Joanna: Zacznijcie już dziś!

Witajcie Kochani. Dzisiaj skończyłam odmawiać nowennę w intencji rozwiązania sytuacji, która mnie przerastała. Starałam się sama znaleźć rozwiązanie, ale nie byłam w stanie…dlatego postawiłam oddać sprawy w ręce Kogoś, kto jest ode mnie mądrzejszy, kto widzi i wie więcej. Z myślą o rozpoczęciu nowenny nosiłam sie około dwóch lat, ale ciągle to odkładałam chyba dlatego, ze modląc sie w danej intencji, musiałam wziąć pod uwagę, ze rozwiązanie może „przyjść” w każdej formie, również w takiej, której nie chcę.

Sytuacja przez te 2 lata pogarszała się , ja starałam się naprawiać ja różnymi sposobami, ale nic z tego nie wychodziło. W końcu stwierdziłam, ze już nie mam siły i wtedy, przez przypadek znalazłam mój różaniec i stwierdziłam , ze zmówię nowennę niezależnie od tego co się stanie. Uwierzyłam, ze każde rozwiązanie będzie dla mnie dobre, nawet takie, które na początku może bardzo  boleć i ze może to czego się najbardziej boję  jest dla mnie wybawieniem i ze otwieram się na wszystko, co Bóg ma dla mnie zaplanowane. Już po kilki dniach odmawiania poczułam niesamowitą fale spokoju i totalnej zgody na wszystko co ma się stać, uwierzyłam, że wszystko we właściwym czasie ułoży się we właściwy sposób.

Po kilkunastu dniach zaczęły dziać się dziwne rzeczy. Trafiały do mnie artykuły, książki, osoby, które napawały mnie jeszcze większym optymizmem, podsuwały zupełnie nowe pomysły na całkowitą zmianę tego, co mnie tak bardzo unieszczęśliwia.  Jednym słowem:  powiało nadzieją :). Do tego wszystkiego zaczęły pojawiać się sny zupełnie inne niż do  tej pory, pozwalające również z optymizmem spojrzeć w przyszłość. Reasumując: intencja jeszcze się nie spełniła, ale wierzę, że się spełni, natomiast zostałam obdarowana na wiele różnych sposobów, których się zupełnie nie spodziewałam.  Obecnie jestem na etapie planowania jak wprowadzić w życie nowe pomysły , które pojawiły się w trakcie tych 54 dni. Jestem przekonana, ze któryś z nich wybawi mnie od sytuacji w której się obecnie znajduję (napiszę wtedy raz jeszcze). 

Na koniec dodam , że jeśli zwlekacie z jakichkolwiek powodów z rozpoczęciem odmawiania nowenny, nie przedłużajcie tego! Zacznijcie już dziś. Ja nigdy w życiu nie zmówiłam nawet 1 części różańca (wstyd przyznać , ale taka prawda) a podołałam odmawianiu 3 części ( co któryś dzień nawet 4) przez 54 dni. Teraz żałuję , że zrobiłam to tak późno. Jeśli mnie się to udało bez większych problemów, Wam uda się również a poświęcenie godziny dziennie na modlitwę, może przynieść jedynie same dobre 
rzeczy ! 🙂

Opt In Image
Nie przegap zadnego swiadectwa!

Zapisując się do biuletynu będziesz otrzymywać co tydzień, w piątek, powiadomienia o nowych, wspaniałych świadectwach, przysyłanych przez naszych Czytelników! Wystarczy wpisać poniżej swoje imię oraz adres e-mail. Potwierdzenie zapisania przyjdzie na Twoją skrzynkę.

4 myśli na temat „Joanna: Zacznijcie już dziś!

  1. Piękne świadectwo Łask! Chwała Panu! 🙂 Wiara czyni cuda! U mnie jeszcze kilkanaście dni do końca pierwszej w życiu Nowenny. Miałam podobnie małe doświadczenie w modlitwie różańcowej. Dziś jestem już taka spokojna. Pan Bóg niesamowicie prowadzi mnie przez cały czas, podsuwając jak u Ciebie Joanno artykuły, konferencje, wspaniałych ludzi. Nowenna już odmieniła moje życie! 🙂

  2. Jesli otworzycie swoje serce Jezus z Maryją się w nim rozgoszczą, a życie nabierze kolorów, smaku i wypełni się miłością! Spełnienia w zyciu Dziewczyny!

  3. Mnie tez konczy sie odmawianie calej nowenny , co wydawalo mi sie niemozliwe , ale dalam rade i powiem szczerze , wcale nie jest to trudne . Moja intencja zaczela sie spelniac w niesamowitym tempie , wszystko uklada sie tak jak bym chciala . Zachecam wszystkich do jej odmawiania , bo czyni cuda dla nas Matka Boza .Bog zaplac nasza Matko za wstawiennictwo u Naszego Pana

A Ty co o tym myślisz? Napisz!