Barbar: Matka Boża trzymała dla mnie swój boży skarb łaski

Dzisiaj nadszedł dzień radosny dla mnie i oczekiwany przeze mnie w którym chciałam zaświadczyć o wielkiej potędze chwale i dobroci jaką ma Najświętsza Najlepsza Najwspanialsza i Najcudowniejsza nasza Matka Maryja z nieba . Moje świadectwo opisuje na jej cześć aby nikt z odmawiających nie wątpił w jej pomoc i nie wahał się odmawiać różańca gdyż Maryja napewno niczego nam nie odmówi gdyż sama obiecała że da przez odmawianie różańca wszystko o co ją bedą prosić. Swoją czwartą już Nowennę Pompejańską rozpoczęłam odmawiać 13 marca a skończyłam 10 maja . Codziennie z wielką ochotą wiarą i nadzieją klękałam do modlitwy i nie mogłam się doczekać d nia jutrzejszego gdyż wiedziałam że Maryja może właśnie jutro dać mi łaskę o którą prosiłam. Moja intencja w której się modliłam Nowenną Pompejańską Dotczyła mojej przyszłości gdyż jestem samotną osobą już po 30 zaczęłam obawiać się co ze mną będzie więc oddałam się Matce Bożej całkowicie i prosiłam aby ona ułożyła moją przyszłość bo ufałam że ona uczyni to dla mniej najlepiej. Żaliłam się Matce Bożej że moje życie sie nie układało gdyż dwukrotnie odniosłam porażki w miłosci z mężczyznami które silnie przeżyłam i one nie pozwoliły mi ułożyć sobie życia w małżeństwie chociaż bardzo tego chciałam gdyż bałm się zostać sama cierpiałam że nie będę miała dzieci bo już ten wiek który mam odbierał mi tego nadzieję nieraz załamywałąm się z tego powodu i mimo że mialam ciekawe prace zagranicą poznawałam ciekawych ludzi owiedziłam tyle krajów i różnych miejc nie czułam się szczęśliwą osobą chociaż inni mi tego zazdrościły gdyż w moich wyjazdach szukałam ucieczki od tego wszystkiego co mnie zawiodło . Przeżywałam wielki dramat życiowy nikt nie rozumial moich zranionych uczuć i złamanego dwukrotnie serca nie mialam wsparcia u nikogo moja rodzina zamiast mi wspóczuć wyśmiewała się z tego i chyba uważali mnie za wariatkę gdy widziala jak cierpię Pakowałam wtedy walizki i jechałam wtedy zagranicę do pracy którą zawdzięczam Matce Bożej którą wymodliłam i wyjechalam do Hiszpani wtedy właśnie zaczęła się moja przyjażn z Maryją i łaski od niej min łaska trzykrotnego wyjazdu do Fatimy gdyż pracowałam niedaleko . Cały czas a trwało to kilkanaście lat nie mogłam znależć spokoju i własnego miejsca oraz bezpieczeństwa w życiu dla tego postanowiłam o to się modlić Nowenną Pompejańską do Maryji o ułożenie sobie bezpiecznej przyszłości i wcale nie prosiłam jej o męża ale aby tak zrobiła żebym czuła się spokojna i bezpieczna . Matka Boża trzymała dla mnie swój boży skarb łaski i pomocy dla mnie do przedostatniego dnia Nowenny Pompejańskiej czyli 53 dnia okazała mi swoją pomoc w tym dniu w samo południe kiedy dzwony biły na Anioł Pański przechodząc ulicą spotkałam bardzo przystojnego mężczyznę i wspaniałego człowieka którego kilka lat temu poznałam również przelotnie ale nasza znajomość nie trwała długo gdyż musiałam jechać zagranicę nie zdążyliśmy nawet być parą. W tym dniu dowiedzialam się że on jest również sam gdyż z nikim się nie ożenił poczułam że to przeznaczenie i nie mam wątpliwości że to ” sprawka ” Maryji dzieki której zaczęła sie cudowna znajomość .

Opt In Image
Nie przegap zadnego swiadectwa!

Zapisując się do biuletynu będziesz otrzymywać co tydzień, w piątek, powiadomienia o nowych, wspaniałych świadectwach, przysyłanych przez naszych Czytelników! Wystarczy wpisać poniżej swoje imię oraz adres e-mail. Potwierdzenie zapisania przyjdzie na Twoją skrzynkę.

