Danuta: Dziękuję za udzieloną łaskę

Dziękuję Matce Przenajświętszej za udzieloną, za sprawą nowenny, łaskę. To cudowna modlitwa.
Przeczytaj

Gosia: Dar macierzyństwa

Kochani Miłosierdzie Boże jest cudem długo oczekiwanym, nawet gdy sie do tego nie przyznajemy , to nasze serce pragnie tego Miłosierdzia .
Przeczytaj

Jolanta: Wnuki nie chorują za Twoją przyczyną

Dziekuje Ci Matenko z Pampejow za liczne laski,ktore mi zsylasz.Mowie juz chyba 8 Nowenne.Jeszcze wszystkie prosby nie spelnily sie,ale nie ustaje w modlitwie i mam nadzieje ze sprawy finansowe unormuja sie,ale wazne ,ze wnuki nie choruja za Twoja przyczyna,wnusi zniklo mysle ze na zawsze atopowe zapalenie skory z rak,ja jestem...
Przeczytaj

Małgorzata: skuteczność modlitwy jaką jest Nowenna Pompejańska.

rzez cały ten okres polecam tę sprawę Jezusowi i Maryi; sąsiedzi z góry zmienili swoje postępowanie i nie są już tak hałaśliwi, dzięki Bogu ! Jednak moja konstrukcja psycho-fizyczna doznała bolesnych ran.
Przeczytaj

Halina: Łaska abstynencji

Nowennę odmówiłam po raz pierwszy. Modliłam się o łaskę trzeźwości w rodzinie. Już w czasie odmawiania poczułam spływające na mnie i męża łaski. Nie spożywa się już w naszym domu alkoholu przy każdej okazji.
Przeczytaj

Beata: ufam Ci bezgranicznie

Czytając świadectwa na stronie dochodzę do wniosku że wszyscy zaczynamy tak samo. Zaczynamy odmawiać nowennę, aby uzyskać coś dla siebie,”wytargować” od Najświętszej Panienki korzyść. Bardzo szybko jednak zdajemy sobie sprawę z tego że Maryja przede wszystkim pozwala nam odetchnąć. Napełnia nas spokojem o którym każdy z nas marzy ale nikt o tym głośno nie mówi. Na początku ja także odmawiałam nowennę dla uzyskania”korzyści” .

Bardzo szybko zdałam sobie sprawę z tego,że dla mnie najważniejszy jest spokój który daje mi Matka i siły. Czuje że jest przy mnie. Nawet jeśli stawia przede mną trudności to natychmiast podsuwa mi rozwiązania. Już nie załamuje się tak szybko, skończyły się nerwobóle, potrafię funkcjonować bez leków uspokajających. Wcale nie jest tak, że moje życie jest bez zarzutu ale wiem, że nie jestem sama a to samotność(pomimo tego, że mam 4 dzieci męża ) była moją udręką. Maryja daje mi siłę pokonywać codzienne trudności. Mimo tego że mam męża alkoholika,na którego prawie nigdy nie mogę liczyć. Mam dobrą pracę dzięki której mogę utrzymać rodzinę. Nowennę odmawiam w intencji właśnie mojej pracy, aby Maryja pomogła mi utrzymać pracę. Sprostać stawianym mi wyzwaniom. Od trzech dni mąż jest w domu trzeźwy. Widzę jak walczy z nałogiem. Oddałam swoje życie Matce Bożej i wiem ze cokolwiek dzieje się w moim życiu dzieje się po coś. W tej chwili uważam nawet uzależnienie mojego męża za drogę do Boga.Byłam osobą tzw.wierzącą niepraktykującą, nie modliłam się nie chodziłam do kościoła. W tej chwili Moje życie to jedna wielka rozmowa z Bogiem. W samochodzie słucham muzyki religijnej i wcale się tego nie wstydzę choć nie jedna osoba patrzy na mnie jak na obłąkaną. Mi to wcale nie przeszkadza. jestem dumna z tego,że jestem dzieckiem Boga i szczęśliwa że w wieku 34 lat narodziłam się na nowo. Dziękuję Ci Matko Przenajświętsza i proszę o dalszą opiekę. Wiem Maryjo że masz plan na moje życie i ufam Ci bezgranicznie.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

3
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
3 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
agataNinaEwa Recent comment authors
  Subscribe  
Powiadom o
Ewa
Użytkownik
Ewa

Dziękuję za świadectwo! To cudowne że mąż zaczyna się starać walczyć z nałogiem, połowa sukcesu za nim to zrozumieć swoje uzależnienie, przyznać się przed sobą do słabości. Ja dzięki tej Nowennie zrozumiałam coś innego niż pani Beata, otóż że do tej pory byłam niewierzącą-praktykującą. Modliłam sie, chodziłam do kościoła, bo to mi jakoś pomagało psychicznie. Dopiero Nowenna pozwoliła mi nawiązać jakąś więź z Mateczką, Bogiem, chociaż wiem że do doskonałości jeszcze długa droga przede mną. Pozdrawiam

Nina
Gość
Nina

Beato ja też mam meża alkoholika i też wiem że rozstanie z nim jest moim powrotem do Boga. Żyjac z nim przez 16 lat , w tym 15 było dla mnie szcześliwych brakowało mi więźi z Bogiem jaka miałam zanim zwiazałam się z mężem. Często myślałam że popełniłam błąd wychodząc za ateiste że jednak jest w moim życiu jakaś pustka. On widocznie też odczuwał jakoś pustkę którą zapełnił alkoholem kobieta z internetu. Nasza miłość nie miała dopełnienia w Bogu.Teraz poprzez codzienne modlitwy za męża, za mnie za dzieci nie odczuwam takiej wiezi jaka miałam ale wierzę że jestem na dobrej… Czytaj więcej »

agata
Gość
agata

piękne świadectwo, życzę Ci wytrwałości i zawierzenia modlitwie a wszystkie kłopoty troski i zmartwienia których masz nie mało będą lżejsze a nasze upadki dużo mniej bolesne gdy wiemy,że Niebiosa czuwają nad nami. Mam nadzieję,że Twój mąż wytrwa w trzeźwości zechce się leczyć i zmienić swoje życie.