M.: Moc różańca jest przeogromna

Ręce serce

Moc różańca jest przeogromna, a Matka Boża wstawia się za Nami u swego Syna każdego dnia! Niedługo kończę moją trzecią Nowennę Pompejańską, a modlitwa różańcowa jest źródłem tak wielu łask Bożych w codziennym życiu, że chciałabym móc odmawiać ją już zawsze.

To ona daje mi siły do podejmowania trudnej walki o przemianę mojego życia. Samo podjęcie Nowenny i wytrwanie przez 54 dni było cudem, a co dopiero kolejne i kolejne! Wierzę, że jeśli moje intencje są zgodne z Wolą Bożą, zostaną wysłuchane.

Nie zwlekajcie, oddajcie Bogu wszystkie swoje troski, trudy i zmartwienia, a On zaopiekuje się Wami najlepiej!
M, 22.

Opt In Image
Nie przegap zadnego swiadectwa!

Zapisując się do biuletynu będziesz otrzymywać co tydzień, w piątek, powiadomienia o nowych, wspaniałych świadectwach, przysyłanych przez naszych Czytelników! Wystarczy wpisać poniżej swoje imię oraz adres e-mail. Potwierdzenie zapisania przyjdzie na Twoją skrzynkę.

6 myśli na temat „M.: Moc różańca jest przeogromna

    • nie wiem czy jest jakaś tajemnica wytrwania 🙂
      w moim przypadku motywacja była beznadziejna sytuacja, NP była dla mnie ostatnią deską ratunku
      tak więc gdy zostałam wysłuchana, wiadomo, że tym razem motywacją był fakt, że to działa! Mateczka pomaga!
      kolejna NP została wysłuchana, i tak jestem w trakcie trzeciej
      jak teraz pomyślę, że gdybym nie została wysłuchana przy którejś NP, to nie ma siły żebym się zniechęciła, bo poza spełnieniem intencji jest masa innych łask, które sprawiają że Twoje życie nabiera innego sensu
      Małgosiu, zacznij już dziś!

    • jaka jest tajemnica wytrwania?.Cel do ktorego zdazamy i samozaparcie, ze pokonam podszety zlego,ktory za wszelka cene probuje nas zniechecic.Wtedy jest najlepsza okazja , zeby pokazac swoje oddanie sie Matce Bozej i z jej pomoca wytrwac.
      Jutro koncze druga nowenne pompejanska i jestem dumna ze odmawialam cztery czesci,a ile lask otrzymalam. Jestem ogromnie wdzieczna Najswietszej Panience za wszystko.Nie poddawajcie ,ale ufajcie Pani Pompejanskiej.

  1. Zgadzam się, że determinacja jest tajemnicą sukcesu i wytrwania do końca. Ja sięgnęłam po NP w stanie kompletnego załamania i beznadziei emocjonalnej, jak spadło na mnie kilka problemów, po ludzku ciężkich do przejścia. Nie miałam już nic do stracenia i zawierzyłam wszystko Matce Przenajświętszej i Jezusowi Miłosiernemu. Pomyślałam, że jedyne co mogę zrobić, to na kolanach błagać Niebo o pomoc. Oczywiście, że zawsze się modliłam, ale nie z taką intensywnością. Stwierdziłam, że jest to jedyna rzecz, jaką mogę w tej sytuacji zrobić i zależy ona ode mnie i mojej wytrwałości. Omówiłam 3 NP, dziś zaczynam kolejną. Nie ma teraz innego sposobu na moje problemy, jak intensywna modlitwa i to mogę zrobić sama. Wiem, że jestem natrętna i może mało pokorna, ale cały czas przypominam sobie słowa: „proście a otrzymacie” i tego się trzymam. Nie jest napisane jak długo trzeba prosić, więc będę prosić do skutku. Liczę się z tym, że skutek może być dla mnie nieoczekiwany, np. pogodzenie się z tym stanem rzeczy, choć to wydaje się teraz nieprawdopodobne.
    Pozdrawiam wszystkich, bo wasze świadectwa i opinie dają mi silę i nadzieję.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!