Anka: Nie ustawajmy w modlitwie pomimo przeciwności

Jestem w trakcie odmawiania 3 nowenny pompejańskiej. Pierwsza zakończyła się spełnieniem intencji, dosyć szybko. Kolejna odmawiana w intencji kłopotów brata ufam, że również została wysłuchana, chociaż nie jest to widoczne tak od razu. Wydaje mi się, że sporo pomogła i pomaga nadal chociaż zmiany spektakularnej nie ma. Obecnie odmawiam w intencji własnych kłopotów w pracy. Początkowo dziwiłam się, że mi to odmawianie tak ładnie idzie, nie miałam większych rozproszeń przy modlitwie jak przy poprzednich razach. Jednak kłopoty zaczęły mnie i moją rodzinę bombardować ze wszystkich stron. Zaostrzyła się jeszcze bardziej moja trudna sytuacja w pracy, mąż również ma kłopoty w swojej, a Synek wylądował w szpitalu. Na szczęście jest już zdrowy i wesoły ale początki wyglądały poważnie. Spiętrzyły się różne codzienne sprawy, jakby specjalnie. Nie daję się jednak, ufam, że mój Anioł Stróż pomaga mi wytrwać w tej modlitwie, np: będąc z dzieckiem w szpitalu zasnęłam przy odmawianiu, nagle obudziłam się w nocy bez żadnego innego powodu i mogłam skończyć ostatnią część. Ufam, że Matka Różańcowa wysłucha mojej modlitwy ponieważ nic innego już nie pozostaje. Z perspektywy czasu i swoich obecnych kłopotów myślę, że ta obecna trudna sytuacja ma mnie zbliżyć ponownie do Jezusa, od którego się oddaliłam ostatnio. Te wszystkie kłopoty jakby się nawarstwiły kiedy pod wpływem Nowenny wyspowiadałam się po roku i przyjęłam Komunię, po 3 dniach od tego zachorował syn.
Nie ustawajmy w modlitwie pomimo przeciwności, ufajmy Bogu i Jego Matce, która nas zawsze wysłucha.

Opt In Image
Nie przegap zadnego swiadectwa!

Zapisując się do biuletynu będziesz otrzymywać co tydzień, w piątek, powiadomienia o nowych, wspaniałych świadectwach, przysyłanych przez naszych Czytelników! Wystarczy wpisać poniżej swoje imię oraz adres e-mail. Potwierdzenie zapisania przyjdzie na Twoją skrzynkę.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!