22 myśli na temat „Barbar: Matka Boża trzymała dla mnie swój boży skarb łaski

  1. dzięki za świadectwo, bardzo optymistyczne, szczególnie dla mnie, też jestem osobą samotną, pozdrawiam i życzę szczęścia, opieki Maryi na dalszej drodze życia

    • droga Barbaro dziękuję Ci za najwspanialsze i piękne świadectwo o Królowej Różańca Świętego jakie napisałaś o Niej . Rzeczywiście Maryji z nieba należy się największa cześć i hołd i uwielbienie za pomoc którą nam okazuje dla nas jest to niepojęte dlaczego to robi przecież nieraz wcale na to nie zasługujemy . Jak ona musi nas kochać nas zwykłych ludzi grzesznych nieraz . Matka Boża ma w sobie niewyczerpane żródło łask jest Skarbnicą łask . Barbaro napewno dużo w życiu przeszłaś o czym piszesz w świadectwie które czytałam z łzami w oczach ale poleciłasz swoje życie Maryji i dobrze zrobiłaś gdyż ona Cię zrozumiała i wysłuchała po cięzkich przeżyciach jakie miałaś dała Ci szczęscie więc raduj się tym co dostałaś od Maryji pozdrawiam Cię serdecznie

  2. Cudowne świadectwo, popłakałam się ze wzruszenia. Mamy wiele wspólnego jak widzę. Modlę się o dobrego męża i Twoje świadectwo dodało mi nowej nadziei, że przez te 14 dni, ktore zostały mi do końca nowenny powinnam gorliwiej dziękować NASZEJ KOCHANEJ MARYI, bo wierzę, że w moim życiu też nadejdzie takie szczęsliwe zakończenie.

    • Ja tez modle sie o dobrego meza, juz druga Nowenna Pompejska. Nie poddawaj sie. Choc teoretycznie Matka Boża jeszcze nie spełniła mojej intencji. Tez dosłownie na samiuśki koniec odmawiania pierwszej nowenny, kiedy bylam juz zalamana ze nic sie nie dzieje, dała mi ogromna łaskę która trwa do dziś. Maryja wiedziala lepiej ode mnie czego naprawde potrzebuje. Choc moje zycie wlasciwie sie nie zmienilo, zmienilo sie wszystko. Obdarzyla mnie spokojem, przestalam ryczec, zamartwiac sie nad swoim losem i losem odrzuconych przeze mnie super chlopakow do ktorych sie przywiazalam. Zawierzylam siebie i ich Matce Bozej. Od tego czasu jestem zupelnie inna osoba. Usmiechnieta i ufna, a bylo ze mna juz naprawde zle. Chcialam juz nawet isc do jakiegos lekarza. Ufajcie. Sama czasem mam chwile zwatpienia, ale jak tylko zaczynam sie modlic jest o wiele lepiej. Musimy wierzyc, bo kto nam pomoże inny, zaden czlowiek, ani nawet my sami nie jestesmy w stanie nic zrobic. To udowodnil mi Pan, bo kiedy sama chcialam ulozyc sobie zycie okazalo sie, ze spadam coraz nizej.

      • Droga Aniu z wiarą oczekuj łaski a potem ciesz się z tego i rozpowiadaj po jej otrzymaniu bo Maryja jest tego warta żeby ją rozsławiać

  3. Przeczytalam twoje swiadectwo ze wruszeniem, bo potrafie w nim odnalezc ciebie. Podobnie jak ty wiele w zyciu przeszlam i tez modle sie o powrot mezczyzy, z ktorym bylam 11 lat. Bardzo za nim tesknie, modle sie zeby Bog pozwolil, aby nasze drogi sie zeszly ponownie. Basiu, czy moja modlitwa zostanie wysluchana????

    • Droga Iwono napewno Twoja modlitwa będzie wysłuchana ! Maryja CI pomoże wierz do końca bo im więcej będziesz ufać i wierzyć tym więcej od niej otrzymasz gdyz Maryja daje łaski według naszej wiary i pokładanej w NIEJ naszej nadziei życzę Ci wszystkiego dobrego w życiu !

