Robert: wysłuchana modlitwa

Chciałem podzielić się moimi cudami związanymi z Nowenną Pompejańską i podziękować Najświętszej Maryi Pannie i Bogu za wszelkie łaski. Pisze to również w celu pokrzepienia wielu serc, którym wydaje się że nie zostaną wysłuchane.
Nowennę Pompejańską poznałem dzięki modlitwom do św. Rity i św. Ekspedyta. Za ich wstawiennictwem doświadczyłem już wielu cudów w moim życiu (m.in. w egzaminach na studiach, czy też w pozytywnym rozwiązaniu trudnej sprawy sądowej), ale największą łaską otrzymaną było doprowadzenie mnie do poznania tej Nowenny – modlitwy, która zmieniła moje życie. Pierwszą Nowennę odmawiałem, w sprawie dość przyziemnej. Chodziło o wyjście z kłopotów finansowych i doprowadzenie w mojej pracy pewnej transakcji do końca. Nieustanne porażki i bezowocne działania stawały się zmorą i wszystko wskazywało na to, że transakcja ta nie dojdzie do skutku. Również opinie osób, które współpracowały przy podobnych czynnościach wskazywały na to, że jest ona nie do przeprowadzenia pod wyznaczonymi kryteriami. Ta męczarnia trwała prawie dwa lata. I tu przyszła mi z pomocą Matka Boża Pompejańska. Tuż po odmówieniu Nowenny Pompejańskiej, Maryja doprowadziła transakcję do końca. Nagle znalazł się odpowiedni kontrahent i zaakceptował wszystkie warunki, a co więcej zaoferował jeszcze lepsze niż było to przewidziane pierwotnie. To oczywiście rozwiązało wszystkie problemy. Dla Matki Bożej nie ma rzeczy niemożliwych! Chwała Jej i Bogu na wieki!
Od tego momentu staram się modlić Nowenny Pompejańskie jak najczęściej, dziękując Bogu i Matce za wszelkie łaski i prosząc o następne. Oprócz otrzymania w/w łaski, w trakcie odmawiania kolejnych Nowenn otrzymałem wiele łask duchowych.  O tych jednak postaram się napisać w kolejnym razem.
Życzę wszystkim dużo wytrwałości i wielu łask od Królowej Różańca Świętego.

Opt In Image
Nie przegap zadnego swiadectwa!

Zapisując się do biuletynu będziesz otrzymywać co tydzień, w piątek, powiadomienia o nowych, wspaniałych świadectwach, przysyłanych przez naszych Czytelników! Wystarczy wpisać poniżej swoje imię oraz adres e-mail. Potwierdzenie zapisania przyjdzie na Twoją skrzynkę.

12 myśli na temat „Robert: wysłuchana modlitwa

  1. Robert masz wielką łaskę u Maryji jak Cię wysluchuje, mnie niestety nie chce wysłuchać w najważniejszej intencji. Tyle już nowenn odmówiłam, może źle odmawiam nie wiem.Mam chwile zwątpienia. Ale dobrze że innych wysłuchuje.

    • Agnieszko, ja sama modlę się w intencji bardzo dla mnie ważnej. Wczoraj miałam chwilę załamania, miałam wrażenie że moje modlitwy są bez sensu, że to nic nie da. Moim postanowieniem wielkopostnym jest częste uczestnictwo w mszach świętych, więc poszłam na mszę. W duchu powiedziałam: Jezu spraw, bym usłyszała Twoje Słowa do mnie. I tu nagle czytanie: „Proście a będzie wam dane, szukajcie a znajdziecie, kołaczcie a otworzą wam”. To nie był przypadek to sam Jezus obdarzył mnie swoim słowem i zesłał ponownie nadzieję. Potem ksiądz wygłosił kazanie i mówił o modlitwie, m. in. o zarzutach jakie kierujemy do Boga, że nie wysłuchuje naszych modlitw. To nieprawda! Bóg wszystkie modlitwy słyszy – te które są dla nas dobre spełnia od razu, na spełnienie niektórych musimy poczekać, bo być może nie jesteśmy jeszcze gotowi, by otrzymać dane łaski. Natomiast te niespełnione są największą łaską – bo Bóg sam się nimi zajmie i otrzymujemy wg Jego Woli. Nie ma modlitwy niewysłuchanej, tylko są niezauważalne owoce. Czasem nawet jak się sprawa pogarsza i problem się nawarstwia – to także jest wynik działania łaski – Bóg przecież potrafi z ciemności wyprowadzić światło. Po drugie jeśli coś ruszy w naszej sprawie, (w której się modlimy) nawet jeśli nie w tą stronę którą chcemy to znak, że wszystko zmierza ku dobremu, a my po prostu mamy mylne przekonanie co do tego, co dobre. Bądź silna i po prostu zaufaj!

