Agnieszka: sama już nie wiem

O nowennie pompejańskiej usłyszałam w zeszłym roku i zaczęłam ją odmawiać o dobrego męża. Nie minęło wiele czasu, a poznałam swojego chłopaka. Nie dokończyłam tej nowenny, 52-ego dnia zasnęłam przed ostatnią dziesiątką. Rozpoczęłam od nowa tym razem precyzując swoją intencję, że gdyby to nie miał być ten, którego poznałam, to proszę, żebym do końca marca 2014 poznała tego właściwego i przynajmniej wiedziała, że to ten. Tym razem ukończyłam nowennę i zaczęłam drugą o zdrowie dla koleżanki. Marzec się skończył, nie poznałam nikogo innego, wszystkie znajomości kończyły się szybko. Niestety już od lutego wszystko się między nami psuje. Rozpoczęłam drugą nowennę o uzdrowienie naszej relacji (tak, odmawiam obecnie 2 razy po 3 części różańca dziennie mimo pracy zawodowej). Zaczęłam dostrzegać coraz więcej własnych błędów i pracować nad nimi, nawracać się, ale w moim związku psuje się coraz bardziej. Musiałam to napisać i się z wami podzielić, bo już zaczynam popadać w zwątpienie 🙁

Opt In Image
Nie przegap zadnego swiadectwa!

Zapisując się do biuletynu będziesz otrzymywać co tydzień, w piątek, powiadomienia o nowych, wspaniałych świadectwach, przysyłanych przez naszych Czytelników! Wystarczy wpisać poniżej swoje imię oraz adres e-mail. Potwierdzenie zapisania przyjdzie na Twoją skrzynkę.

7 myśli na temat „Agnieszka: sama już nie wiem

  1. Kiedyś spotykalam się z jednym chłopakiem. Wszyscy myśleli że się pobierzemy. Pasowalismy do siebie jak ulał. Na dodatek poznaliśmy się w kościele! Więc zaczęłam modlic sie o szczęście dla nas, ślub i dobre wspólne życie. Od tamtej pory wszystko zaczęło się sypać. Im wiecej modlitwy tym gorzej. Zrozumialam że to znak że nie będziemy razem. Było mi bardzo ciężko bo kochałam tego czlowieka, był wierzący i absolutnie wszystko mi w nim pasowało, byl wprost idealny…… ale w planach Boga nie dla mnie…. rozstalismy się. Bolało bardzo ale czułam że dlatego że sie modlilam za nasz związek, Bog dał mi do zrozumienia że nie jesteśmy dla siebie. W pełni zrozumiałam to dopiero wtedy gdy poznałam mojelgo męża…

  2. Agnieszko…napiszę przewrotnie, a może zamiast odmawiać kolejną NP w intencji poprawienia Waszych relacji powinnaś trochę więcej czasu poświęcać swojemu chłopakowi…Myślę, że powinniście po prostu szczerze ze sobą porozmawiać, wyjaśnić wszystkie nieporozumienia, spędzać ze sobą więcej czasu. Tego nikt za Was nie zrobi…i żadna modlitwa nie rozwiąże. Życzę Wam powodzenia i nie zamartwiaj się na zapas 🙂

  3. Agniesiu, piszesz piękne świadectwo o ufności jaką pokładasz w Panu a zwłaszcza Matce Bożej przez Nowennę, może to że dzielisz się z nami swoimi przeżyciami też jest jakąś łaską i uzyskujesz od innych modlących się nowenną rady.

    Wziełaś na siebie bardzo dużo: dwie nowenny, pracę zawodową, napewno masz jakieś obowiązki domowe jeszcze chłopak do tego i jak to wszystko pogodzić? Wiesz ja myślę, że Maryja nie obrazi się na Ciebie jak zamiast kontynuować nowennę o poprawę waszej relacji, poświęcisz czas swojemu wybrankowi i jak jesteś tak bardzo wierząca to napewno też oczekujesz, żeby Twój ukochany był wierzącą i praktykującą osobą więc może połącz to co przyjemne z pożytecznym – zacznij razem z nim na spotkaniach odmawiać np dziesiątek różańca o Waszą miłość, zaproponuj udział w nabożeństwa typu: Droga Krzyżowa czy Nowennna do Matki Bożej, uczcie się wspólnie życia ze sobą.

    Życzę powodzenia w miłości!

  4. Dołożę jeszcze, że w relacjach damsko-męskich nie można jeszcze za szybko oczekiwać stosownych rezultatów, to że ktoś nam się bardzo podoba i widzimy nasze wspólne życie, dodatkowo goni nas czas, pragniemy założenia rodziny itp. To jednak cały proces poznawania, czarowania się nawzajem musimy realizować spokojnie bez nadmiernego pośpiechu by nie przestraszyć też drugiej strony a dwa, żeby Ona też mogła się zaangażować. Nie można kochać za dwoje.

    Wspomniałaś też o swoich błędach jakie popełniasz, wiadomo najpierw trzeba wymagać od siebie a później od innych, ale druga strona też w związku nie jest idealna i tutaj trzeba krytycznie podchodzić zarówno do swojej postawy jak i drugiej strony. To, że przez miesiąc nikogo nie udało Ci się poznać nie oznacza, że jesteś skazana tylko na tego chłopaka, także ciągle musisz dbać o siebie i mieć wytężony wzrok i słuch w celu poszukiwania swojej drugiej połówki 😉

  5. Modlitwy nigdy za wiele, jeśli już zaczęłaś to spróbuj dotrwać do końca, na pewno nie zaszkodzi, a pomóc może.
    Ja odmawiam 23 dzień NP, wczoraj byłam u spowiedzi. Modlę się także o dobrego męża i jest mi coraz ciężej, może ja nie zasługuję na dobrego męża i dzieci, albo przegapiłam swoją szansę? Wiem że modlitwa nie sprawi cudu od razu, ale chciałabym przynajmniej pogodzić się ze swoją samotnością, a tu coraz więcej wątpliwości jak postępować. Jedno wiem że, modlitwę chcę doprowadzić do końca.

    • Agnieszko M. nie martw się ,wszystko powierzaj każdego dnia Mateczce i jeszcze raz nie martw się. Zasługujesz na niebo przede wszystkim jak każdy z nas wszak za nas Chrystus wycierpiał tak wiele . Jesteś /śmy/ Jego ukochanym dzieckiem . Pozdrawiam serdecznie w Imię Boże. Dodam ,że odmawiam kolejny raz Nowennę i w objęciach Najlepszej Matki czuję się coraz bardziej bezpiecznie.

  6. Agnieszko, każdy dar ma swoją drogę oczyszczenia. To, że zaczęłaś dostrzegać swoje błędy i potrzebę nawrócenia, wydaje mi się być najmocniejszą odpowiedzią na Twoją Nowennę Pompejańską, bo tak naprawdę jest najważniejszym krokiem w kierunku uzdrowienia relacji z drugim człowiekiem i przygotowaniem serca na dar prawdziwej miłości.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!