Sylwia: Zostałam wysłuchania

Od mojego nawrócenia minął rok,byłam osoba ,ktora nie chodziła do kościoła a jak poszłam to było to od wielkiego święta ,nie chodziłam do spowiedzi ,generalnie prowadziłem bezbozne życie. od 20 lat chodziłam do wrozek i bardzo brałam sobie do serca to co do mnie mówiły. Pewnego wieczoru padlam na kolana...
Przeczytaj całość

Inka: O… – pomyślałam sobie – Skoro fatyguje się z wizytą, to chyba ta Nowenna robi dużo dobrego

Chciałam się podzielić z Wami, przeżyciami dotyczącymi mojej 19 Nowenny Pompejańskiej. Jestem właśnie w części dziękczynnej. Rozpoczęłam ją 1 grudnia 2013 r. w intencji nawrócenia zatwardziałych grzeszników. Przez cały Adwent codziennie uczestniczyłam w Mszach Roratach i przyjmowałam Komunię w tej samej intencji.Przeczytaj Inka: O… – pomyślałam sobie – Skoro fatyguje...
Przeczytaj całość

Sylwia: Wymodlenie nawrócenia

Nowennę pompejańską zaczęłam odmawiać w styczniu tego roku, ponieważ miałam problem ze znalezieniem pracy w zawodzie. Sytuacja wydawała się być beznadziejna, żadnych perspektyw. Nowennę znalazłam w internecie i zaczęłam się modlić, nie było to łatwe ponieważ nigdy nie modliłam się na różańcu. Z czasem nauczyłam się głęboko rozważać tę modlitwę.
Przeczytaj całość

KAROLINA: Nowenna siłą napędową

O Nowennie dowiedziłam się w dość nietypowy sposób. Pewnego razu nie mogąc znaleźć odpowiedzi na dręczące pytania wybrałam się w samotną podróż (mimo, że od kilu lat byłam w związku, ale moje problemy tyczyły się m.in. właśniego jego, więc chiałam złapać dystans, zebrać myśli).
Przeczytaj całość

N: Zapomnienie i droga do Boga

To jest moje trzecie świadectwa tutaj, będzie się tyczyło pięciu nowenn pompejańskich jakie od ostatniego świadectwa udało mi się odmówić - świadectwo pojawiło się ponad rok temu. Obecnie, za dwa tygodnie (13 listopada) zakończę szósta w tym roku, a zarazem siódma w życiu! Co samo jak dla mnie jest wielka łaska wytrwałości, jaką otrzymałem.
Przeczytaj całość

Emilia: uratowanie małżeństwa

Pragnę złożyć świadectwo, jak Maryja się nami opiekuje. Odmawiam trzecią Nowennę, ale chcę napisać o pierwszej. Odmawiałam ją trochę z ciekawości, trochę bo nie widziałam więcej szans na rozwiązanie beznadziejnej sprawy- rozpadu małżeństwa mojej szwagierki. Wszystkim jakby był na rękę ich rozwód, a ja widziałam smutek w ich dzieciach i serce mi się krajało na myśl umierającego sakramentalnego małżeństwa. Nie wierzyłam, że uda mi się zmówić aż cztery części różańca, więć mówiłam dwie, ale szybko dostałam napomnienie od Maryji (orędzia z Madiugorie- jakby dla mnie pisane) i było mi wstyd, że próbuję coś nieszczerze „załatwić” u Maryji.
Ale do rzeczy. W czasie odmawiania Nowenny ich związek się rozpadł i dostali rowód w pół godziny. Czułam,że to nie koniec. Jakby Maryja otulała ich sprawę swoim welonem..Kilka tygodni później w dość dramatycznych okolicznościch i po burzy w rodzinie rozwiedzeni małżonkowie musieli się spotkać..
Mieszkają za granicą, więc nie wiem czym to się skończyło, ale wierzę, że Maryja tak tego nie zostawi. Jej powierzam moje losy.
Amen

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

6 komentarzy do "Emilia: uratowanie małżeństwa"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Oliwia
Gość
Oliwia

Trochę nie rozumiem tego świadectwa: w tytule „uratowanie małżeństwa” w tekście „W czasie odmawiania Nowenny ich związek się rozpadł i dostali rozwód w pół godziny”. Czyli jednak małżeństwo sie rozpadło. To, że sie spotkali to też o niczym nie świadczy, mają dzieci i siłą rzeczy będą się czasem spotykać w ważnych chwilach ich dzieci i okolicznościach rodzinnych. Ale dobrze, że ufasz Maryi i modlisz sie o ten cud 🙂 Nie ma nic gorszego jak krzywda dzieci.

adam
Gość

no fakt, to raczej świadectwo wiary, a nie świadectwo o uratowaniu małżeństwa..

Ala
Gość

czyli tutaj sprawa jest nie skończona wg wierzącej i modlącej się… może, warto czekać.

madzia
Gość
madzia

A ja powiem tak. Modliłam się Krucjatą w intencji małżeństw zagrożonych rozbiciem w intencji małżeństwa mojego syna. Skończyłam już po ich rozwodzie. A teraz szykują się na BYCIE ZE SOBĄ. To tak w skrócie. Chwała Panu!!!:D

agata
Gość

co to znaczy modlić się Krucjatą ?

ewa
Gość

Droga Agato, to znaczy że przez okres 6 miesięcy mówisz codziennie dziesiątkę różańca, specjalną modlitwę (http://adonai.pl/malzenstwo/?id=111) oraz jakieś inne postanowienia w intencji zagrożonego małżeństwa (nieznanego lub jakiegoś konkretnego). To jest coś w rodzaju duchowej adopcji dziecka poczętego, jeśli wiesz co mam na myśli 🙂

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!