Anna: otrzymuje tyle łask, a myśle, że niegodna jestem w ogóle prosić

To już moje kolejne świadectwo, chyba trzecie, choć nowenne odmawiałam dopiero jedną. Opieka jednak trwa nieustannie jak widzę. dziś chciałam opowiedzieć o pracy. Pracy szukałam 1,5 roku w mieście, gdzie jest najwieksze bezrobocie, chodziłam na dziesiątki spotkań, zawsze wszystko było super, a i tak nie dzwonili…. rodzice moi bardzo to przeżywali, przeżywali każdą moją rozmowę w sprawie pracy. traciłam już nadzieję, ale gdzieś głęboko tliła się jeszcze iskierka. Po którejś z ostatnich rozmów kwalifikacyjnych, zadzwonili do mnie rodzice i pytali czy się udało, nie wiedziałam co powiedzieć, żeby się już nie martwili i SKŁAMAŁAM!!! Powiedziałam, że niby ok, nie zatrudnią mnie, ale teraz (było lato), ale odezwą się na pewno na początku grudnia…bo będą mieli etat (to wszystko wymyśliłam wiem, wstydzę się tego, wstydzę się nawet to tu pisać). Nadchodziła jesień, ja dalej szukałam pracy i nic, nic, nic. I co się stało? Był początek grudnia, nagle telefon od tamtego pracodawcy, czy jestem jeszcze bezrobotna, na co ja że tak, a oni na to – to bardzo się cieszymy, że nadal jest Pani bezrobotna, bo mamy dla Pani etat! zaczęłam pracę 10 grudnia!!!
Piszę to świadectwo również dlatego, żeby powiedzieć Wam, że MB dała mi pracę, ale też uchroniła mnie przed skutkami mojego kłamstwa – co bym powiedziała rodzicom z końcem roku, bez pracy,, ani nadziei na nią???
W życiu mojej rodziny wydarzyło się jeszcze więcej cudów i łask za przyczyna MB, a powiem Wam, że strasznym grzesznikiem jestem… niegodnym, na pewno jest więcej ludzi bardziej „zasłuzonych” ode mnie…. duzo więcej

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

3 myśli na temat „Anna: otrzymuje tyle łask, a myśle, że niegodna jestem w ogóle prosić

  1. Bardzo się cieszę Aniu że znalazłaś pracę, wiem jak to jest też tak mam na rozmowach jest ok. a potem nie dzwonią bo już kogoś przyjęli, oby mi starczyło siły na to że znajdę pracę bo ja już mam wątpliwości i tej nadziei coraz mniej

A Ty co o tym myślisz? Napisz!