Beata: operacja

Praca

Chcę złożyć świadectwo pomocy przez Królową Różańca Świętego w kwestii uzdrowienia mojego 3- letniego synka. Rok temu trafiliśmy z nim do chirurga, podobno bardzo dobrego, który skierował nas na operację. Powiedział, że nie ma innej opcji wyleczenia. Wtedy zaczęłam się modlić, odmówiłam trzy nowenny nie do odparcia, poruszyłam chyba pół nieba, bo modliłam się też do świętych od spraw beznadziejnych, w tym do św. Rity, a ponadto do bł. Jana Pawła II, odmawiałam Koronkę do Miłosierdzia Bożego…

Wszystko to w intencji uzdrowienia synka i uchronienia go od operacji. Do szpitala nie poszłam z dzieckiem, trochę na swoją odpowiedzialność. Teraz, kiedy już zwątpiłam, a pomyślałam sobie, że jeśli Bóg miałby nam pomóc, to już by to zrobił, udałam się ponownie do lekarza i co się okazało… że operacja nie jest potrzebna! Wielka jest moja radość i wdzięczność! Pamiętajcie, Bóg nie zostawia nas samych, nawet gdy wszystko, co się wokół nas dzieje, wskazuje, że jest inaczej. On przychodzi nam z pomocą, po prostu czasem trochę później, nawet wtedy, gdy wątpimy. Wie, że jesteśmy tylko ludźmi, ma świadomość naszych słabości i bardzo nas kocha. I chwała Mu za to, że ma dla nas tyle cierpliwości!

„…bo gdy Twojej pomocy wezwałam, nawiedziła mnie łaska Boża…”

DZIĘKUJĘ…

 

Powyższe świadectwo zostało opublikowane w wiosennym (5/2013) numerze Królowej Różańca Świętego.

Opt In Image
Królowa Różańca Świętego

To świadectwo ukazało się wcześniej w czasopiśmie „Królowa Różańca Świętego” – poświęconemu różańcowi i nowennie pompejańskiej. Odwiedź stronę naszego kwartalnika! Zamów je w naszym sklepiku.

Możesz też zapisać się do biuletynu, dzięki czemu będziesz otrzymywać co piątek  powiadomienia o nowych świadectwach! Potwierdzenie zapisania przyjdzie na Twoją skrzynkę.

2 myśli na temat „Beata: operacja

  1. Beatko, dziekuje za dajace nadzieje swiadectwo!Ono jest poprostu specjalnie dla mnie. Ja znajduje sie w tej samej sytuacji, co Ty rok temu. U mojego 2-letniego synka stwierdzili dziure w sercu i chca go operowac. Ja nie potrafie sobie wogole tego wyobrazic i prosze niebo o COD UZDROWIENIA! O jakze pragnelabym zlozyc takie swiadectwo jak Ty. Jako matka takiego malenstwa mozna poprostu odejsc od zmyslow. Ja sie modle i ufam, ze Bog sie nad nami zlituje i zalata mu ta dziure w serduszku. Jeszcze raz dziekuje za swiadectwo, ktore pomaga wierzyc, ufac i nie odstepywac od modlitwy. Beatko, nich Bog ma Cie w Twojej opiece, a w szczegolnosci Twojego synka!

A Ty co o tym myślisz? Napisz!