Monika: dzień bez nowenny to dzień stracony

Witam Wszystkich! O nowennie dowiedziałam się ok.3miesiące temu, gdy czytałam książkę o życiu Bartolo Longa. Bardzo byłam poruszona licznymi cudami, które wydarzyły się za sprawą Nowenny Pompejańskiej. Ale przerażała mnie myśl o 3 różańcach przez 54 dni. Od roku starałam się zmawiać codziennie 1 różaniec (tzn. 1 część różańca) ale...
Przeczytaj całość

Justyna: Podziękowanie za wszystkie łaski

Chciałabym z Wami podzielić się moim świadectwem. 1,5 tygodnia temu skończyłam odmawiać pierwszą w życiu nowennę pompejańską. Przyznam szczerze, że już dużo wcześniej myślałam nad jej rozpoczęciem, ale za każdym razem jak pomyślałam o odmawianiu tej nowenny to odczuwałam pewne obawy. Po prostu bałam się zacząć nią modlić.
Przeczytaj całość

Ewa: Jestem cierpliwa jak nigdy wcześniej

Właśnie skończyłam swoją pierwszą Nowenne Pompejanską i wierzę, że nie ostatnią. Nie otrzymałam jeszcze łaski macierzyństwa o którą prosiłam ale jestem juz spokojna i wiem,że w końcu uda nam się z mężem zostać rodzicami. Przed NP czułam niepokój,rozczarowanie, sres i nerwy, ciągły płacz i myśli, ze nie będziemy mogli mieć dzieci- to było nie dozniesienia.
Przeczytaj całość

Kasia: Światło we mgle

W polowie Stycznia skonczylam mowic Nowenne Pompejanska. Jestem pod wielkim wrazeniem wstawiennictwa Matki Bozej. W skrocie, moje zycie nigdy nie wygladalo dobrze. Nic mi nie wychodzilo. Nikt mnie nigdy nie szanowal. Wielka pustka, samotnosc, brak blizszych znajomych, itp. Po jakims czasie nawet przestalam sie juz starac bo wiedzialam ze i tak mi nic nie wyjdzie. Po nawroceniu jakies 3 lata temu tez nic sie nie zmienialo od zewnatrz (przemiany wewnetrzne byly ale zycie wygladalo tak samo). Zaczelam myslec ze Bog nie ma dla mnie planu, nie kocha mnie, tak jak kazdy inny kogo znalam, nawet zaczelam juz myslec ze bym chciala umrzec bo nie trzyma mnie tu nic.
Przeczytaj całość

Marzena: Przez Maryję do Jezusa

Nasza kochana matka Pana Jezusa po raz kolejny pomogła nam w sytuacji dla nas beznadziejnej. Mieliśmy w planach budowę domu, wszyscy o tym wiedzieli a tak naprawdę nie mieliśmy pieniędzy żeby ją rozpocząć. Rozważając tajemnice zbawienia i jednocześnie przepraszając Pana Boga za grzechy prosiłam w Nowennie Pompejańskiej o środki pieniężne...
Przeczytaj całość

Beata: ufam Ci bezgranicznie

Czytając świadectwa na stronie dochodzę do wniosku że wszyscy zaczynamy tak samo. Zaczynamy odmawiać nowennę, aby uzyskać coś dla siebie,”wytargować” od Najświętszej Panienki korzyść. Bardzo szybko jednak zdajemy sobie sprawę z tego że Maryja przede wszystkim pozwala nam odetchnąć. Napełnia nas spokojem o którym każdy z nas marzy ale nikt o tym głośno nie mówi. Na początku ja także odmawiałam nowennę dla uzyskania”korzyści” .

Bardzo szybko zdałam sobie sprawę z tego,że dla mnie najważniejszy jest spokój który daje mi Matka i siły. Czuje że jest przy mnie. Nawet jeśli stawia przede mną trudności to natychmiast podsuwa mi rozwiązania. Już nie załamuje się tak szybko, skończyły się nerwobóle, potrafię funkcjonować bez leków uspokajających. Wcale nie jest tak, że moje życie jest bez zarzutu ale wiem, że nie jestem sama a to samotność(pomimo tego, że mam 4 dzieci męża ) była moją udręką. Maryja daje mi siłę pokonywać codzienne trudności. Mimo tego że mam męża alkoholika,na którego prawie nigdy nie mogę liczyć. Mam dobrą pracę dzięki której mogę utrzymać rodzinę. Nowennę odmawiam w intencji właśnie mojej pracy, aby Maryja pomogła mi utrzymać pracę. Sprostać stawianym mi wyzwaniom. Od trzech dni mąż jest w domu trzeźwy. Widzę jak walczy z nałogiem. Oddałam swoje życie Matce Bożej i wiem ze cokolwiek dzieje się w moim życiu dzieje się po coś. W tej chwili uważam nawet uzależnienie mojego męża za drogę do Boga.Byłam osobą tzw.wierzącą niepraktykującą, nie modliłam się nie chodziłam do kościoła. W tej chwili Moje życie to jedna wielka rozmowa z Bogiem. W samochodzie słucham muzyki religijnej i wcale się tego nie wstydzę choć nie jedna osoba patrzy na mnie jak na obłąkaną. Mi to wcale nie przeszkadza. jestem dumna z tego,że jestem dzieckiem Boga i szczęśliwa że w wieku 34 lat narodziłam się na nowo. Dziękuję Ci Matko Przenajświętsza i proszę o dalszą opiekę. Wiem Maryjo że masz plan na moje życie i ufam Ci bezgranicznie.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

3 komentarzy do "Beata: ufam Ci bezgranicznie"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Ewa
Użytkownik

Dziękuję za świadectwo! To cudowne że mąż zaczyna się starać walczyć z nałogiem, połowa sukcesu za nim to zrozumieć swoje uzależnienie, przyznać się przed sobą do słabości. Ja dzięki tej Nowennie zrozumiałam coś innego niż pani Beata, otóż że do tej pory byłam niewierzącą-praktykującą. Modliłam sie, chodziłam do kościoła, bo to mi jakoś pomagało psychicznie. Dopiero Nowenna pozwoliła mi nawiązać jakąś więź z Mateczką, Bogiem, chociaż wiem że do doskonałości jeszcze długa droga przede mną. Pozdrawiam

Nina
Gość
Beato ja też mam meża alkoholika i też wiem że rozstanie z nim jest moim powrotem do Boga. Żyjac z nim przez 16 lat , w tym 15 było dla mnie szcześliwych brakowało mi więźi z Bogiem jaka miałam zanim zwiazałam się z mężem. Często myślałam że popełniłam błąd wychodząc za ateiste że jednak jest w moim życiu jakaś pustka. On widocznie też odczuwał jakoś pustkę którą zapełnił alkoholem kobieta z internetu. Nasza miłość nie miała dopełnienia w Bogu.Teraz poprzez codzienne modlitwy za męża, za mnie za dzieci nie odczuwam takiej wiezi jaka miałam ale wierzę że jestem na dobrej… Czytaj więcej »
agata
Gość

piękne świadectwo, życzę Ci wytrwałości i zawierzenia modlitwie a wszystkie kłopoty troski i zmartwienia których masz nie mało będą lżejsze a nasze upadki dużo mniej bolesne gdy wiemy,że Niebiosa czuwają nad nami. Mam nadzieję,że Twój mąż wytrwa w trzeźwości zechce się leczyć i zmienić swoje życie.

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!