próbowałam sama ich prostować na wszystkie możliwe ludzkie sposoby,ale przegrałam tą walkę.Powierzyłam ich Matce Bożej i ufam,że jutro,pojutrze,za m-c rok drogi ich się wyprostują.Zyczę wytrwalości w modlitwie

  7. Elżbieto,ja mam córkę i syna.On ma 33 lata,jest narkomanem,od ponad roku jest trzeźwy.Pracuje legalnie za granicą,w Polsce narobił mnóstwo długów,które częściowo spłacam.Na razie nie stać go aby wysyłać na całą ratę kredytową,spłaca ją tylko w małym stopniu,a ja spłacam mu jeszcze inne zobowiązania,o których nie wie mąż.Nigdy nie chciałąm znać prawdy o tym zaciągniętym kredycie,ale podejrzewam,że wziął go podrabiając papiery.Dlatego uważam,że może dla niego to się źle skończyć.Mam na myśli więzienie.Dobrze,że nie ma żony i dzieci.Ja jestem przygotowana na najgorsze i zdaję sobie sprawę,że będę o niego walczyć do końca moich dni.Ja również życzę wytrwałości w modlitwie,pozdrawiam.

    • Witam imienniczkę Alę. może to i dobrze tak się nastawiać, że być przygotowanym na najgorsze, bo to pokora. może jednocześnie dobrze wierzyć że będzie lepiej, ale to pewnie trudne.
      Na marginesie dodam tylko, że to jakieś dziwne forum, skoro nasze imiona lub pseudonimy mogą się powtarzać, a przecież jesteśmy zalogowani 🙁 to wprowadza nieład, bo nie wiadomo kto jest kim.

  8. Drogie czcicielki Maryi z Pompejów!!!!Bóg Ojciec działa NAGLE I NIESPODZIEWANIE!!!Dziś moja kuzynka oznajmiła mi,że po roku(od ukończenia N.Pomp.)zadzwonił do niej dawny chłopak(niedoszły narzeczony,który z nią nagle zerwał 3 lata temu),PRZEPRASZAŁ i błagał ją o spotkanie i POWAŻŃĄ rozmowę oraz o drugą szansę!!!!CZY TO NIE CUD????Życzę Wam wytrwania w wierze w cud od BOGA OJCA i MARYI!!!!!Z Bogiem!!!!

  9. Wczoraj miałam szczęsliwy dzień.Kilka dna temu płakałam bo otrzymałam złą wiadomość,a tu nagle wczoraj niespodziewanie dobra wiadomość,której wogóle się nie spodziewałam bo już zwątpiłam.Odmawiam już 2 NP w tej intencji.Bogu niech będą dzięki

A Ty co o tym myślisz? Napisz!