    • Też potrzebuję pomocy w rozwiązaniu bardzo trudnej sytuacji finansowej, odmówiłam dwie NP, sprawa tylko się pogarsza, przerażenie rośnie… Modlę się dalej, proszę też bym nie straciła wiary i nadziei 🙁

  2. Wszystko musi byc zgodne z wola Bożą a Maryja zawsze słucha .. i nigdy nie chodzi o ilość moze zabardzo pokładasz ufność w ilosci odmówionych modlitw a nie w Bogu. Ufaj Bogu i Maryi i pokładaj w nich ufność

  3. Wracając rano do miasta, uczuł głód. A widząc drzewo figowe przy drodze, podszedł ku niemu, lecz nic na nim nie znalazł oprócz liści. I rzekł do niego: „Niechże już nigdy nie rodzi się z ciebie owoc!” I drzewo figowe natychmiast uschło. A uczniowie, widząc to, pytali ze zdumieniem: „Jak mogło drzewo figowe tak od razu uschnąć?” Jezus im odpowiedział: „Zaprawdę, powiadam wam: jeśli będziecie mieć wiarę, a nie zwątpicie, to nie tylko z figowym drzewem to uczynicie, nawet jeśli powiecie tej górze: „Podnieś się i rzuć się w morze!”, stanie się. I otrzymacie wszystko, o co na modlitwie z ale wiarą prosić będziecie”

  4. Mnie też zły atakuje nieustannie. Pracuję w sklepie z dewocjonaliami i powinnam czuć się szczególnie chroniona, bo obcuję z obrazami świętych i mam dostęp do cudownych modlitw. A jednak zły atakuje ze zdwojoną siłą! Wpadłam w depresję,a biorąc ciężkie leki na przeziębienie, zaszłam w ciążę i boje się,że będzie źle! Czuję to! Nowennę przerwałam dwukrotnie, z powodu osłabienia w chorobie i teraz odmawiam trzeci raz. Dodatkowo wzywam na pomoc MB Rozwiązującą Węzły. Czekam i błagam…A świadectwa z tej strony bardzo podnoszą na duchu.

    • Nie bój się kochana módl sie do Matki Najświętszej i ufaj .Wiem co mówię bo sama byłam w podobnej sytuacji zaszlam w ciążę w wieku 37lat po dziesiecioletniej przerwie miałam juz trójkę prawie dorosłych dzieci ,nie wiedząc ze jestem w stanie błogosławionym zrobiłam rtg klatki ,palilam również papierosy, gdy dowiedziałam się o ciąży wpadłam w panikę ciągle strach wywolal u mnie depresje ,ale ja zaczęłam sie modlić do MATKI NAJŚWIĘTSZEJ,do Jezusa Miłosiernego i do Św.ANTONIEGO który wstawial sie mocno za mną .Nie życzę nikomu tego co przeszłam i w ciąży i po porodzie ,w czasie porodu ściskałam różaniec w dłoni .w nocy snilo mi sie że w czasie porodu dostaje zawału albo krwotoku, bałam się ale się modlilam ,nawet nie pękłam a synek ważył 4200.Potem bylo tylko gorzej depresja sie pogłębiała ,dolaczyly sie leki i natręctwa np.mycie rąk.Ale ja nadal gorąco prosiłam o pomoc.Problemy z mężem bardzo bolesne wspomnienie ,przebaczylam, i kiedy juz pomyślałam ze już nic i nikt mi nie pomoże Bóg zeslal mi Anioła w postaci młodej dziewczyny ktora nawet wybudowala sie obok nas.To byla i jest mmoja opoka ,o,a mnie wspierala i bardzo pomogla.Więc kochana Agnieszko ufaj i módl się

  5. Agnieszko Anno postaraj się o pasek św. Dominika, informacje znajdziesz w internecie i nie ustawaj w modlitwie. Dziś pomodlę się za Ciebie i dzieciątko, z Bogiem !

  6. Barbara2-dziękuję z całego serca! Jednak ja modle się raczej o „oczyszczenie „organizmu, bo nie zniosę lęku o zdrowie dziecka. Jestem matką i wiem,jak to trudne. A w rodzinie i wśród znajomych mam przypadki chorych dzieci…To początki, nawet lekarz niczego nie stwierdził na pewno, więc liczę na cud i drugą szansę…
    A zły nadal nęka, bo nachodzą mnie już myśli samobójcze i trwa to od sierpnia!

  7. Agnieszko Anno, właśnie pomodliłam się za Ciebie i Twoje dziecko. Niech Maryja ma Cię w swojej opiece i obdarzy zdrowym dzieckiem, a na Ciebie ześle spokój

A Ty co o tym myślisz? Napisz!