Joanna: rodzinna modlitwa

Mam na imię Joanna. O nowennie przeczytała moja mama w Różańcu. Niedługo po tym zaczęłyśmy ją zmawiać ja, mama i siostra. Nie pamiętam dokładnie w jakiej intencji ja się modliłam, mama nie modliła się w jednej intencji, ale miała kilka a siostra modliła się o swoją miłość. Następną nowennę odmawiałam sama z mamą, ja modliłam się o zmiany w swoim życiu, w tym samym czasie mój brat wyjechał na misję do Afganistanu, więc mama zmawiała za brata i jeszcze kilka innych intencji miała. Moja intencja po części się spełniła. Brat wrócił cały i zdrowy jak się później dowiedzieliśmy brat był nazywany dzieckiem szczęścia,gdyż jak jechali na patrol jego samochód przejechał, a pod następnym wybuchła mina. Mama nie miała emerytury miała mało stażu pracy wiek miała, ale nie składała papierów, bo była pewna,że i tak nie dostanie jej. Rodzina ją namówiła żeby złożyła dokumenty, po miesiącu przyszła decyzja, że przyznali 600 zł. W nowennie jest coś takiego, że zawsze Bóg dorzuca jakiś bonus do modlitwy, to było to bo nie było takiej intencjii. Za jakiś czs znów brat wyjechał do Afganistanu, tym razem drugi brat ksiądz zaczął zmawiać nowenne za niego i innych żołnieży. Adam wrócił cały i zdrowy. Trzecią i czwartą nowenne zaczełyśmy zmawiać już w większym gronie ja, dwie siostry i mama. Modliłyśmy się w różnych intencjach ja modliłam się o nawrócenie dla siebie, brata i siostry, pierwsza siostra modliła się o dziecko dla siebie, lub o prace, druga o miłość, a mama oszczęśliwe rozwiązania porodów i zdrowie dla siostry i dziecka, oraz szwagierki i dziecka, oraz o możliwość wyjazdu do Medziugorje. Moje intencje i sióstr jeszcze się nie wypełniły, ale gorąco wierzymy, że się spełnią. Szwagierka i siostra urodziły zdrowe dzieci. A wyjazd do Medziugorje jest w trakcie realizacji. Na początku maja zaczełam z mamą naszą piątą nowenne o rozwiązanie się problemów finansowych braci i o większą świadomość tajemnicy mszy świętej. Nie obyło się oczywiście bez przeszkód, koszmary senne, złe myśli, mama wracając z kościoła przewróciła się ze schodów na szczęście nic się jej nie stało, kilka razy w nocy słyszałam tupanie butem w podłogę i głośne chrapanie a w tym czasie siostra i pies spali i nikt nie chrapał.
Dziękuje Matko Boska Pompejańska za wszystkie otrzymane łaski, prosze o dalszą pomoc i wsparcie.

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

4 myśli na temat „Joanna: rodzinna modlitwa

  1. Ja modle się za całą rodzinę,chciałabym,żeby córki się ze mną modliły,ale na razie to jest niemożliwe.Dobrze że chociaż w niedziele chodzą do kościoła

  2. Nowenne pompejańską odmawiam już od 20 sierpnia 2013 r.Jest to już chyba 5 nowenna.Modlitewniki z nowenną rozdałam wielu znajomym.Jedna znajoma skarżyła się,że jej syn nie chce jej znać mimo,że wiele dla niego zrobiła,nie ma z nim kontaktu.Nie widziała jeszcze swojej wnuczki.Pozwał ją do sądu o spadek po nieżyjącym ojcu.Dałam jej modlitewnik z nowenną pompejańską i odmówiła pierwszą nowennę.Dzisiaj zadzwoniła do mnie ,że syn z synową i wnuczką odwiedzili ją bardzo życzliwie nastawieni i ona też już u nich była.Widziała że syn bardzo zatęsknił za matką i ta sytuacja go uwierała .Ciesze się,że dałam je tą nowenne

A Ty co o tym myślisz? Napisz!