Beata: różaniec jest moim nałogiem

Nowennę zaczęłam odmawiać niecały rok temu, z początku chyba trochę nieudolnie, modliłam się o pracę, której tak bardzo potrzebuje, a teraz dostałam się na szkolenie po którym idę na staż a następnie na kilka miesięcy do pracy, niewykluczone jest że tam zostanę. Pamiętam kiedyś bardzo ciężko było mi wytrwać w dziesiątce Różańca, a teraz potrzebuje Go, jest moim nałogiem, kiedy śni mi się coś złego, kiedy się boję, ale też w zwykłej codzienności jest ze mną i jestem szczęśliwa jak nigdy dotąd.

Opt In Image
Nie przegap zadnego swiadectwa!

Zapisując się do biuletynu będziesz otrzymywać co tydzień, w piątek, powiadomienia o nowych, wspaniałych świadectwach, przysyłanych przez naszych Czytelników! Wystarczy wpisać poniżej swoje imię oraz adres e-mail. Potwierdzenie zapisania przyjdzie na Twoją skrzynkę.

4 myśli na temat „Beata: różaniec jest moim nałogiem

  1. Tak bardzo bym chciała, żeby różaniec stał się moim nałogiem. Odmawiam codziennie 2 tajemnice, bo należę do dwóch kół różańcowych, odmówiłam 2 nowenny pompejańskie, ale podczas modlitwy moje myśli kierują się na sprawy przyziemne, nie mogę się skupić, nie mam też cierpliwości. Ubolewam nad tym i nie wiem, jak te moje problemy związane z modlitwą rozwiązać. Poza tym mam problemy zdrowotne,, choruję już od 20 lat na nerwicę lękową, czasem brakuje mi sił, ale polecam się codziennie Matce Bożej,

A Ty co o tym myślisz? Napisz!