Monika: Łaska dobrej spowiedzi

Witajcie! Odmówiłam jakiś czas temu moją 2 NP i chciałam podzielić się z wami świadectwem Co prawda obie nowenny były w tej samej intencji lecz jeszcze ona się nie spełniła ale widzę już światełko w tunelu że jednak Matuchna mnie nie zostawi

Postawia na mojej drodze naprawde dobrych ludzi czego bym sie nie spodziewała. Wielką łaską jest dla mnie dzisiejsza spowiedź w której wyznałam grzech którego nie wyznawałam przez 10 lat ponieważ był bardzo wstydliwy ale dziś się przełamałam i powiedziałam wszystkie moje grzechy i jak cudownie być znowu czystym Była to wielka łaska od Maryi za co jej bardzo dziękuję.

Przez cały czas trwania nowenny miałam jak każdy z was różne pokusy, nawet szatan tak codziennie w nocy dawał mi znać że ta modlitwa bardzo mu się nie podoba- często budziłam się i czułam czyjąś obecność, często coś pukało mi do okna, nawet mój mąż obudził sie raz w nocy i słyszał pukanie do drzwi a za nimi oczywiście nikogo nie było… Moja teściowa również odczuła czyjąś obecność w nocy, pukanie do okna itp. i musiala sie przeprowadzić do innego pokoju i tam ma teraz spokój. Zły strasznie miesza ale przez to widzi się jaką moc ma ta nowenna

Nie poddawajcie się w trwaniu w nowennie choćby niewiem co sie działo, trwajcie a łaski po odmówieniu jej na pewno będą

Opt In Image
Nie przegap zadnego swiadectwa!

Zapisując się do biuletynu będziesz otrzymywać co tydzień, w piątek, powiadomienia o nowych, wspaniałych świadectwach, przysyłanych przez naszych Czytelników! Wystarczy wpisać poniżej swoje imię oraz adres e-mail. Potwierdzenie zapisania przyjdzie na Twoją skrzynkę.

1 myśl na temat “Monika: Łaska dobrej spowiedzi

  1. Niedawno ktoś mi przypomniał, że nasz Papież Jan Paweł II spowiadał się ponoć codziennie, więc jak nie tęsknić za spowiedzią świętą, która oczyszcza, czasem z zapomnianych już, a jednak nie wyznanych dotąd grzechów, albo takich zdarzeń, które nie wydawały nam się grzechem, a jednak z perspektywy czasu mogły w sobie mieć znamiona grzechu.
    Warto się oczyszczać systematycznie nie dopuszczając do nawarstwień i wymiatając stare zbagatelizowane grzeszki, tak czyniąc bronimy dostępu złym duchom do naszej przeszłości, często niechlubnej i dbamy na bieżąco, żeby nie mogły nas gnębić, wykorzystywać wiedzy o naszych złych uczynkach, bo chroni nas tajemnica spowiedzi – wyznane grzechy są utopione w Miłosierdziu Bożym – przebaczone, a my jesteśmy oczyszczeni – prawdziwie, nasze grzechy są z nas zmyte, zmazane, mamy czystą kartę, możemy bez obaw dążyć do świętości, nie ma ograniczeń dla nikogo – korzystajmy z tego i radujmy się w tym dniu dzisiejszym – ustanowienia Eucharystii w Wielki Czwartek i już zawsze.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!