Beata: chcę trwać w modlitwie z Maryją

Na nowennę pompejańską natknęłam się oglądając różne strony katolickie. Nie wiem czego szukałam , ale wiem co znalazłam. Moją pierwszą nowennę rozpoczęłam w środę popielcową. Część błagalna nie sprawiła mi trudności, czasem nawet zastanawiałam się dlaczego ludzie tak narzekają. Zrozumiałam to przy części dziękczynnej. Wiele razy walczyłam , aby jej nie przerwać i udało się, dzięki Matce Bożej. Łaski , o które prosiłam w nowennie otrzymałam zaraz po jej zakończeniu, chociaż Matka Boża zaczęła już działać w trakcie , ale ja tego nie rozpoznałam. Już rozpoczęłam następną nowennę , chcę trwać w modlitwie z Maryją , aby być bliżej Jej Syna , Naszego Pana Jezusa Chrystusa

Nie przegap ciekawego świadectwa!

Czy wiesz, że zapisując się do biuletynu, co piątek będziesz otrzymywać najświeższe świadectwa nowenny pompejańskiej?

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

8 komentarzy do "Beata: chcę trwać w modlitwie z Maryją"

Powiadom o
avatar
Ewa
Gość

Nie podejmę kolejnej NP- odmówiłam tylko jedną. Być może zabrzmi to dziwnie, ale bardzo chciałabym modlić się znowu tą nowenną- jednak nie mogę tego zrobić. Zaczynałam kilka razy kolejną NP i za każdym razem nie wychodziło: tak jakbym nie miała się nią modlić. Nie wiem, jak to tłumaczyć?!

barbara
Gość
barbara

Uważam że trzeba się modlić ale tez zależy jaka jest Twoja intencja może masz wątpliwości dlatego że nie chcesz tego spróbuj przemysleć swoja intencję i jeśli masz opór przed tym może módl się o coś innego

Oliwia
Gość
Oliwia
Pani Ewo chciałabym Ci pomóc i zastanawiam się – czemu nie możesz rozpocząć kolejnej nowenny ? Zabiegane życie i mało czasu? Zapominalstwo? Słomiany zapał ? Brak wiary w to, że zostanie wysłuchana? Rozczarowanie jakąś sytuacją ? Jesteśmy tylko ludźmi i niestety czasem i tak bywa. Wydaje mi się, że osobom, które zostały wysłuchane łatwiej jest podjąć kolejną nowennę, gorzej tym, którzy liczyli na cud i się rozczarowali. Ja miałam tak, że modliłam się bardzo gorliwie i z głęboką wiarą, a w mojej intencji wszystko zmierzało w odwrotnym i bolesnym dla mnie kierunku. Myślałam, że po pierwszej nowennie podejmę zaraz kolejną,… Czytaj więcej »
Teresa
Gość
Teresa
Pani Oliwio! Tak, żeby wytrwać na pewno ważna jest intencja. Jestem jedną z tych osób, o których Pani pisze. Modliłam się gorąco o zdrowie dla mojej mamy.Nieraz miałam chwile zwątpienia, zmęczenie, ale jak pomyślałam ,że ta modlitwa może uzdrowić moją mamę dotrwałam do końca….Pierwszą nowennę odmawiałam często we łzach prosząc o zdrowie, o ulgę w cierpieniu dla mojej kochanej mamy…. Stan zdrowia mamy się pogarszał. Rozpoczęłam zaraz drugą nowennę, ale w pokorze, że nic się nie dzieje bez woli Boga. Prosiłam o zdrowie dla mamy, ale ze słowami nie moja wola, ale Twoja Boże niech się stanie. W dzień Zmartwychwstania… Czytaj więcej »
Ewa
Gość

Droga Tereso! Ja mam tak samo jak Pani! Też modliłam się o zdrowie mojej alarmy i zmarła. Widać taka była wiła Pana Boga….Cały czas moje serce krwawi po Jej stracie i strasznie za Nią tęsknię….Pozdrawiam Panią.Ewa.

Ela
Gość

To fakt, Oliwio, ja też mam takie myśli, gdy czytam świadectwa o śmierci dziecka, chorobach i tym podobnych. Podziwiam tych ludzi, którzy widzą w tym łaskę, ja bym chyba nie potrafiła, niemniej jednak modlić się trzeba i ufać mimo wszystko.

ula
Gość

do Ewa – ja przy trzeciej miałam podobnie, nie wiem czym było to spowodowane, czasem zastanawiałam się czy może nie taką intencję wybrałam jak powinnam, zrobiłam sobie przerwę na ok. miesiąc i zaczęłam od początku, w międzyczasie modliłam się na różańcu, np. do Matki Bożej Rozwiązującej Węzły, modliłam się też o wytrwałość w modlitwie z książeki do św. Józefa i pomagała chyba najbardziej, zauważyłam również, iż za mało jest mojej osobistej modlitwy do Boga, dziękowania Mu, czytania Pisma św., oprócz różańca oczywiście
może Ci to w czymś pomoże, pozdrawiam

joanna
Gość
joanna
Tyle się napisałam i wszystko się skasowało. Ah!!!! Od początku – już spokojniej. A tak mi się podobało, mam wrażenie, że te słowa które teraz napiszę nie będą już tak spontaniczne i zachęcające. Ale sens i przekaz chyba muszą być coś warte – skoro zniknęły. Taki psikus, czy tylko niezdarność? Do Ewy – tej i każdej innej kobiety, która mogłaby skusić w obecnych czasach nawet Adama i Pan Bóg nie miałby jej tego za złe – możliwość na rehabilitację za grzech pierworodny. Chodzi mi o te podszepty, że nie warto się modlić i nie ma o co. A właśnie, że… Czytaj więcej »
wpDiscuz

Wyjatkowe kompendium o
nowennie pompejańskiej:

Tylko teraz otrzymasz… 
drugi egzemplarz za 1 grosz!

A może tak chcesz otrzymywać co piątek
powiadomienia o nowych świadectwach?

TAKalboNIE
…a więc zapisz się już teraz do powiadomień:
A teraz odbierz pocztę i kliknij łącze potwierdzające

Zamknij