Arletta: Ona nie zostawiła mnie samej

Witam. O nowennie dowiedziałam się od siostry. Koniec ubiegłego roku, był  dla mnie okresem bardzo trudnym, ponieważ skumulowało mi się kilka poważnych spraw i zrozumiałam że zostałam z tym sama. Miałam wtedy pretensję do siebie no i oczywiście do całego świata, dlatego nie od razu zaczęłam się modlić. Pod koniec listopada pomyślałam, że zbliża się Boże Narodzenie i wypadałoby przeżyć ten czas z czystym sercem i nie myśleć tylko o sobie. Tak zaczęłam się modlić. Powierzyłam Matce Bożej swój żal, złość, bezradność wobec sytuacji, w której się znalazłam. Teraz skończyłam odmawiać drugą nowennę. Chyba pierwszy raz w życiu zrozumiałam tak dokładnie modlitwę różańcową. Od grudnia wiele się we mnie zmieniło. Teraz wiem, że kiedy przychodzą trudności, trzeba zrobić wszystko, co możemy w danej spawie, a o tym, co od nas niezależne powiedzieć Matce Bożej. Zrozumiałam, że to Bóg wie, co dla nas dobre, a nam się czasem zdaje ( tak jak ktoś wielokrotnie tu już pisał ). To co najtrudniejsze, chyba wciąż przede mną, teraz czekam na operację kręgosłupa. Jak, wielu z nas mam jeszcze sporo spraw niepoukładanych ale ufam Matce Bożej, bo gdy było mi naprawdę ciężko, Ona nie zostawiła mnie samej. Chcę też podziękować za Wasze świadectwa, bo gdy przychodzi zniechęcenie, one dają siłę do modlitwy.

Pozdrawiam

Nie przegap ciekawego świadectwa!

Czy wiesz, że zapisując się do biuletynu, co piątek będziesz otrzymywać najświeższe świadectwa nowenny pompejańskiej?

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz

Wyjatkowe kompendium o
nowennie pompejańskiej:

Tylko teraz otrzymasz… 
drugi egzemplarz za 1 grosz!

A może tak chcesz otrzymywać co piątek
powiadomienia o nowych świadectwach?

TAKalboNIE
…a więc zapisz się już teraz do powiadomień:
A teraz odbierz pocztę i kliknij łącze potwierdzające

Zamknij