Agnieszka: wierzę, że Matka Święta ułoży wszystko

Jestem w trakcie odmawiania pierwszej Nowenny Pompejańskiej, o tej wspaniałej modlitwie powiedziała mi przyjaciółka. Proszę Królową Różańca Świętego, aby miłość zwyciężyła, a Jarek potrafił właściwie rozeznać swoje uczucia. Czytałam dużo świadectw osób odmawiających Nowennę, wiele z nich opowiada o zwątpieniu i pojawiających się w trakcie problemach. Ja nie miałam żadnych trudności, wręcz przeciwnie, cały dzień czekałam na chwilę kiedy wrócę z pracy i wezmę w dłonie różaniec. Modliłam się z radością i czułam że Matka Święta obdarza mnie spokojem i sprawia, że ufam jeszcze bardziej. Trzy dni przed zakończeniem części błagalnej zwątpienie dopadło również mnie. Właściwie nie tyle zwątpienie, a raczej paniczny strach i poczucie osamotnienia. Przepłakałam dwa dni i dwie noce, ale nie przestałam się modlić. Jednocześnie wydarzyło się wiele bardzo przykrych sytuacji związanych z mężczyzną, którego kocham, jednak wierzę, że Matka Święta ułoży wszystko. Jedno wiem na pewno, nie wyobrażam już sobie życia bez różańca.

2
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
2 Wątki komentarzy
0 Wątki z odpowiedziami
0 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
2 Autorzy
DanielAnia Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Ania
Gość
Ania

To prawda, ja sie zamartwialam jak ja wytrwam w odmawianiu trzech czesci rozanca przez 54 dni. I ze po tych 54 dniach nareszcie odetchne, bo czesto odmawialam rozaniec w nocy, bo w dzien nie darzylam. Nie wytrzymalam tygodnia i zaczelam kolejna nowenne i nie zaluje. Tak chcialam ja zaczac, zachecona tak wielkimi laskami jakie otrzymalam przy odmawianiu pierwszej nowenny. Jetsem przekonana, ze u Ciebie wszystko sie ulozy, gdyz czesto tak jest, ze wlasnie przed otrzymaniem laski dzieje sie najgorzej. U mnie prawie cala modlitwa byla w bolu i rozpaczy, dopiero na sam koniec kiedy juz sie zalamalam ze nic sie… Czytaj więcej »

Daniel
Gość
Daniel

Witaj Agusia. Ja rowniej modle sie o naprawienie mojego zwiazku z dziewczyna. Tylko ze ja jestem dopiero na 7 dniu . I wierze ze Mateńka nam pomoże i bedziemy razem szczesliwi choc przez jakis czas tego nie było. Zwądpienie troche jest poniewaz sama sytuacja z nia jest ciezka ale nie poddam sie bo bardzo chce ja odzyskac.