Katarzyna: Deszcz łask

Spokój, radość

Odmawiam Nowennę od początku Wielkiego Postu, skończę ją 27 kwietnia (w Niedzielę Miłosierdzia Bożego i w dzień kanonizacji JPII). Moja intencja to: za wszystkich członków mojej rodziny, przyjaciół, sąsiadów, wszystkich ludzi, których kiedykolwiek poznałam. Już w pierwszym tygodniu odmawiania stała się niespodziewana rzecz: jeden z moich znajomych, który walczy z alkoholizmem i depresją (jest bardzo młody, ma 28 lat) dostał pracę (co w oczywisty sposób pomoże mu normalizować swoje życie)! O nim starałam się pamiętać szczególnie w modlitwie. Poza tym wydarzyło się wiele innych rzeczy, które jestem pewna, że pochodzą od Dobrego Boga, otrzymane w tym szczególnym czasie Wielkiego Postu i odmawiania Nowenny, np. poprawa relacji z pewnymi osobami. Wydarzyły się też rzeczy trudne, ale wiem, że i one są potrzebne, bo prowadzą do oczyszczenia. Znajduję na to wszystko tylko jedno określenie: deszcz łask, a z radością myślę, że jeszcze Nowenny nie skończyłam, więc co jeszcze się wydarzy:)? Królowo Różańca Świętego „gdyby cały świat wiedział jak jesteś dobra, jaką masz litość nad cierpiącymi, wszystkie stworzenia uciekałyby się do Ciebie”. Amen!

Opt In Image
Nie przegap zadnego swiadectwa!

Zapisując się do biuletynu będziesz otrzymywać co tydzień, w piątek, powiadomienia o nowych, wspaniałych świadectwach, przysyłanych przez naszych Czytelników! Wystarczy wpisać poniżej swoje imię oraz adres e-mail. Potwierdzenie zapisania przyjdzie na Twoją skrzynkę.

2 myśli na temat „Katarzyna: Deszcz łask

  1. Odmawiam nowennę od 1 marca, dzieją się różne rzeczy, „ustawia się” jak należy życie moich bliskich, choć nowennę odmawiam w intencji syna pozytywne zmiany dokonują się w całej rodzinie. Widzę te zmiany i czuję , że otacza nas opieka Matki Bożej !

    • No właśnie:) to jest najpiękniejsze w tej Nowennie, że Bóg nas zaskakuje przez ręce Maryi. I myślę, że siłą tej modlitwy jest to, że zwracamy się cali w medytacji do Boga i Jego tajemnic. Niejako „musimy” do nich się zwrócić, czyli zwracamy się do Boga. Maryja nas do Niego prowadzi. Ja dostałam kolejne łaski: wyprostowanie trudnej sytuacji, której niedawno doznałam i pewna łaska dla moich Rodziców:)

A Ty co o tym myślisz? Napisz!