Aldona: wszystko jest darem Boga

Różaniec w dłoniach

O nowennie pompejańskiej dowiedziałam się na rekolekcjach ignacjańskich. Modliłam się w intencji mojej siostry i jej rodziny. Prośba zostaął po części wysłuchana. Nie doszło do rozwodu….Przy okazji a może przede wszystkim wiele łask otrzymałam ja sama. Po pierwsze zmieniły się warunki mojej pracy, które były wcześniej ciężkie (mam na myśli całą atmosferę). Poza tym otrzymałam wewnętrzny spokój i radość. Poznałam również męźczyznę z którym chciałabym założyć rodzinę. Poznałam go równy miesiąc po skończeniu rekolekcji. Nie spodziewałam się aż tylu łask. Nigdy nie zdołam pojąć tej wielkiej Bożej Miłości…. Nowennę skończyłam 9 m-cy temu i szczerze zaniedbałam sprawę świadectwa….Trochę mi wstyd że wróciłam tu w momencie kiedy w moim życiu zaczęło się psuć. Chodzi o mój związek…mamy teraz przerwę od siebie na przemyślenie wszystkich spraw. Mój chłopak nazwał to odpoczynkiem. Jak dla mnie to długi odpoczynek bo ma trwać 2 tygodnie…. Przez ten czas będę modlić się żeby sprawy się ułożyły tak jak Bóg chce. Wierzę że On najlepiej wie czego potrzebujemy. Wszystko w moim życiu jest Jego darem a Maryja nieustannie towarzyszy mi w życiu.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!