Emilia: Ona docenia naszą ofiarność i daje.. prezenty!

Witajcie. Już kiedyś złożyłam świadectwo, ale czuję, że muszę zacząć od początku. Różaniec nigdy nie był moją dobrą stroną- męczył mnie i nudził, i wkurzał jednocześnie, nie miałam do niego serca. Owszem czasem po niego sięgnąłam, ale ni mogę powiedzieć,że to była wielka miłość. Moja koleżanka (dawna animatorka oazowa) namówiła...
Przeczytaj całość

Małgosia: nowenna przyniosła wiele dobrego w moim życiu

Odmawiam już trzecią Nowennę Pompejską, która przyniosła wiele dobrego w moim życiu. Zotałam naprawdę wysłuchana. Mój problem, przez który waliło się całe moje życie został rozwiązany, i nigdy, nigdy nie przypuszczałam że kiedyś się tak wiele u mnie i we mnie zmieni. To dzięki Maryi dostałam to. Prosiłam w jednej...
Przeczytaj całość

Paulina: Ukojenie bólu

Szczęść Boże, Pragnę podziękować Matce Bożej za wszystkie łaski, jakie otrzymałam. Jest to moja kolejna Nowenna Pompejsńska, którą zmawiałam prosząc o opiekę i potrzebne łaski dla bliskiej mi osoby, która zmarła kilka lat temu. Trudne było dla mnie pogodzenie się z tym mimo upływu czasu. Matka Boża pomogła mi pogodzić się z jej śmiercią, Ofiarowala ukojenie bólu, oraz zmieniło się moje spojrzenie na śmierć, życie i chorobę osoby za którą się modliłam.
Przeczytaj całość

Kamila: bóle podbrzusza ustały

Niech bedzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja zawsze Dziewica! Chcialam zlozyc swoje drugie swiadectwo :) Druga Nowenne Pompejanska zaczelam odmiawiac 17 kwietnia, a skonczylam 9 czerwca z intencja o moje zdrowie. Mialam bole podbrzusza i robilam rozne badania, wyniki cytologii mialam 23 kwietnia i byly dobre :) Przeczytaj Kamila: bóle...
Przeczytaj całość

Radek: Uratowane małżeństwo

Krótko: dziękuję Ci Matko za wstawiennictwo w intencji uratowania małżeństwa mojego brata. Mimo wniosku o rozwód, sprawa zakończyła się orzeczeniem separacji. Dostali czas na uratowanie rodziny. Bogu niech będą dzięki!!!
Przeczytaj całość

Anna: Trudne początki Nowenny Pompejańskiej

Wiele razy zaczynałam Nowennę Pompejańską i za każdym razem po kilku dniach przegrywałam. Potem znów zaczynałam od początku i historia się powtarzała. Byłam zbyt słabej wiary, wydawało mi się, że moja prośba nie zostanie wysłuchana, że to wszystko jest bez sensu, że to głupota w naszym współczesnym świecie modlić się, że to strata czasu. Modliłam się w intencji o uzdrowienie synka.

Niestety, zly walczył wytrwale. Po którymś razie poddałam się znowu. I wtedy mój chory trzyletni synek dobrał się do pudełka z różańcami, zaczął się nimi bawić i dawać mi, potem pokazywał paluszkiem na obraz Matki Boskiej. Zrozumiałam o co prosi moje dziecko. Zaprosiłam do modlitwy całe Niebo, z naszymi Aniołami Stróżami, z Archaniołem Rafałem, Św. Janem Pawłem, innymi Świętymi i zmarłymi z naszej rodziny. Myślę, że tym razem wytrwam 🙂 Bardzo pomogła mi książka „Miłość zwycięża wszystko” Ojca Witko. Gorąco polecam.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

Opt In Image
Nie przegap zadnego swiadectwa!

Zapisując się do biuletynu będziesz otrzymywać co tydzień, w piątek, powiadomienia o nowych, wspaniałych świadectwach, przysyłanych przez naszych Czytelników! Wystarczy wpisać poniżej swoje imię oraz adres e-mail. Potwierdzenie zapisania przyjdzie na Twoją skrzynkę.

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

4 komentarzy do "Anna: Trudne początki Nowenny Pompejańskiej"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
WIESŁAW
Gość
WIESŁAW

Bardzo możliwe że do Twojego syna osobiście przyszła Maryja. Nie poddawaj się, Bóg istnieje- a łatwo nigdy nie będzie ale trudno nie znaczy niemożliwie. Powodzenia

Anias
Gość

Aniu ja mam dwoje chorych dzieci, i już zmówiłam dwie nowenny w intencji powrotu ich ojca do nas. Nie wrócił i chwała Panu. Nie wart jest naszej miłości. Kiedy skończyłam drugą nowennę, zapytałam starszego o co mam się modlić, a on powiedział, za to żebyśmy chodzili. Wiem, że to byłby cud nad cudami, ale 1 maja zaczęłam 3 nowennę, po prostu za ich zdrowie.
Życzę Ci wytrwałości zdrowia i dużo siły. Z Panem Bogiem.
A książkę, którą polecasz przeczytam.

agata
Gość

wytrwaj w modlitwie choć czasem braknie sił choć wszystko się przeciwstawia, ściskaj różaniec i proś!!! A Twoje dziecko, sama pomyśl…. myślę że nie sam z siebie wskazał Ci różaniec…..On pragnie Twojej modlitwy.

Marta
Gość

Cudownie, że zobaczyłaś znak, że syn pokazał Ci sam co będzie dla Was ważne, co Wam pomoże. Choć nie będzie łatwo, to wierzę, że wytrwasz

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!