Edyta: Matczyny płaszcz opieki

Szczęść Boże, piszę aby złożyć świadectwo o tym co zaczęło się dziać w moim życiu odkąd zaczęłam modlić się Nowenną Pompejańską.
Chciałabym rozpocząć je od słów jakże tu pasujących: „O GDYBY CALY ŚWIAT WIEDZIAŁ JAK JESTEŚ DOBRA, jaką MASZ LITOŚĆ NAD CIERPIĄCYMI, wszystkie stworzenia uciekałyby się do Ciebie…”

W czasie gdy rozpoczynałam Nowennę byłam osobą bardzo chwiejną emocjonalnie, nie bez przyczyny jest tu też fakt, że mam nerwicę lękową, która bardzo sie przyczynia do takich stanów, bliskich stanom depresyjnym.
Modliłam się o pracę i choć moja modlitwa jeszcze nie została wysłuchana to z perspektywy czasu widzę jak Matka Boża zaczęła mi „pomagać w normalnym funkcjonowaniu”, jakby roztoczyła nademną Matczyny płaszcz opieki chroniąc mnie przed złym który przygniatał przygnębieniami.
Od kiedy odmawiam Nowenne dużo łatwiej mi z tym walczyć, mam w sercu nadzieję, przestałam rozpaczać, jestem bardziej radosnym człowiekiem, znajduję w sobie siłę do pokonywania trudności i lękow.
Dosłownie jaby Ktoś nademną czuwał i osłabiał działanie złego.
Obecnie odmawiam drugą już nowenne w intencji uzdrowienia z nerwicy i już od pierwszych dni tej pięknej modlitwy czuję, jak powoli i delikatnie coś się zmienia. Powoli ustępują szumy uszne które czasem były nie do zniesienia, a w trudnych sytuacjach gdy się z kimś zaczynam kłócić albo ogarnia mnie lęk, zwątpienie i pesymizm Ktoś mi pomaga z tego wyjść i nie poddawać się działaniu złego.
Ponadto po odmówionej modlitwie czuję uczucie, którego nie do końca potrafię opisać. Taki spokój, wyciszenie odczucie,że nie jestem sama z tym wszystkim.
Ta modlitwa zmieniła moje życie, zaczęła przywracać pokój mego serca i umysłu.
Dodała sił i sprawiła, że znów chcę żyć!
„O gdyby cały świat wiedział jak jesteś dobra…”

Niech święty Michał cię wspomaga i broni przed piekielnym wrogiem!

 

– św. o. Pio – 

Swojej duchowej córce, Linie,
o. 
Pio napisał: Niech św. Michał cię
broni przed piekielnym wrogiem!

 

To zdanie stało się początkiem nabożeństwa do Michała Archanioła,
które pobłogosławił i rekomendował  
sam św. ojciec Pio.

 

7
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
5 Wątki komentarzy
2 Wątki z odpowiedziami
0 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
7 Autorzy
Joanna ;)weronikaMartynaewaMagda Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Woseba
Gość
Woseba

Piękne swiadectwo.

karolinapaula
Użytkownik
Członek
karolinapaula

Dzięki za świadectwo. Też cierpię na nerwicę, pomagają mi specjaliści. Przez nich działa Bóg. Powoli, bardzo powoli wracam do życia. Kiedyś zaczęłam odmawiać nowennę pompejańską w intencji uzdrowienia, ale nie wytrwałam. Może kiedyś się jeszcze odważę spróbować.

Magda
Użytkownik
Członek
Magda

Oddać się w Jej opiekę, a już nic nie będzie takie samo… i wszystko będzie lepsze…

Dzękuję 🙂

ewa
Gość
ewa

powiedzcie a jak wytrwac w takiej intecji? ja tez mam taki sam problem (mam nerwice leki,).raz probowałam wytrwac na nowennie pompejskiej,ale tylko 1 tydz wytrwałam).Jest mi bardzo ciezko.kompletnie sobie nie radze.nie ufam juz nikomu z ludzi(zadnemu: psychologowi,psychiatrze ani ,lekom.)czuje sie załamana.ten stan mnie bardzo wykancza.gdy rozpoczełam ten swoj jeden tydzien ,bardzo sie bałam czułam ze sie rozpadam.jak ja mam modlic sie ?jak?

Martyna
Gość
Martyna

Ktoś mądry powiedział kiedyś: „Kto choć próbuje, szuka Boga, już ma Go w swoim sercu”. Przechodzisz ciężką próbę. Uznaj swoją bezsilność, to da Ci spokój i oczyści z obwiniania i popadania w rozpacz. Masz do bezsilności prawo (tym bardziej przy tej chorobie), taka świadomość jest niezwykle uwalniająca. Ale nigdy nie poddawaj się bezradności. Bo z Bogiem i Matką Najświętszą nigdy nie jesteś bezradna. Ufaj i małymi kroczkami próbuj się skupić na modlitwie. Mów do Boga, opowiadaj mu o tym co czujesz, myślisz, poproś o siłę i prowadzenie. Ale przede wszystkim – > Zaufaj i oddaj się Jego woli. Zobaczysz, On… Czytaj więcej »

weronika
Gość
weronika

Ewo, módl się litanią do Ducha Świętego, proś swojego Anioła Stróża o pomoc w modlitwie, Koronka do Bożego Miłosierdzia, proś o pomoc Jana Pawła II. Jest dużo sposobów, przy tym trzeba być pokornym i ufnym i nie poddawać się. Wszyscy prawie tak mają z modlitwą, tylko po to aby zwątpić – powodzenia

Joanna ;)
Gość
Joanna ;)

Ewo nie poddawaj się,polecam Ci wybrać się na na msze z modlitwa o uzdrowienie w Częstochowie są odprawiane takie msze wejdź na stronkę http://www.mimj.pl i poczytaj można też odsłuchać sobie tych spotkań.

Pielgrzymuj z nami!

- poznaj niezwykłą historię

Sanktuarium 

w Pompejach!