      • Dziekuje ci Basiu za tak cieple i pokrzepiajace slowa. Gdyby stalo sie tak jak piszesz,(ze jestes pewna iz moja modlitwa zostanie wysluchana i Adam wroci do mnie) to bylby najwiekszy cud w moim zyciu. Tak bardzo tego pragne wiec nie przestaje wierzyc i zawierzam moje cale zycie Bogu. Czy moge prosic cie o modlitwe w mojej intencji? Iwonka

          • Dziekuje ci Basiu, to bardzo wazne dla mnie. Nie wiem dlaczego, ale cos mi mowi ze jestes bardzo mila osoba i jesli nie masz nic przeciwko to chcialabym sie z toba zaprzyjaznic. Oto moj adres mailowy gdybys zechciala sie ze mna skontaktowac: czerwoka@onet.eu
            Iwonka

            • Maryja napewno Cie wyslucha i da Ci to co najlepsze. Tylko sie nie poddawaj i modl z ufnoscia. Ja czasem nawet tracilam wiare, ale sie modlilam tym gorliwiej, bo to byla moja ostatnia deska ratunku. Dla mnie zycie juz bylo skonczone i nie widzialam mozliwosci rozwiazania moich problemow. Plakalam i modlilam sie. Moze sie okazac, ze wola Boza nie bedzie zwiazanie Cie z powrtotem z tym chlopcem, ale ty sie nie martw, Ona Ci pomoze. Ukoi ból i tesknote. Przygotuje byc moze do innego zwiazku. Ona sie Toba zaopiekuje. Tylko badz cierpliwa. Na laske trzeba troche poczekac, ale obiecuje Ci ze przyjdzie. Pewnie jeszcze bardziej niesamowita niz myslisz. Ale miejmy nadzieje, ze Bog polaczy Cie wlasnie z tym chlopcem ktorego pragniesz. 🙂

            • Dziekuje ci Aniu za cieple slowa. Bardzo mnie pokrzepily twoje slowa. Ja bardzo mocno wierze i nie poddam sie. Nie wiem jak to opisac ale czuje w sercu, ze Bog mnie wyslucha i nasze drogi polacza sie i znow bedziemy razem. Problem jest tylko taki ze on jest juz w zwiazku z inna kobieta. Jaka jest twoje swiadectwo Aniu? Wymodlilas sobie potrzebne laski dla siebie? Pozdrawiam Iwonka

      • Co prawda imie się niby nie zgadza… Ale zawsze można przyjąć jakiś pseudonim artystyczny dla niepoznaki 🙂 .

  4. Bardzo piekne swiadectwo dajace nadzieje duzo nadziei, zwłaszcza ze ja rowniez jestem osoba samotna mam 25 lat, niby jeszcze nie duzo a jednak wieksza czesc moich kolezanek wyszła juz za maz badz maja dzieci a ja nadal samotna takze tez postanowiłlam własnie w tej chwili ze zaczne nowenne w intencji miłosci:)

  5. Ponad rok temu nowenną i 30 dniowym nabożeństwem do św. Józefa wymodliłam sobie drugą połówkę…Życzę Ci Basiu powodzenia i daru rozeznania , gdyż spotkanie kogoś na ulicy to jeszcze nie związek…przed Wami ( mam nadzieję ) czas budowania jakiejś trwałej relacji. Uważaj, żeby nie wpaść w pułapkę, że skoro spotkałaś go w 53 dniu nowenny i biły dzwony to musi być TEN…

      • do Pana administratora dziękuję za trafny obrazek umieszczony przy moim świadectwie jakby wiedział … jak się modliłam NP tzn. codziennie klęczałam przy modlitwie przy dużym oknie składając ręce patrzyłam w niebo i tak się modliłam do Matki Bożej

  6. Dokładnie, skąd wiesz, że facet, którego poznałaś, to ten? Według mnie to takie nakręcanie się na coś według myślenia życzeniowego…Zobaczyłaś faceta, biły dzwony i co dalej? Nie rozumiem pointy tego świadectwa…Przecież to o niczym nie świadczy jeszcze.

    • W pewnym sensie masz rację ,bo czytając to świadectwo miałam podobne myśli ,że o niczym to nie świadczy,lecz nie wiemy czy ta para na nowo się w sobie nie zakochała i teraz jest razem.Ja życzę im ,by to spotkanie do którego doszło tak nieoczekiwanie połączyło ich piękną ,czystą ,trwającą do końca ich dni Miłością ,związkiem małżeńskim i gromadką dzieci.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!