Anna: Trudne początki Nowenny Pompejańskiej

Wiele razy zaczynałam Nowennę Pompejańską i za każdym razem po kilku dniach przegrywałam. Potem znów zaczynałam od początku i historia się powtarzała. Byłam zbyt słabej wiary, wydawało mi się, że moja prośba nie zostanie wysłuchana, że to wszystko jest bez sensu, że to głupota w naszym współczesnym świecie modlić się, że to strata czasu. Modliłam się w intencji o uzdrowienie synka.

Niestety, zly walczył wytrwale. Po którymś razie poddałam się znowu. I wtedy mój chory trzyletni synek dobrał się do pudełka z różańcami, zaczął się nimi bawić i dawać mi, potem pokazywał paluszkiem na obraz Matki Boskiej. Zrozumiałam o co prosi moje dziecko. Zaprosiłam do modlitwy całe Niebo, z naszymi Aniołami Stróżami, z Archaniołem Rafałem, Św. Janem Pawłem, innymi Świętymi i zmarłymi z naszej rodziny. Myślę, że tym razem wytrwam 🙂 Bardzo pomogła mi książka „Miłość zwycięża wszystko” Ojca Witko. Gorąco polecam.

Niech święty Michał cię wspomaga i broni przed piekielnym wrogiem!

 

– św. o. Pio – 

Swojej duchowej córce, Linie,
o. 
Pio napisał: Niech św. Michał cię
broni przed piekielnym wrogiem!

 

To zdanie stało się początkiem nabożeństwa do Michała Archanioła,
które pobłogosławił i rekomendował  
sam św. ojciec Pio.

 

4
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
4 Wątki komentarzy
0 Wątki z odpowiedziami
0 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
4 Autorzy
MartaagataAniasWIESŁAW Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
WIESŁAW
Gość
WIESŁAW

Bardzo możliwe że do Twojego syna osobiście przyszła Maryja. Nie poddawaj się, Bóg istnieje- a łatwo nigdy nie będzie ale trudno nie znaczy niemożliwie. Powodzenia

Anias
Gość
Anias

Aniu ja mam dwoje chorych dzieci, i już zmówiłam dwie nowenny w intencji powrotu ich ojca do nas. Nie wrócił i chwała Panu. Nie wart jest naszej miłości. Kiedy skończyłam drugą nowennę, zapytałam starszego o co mam się modlić, a on powiedział, za to żebyśmy chodzili. Wiem, że to byłby cud nad cudami, ale 1 maja zaczęłam 3 nowennę, po prostu za ich zdrowie.
Życzę Ci wytrwałości zdrowia i dużo siły. Z Panem Bogiem.
A książkę, którą polecasz przeczytam.

agata
Gość
agata

wytrwaj w modlitwie choć czasem braknie sił choć wszystko się przeciwstawia, ściskaj różaniec i proś!!! A Twoje dziecko, sama pomyśl…. myślę że nie sam z siebie wskazał Ci różaniec…..On pragnie Twojej modlitwy.

Marta
Gość
Marta

Cudownie, że zobaczyłaś znak, że syn pokazał Ci sam co będzie dla Was ważne, co Wam pomoże. Choć nie będzie łatwo, to wierzę, że wytrwasz

Pielgrzymuj z nami!

- poznaj niezwykłą historię

Sanktuarium 

w Pompejach!