Krzysztof: Chciałbym żeby moje życie nabrało sensu

Chciałem dowiedzieć się czy aby zacząć odmawiać nowennę pompejańską niezbędne jest wcześniejsze wyspowiadanie się? I druga kwestia. Do końca nie wiem jak ułożyć intencję w której chciałbym odmawiać nowennę. Wydaje mi się, że mam tak dużo do zmiany, że nie wiem co jest najważniejsze z tego wszystkiego.

Jestem i egoistą i leniem i nie kocham siebie, mam bardzo niskie poczucie wartości, nie żyję wg dobrych wartości i dużo by jeszcze wymieniać. Chciałbym żeby moje życie nabrało sensu, bo obecnie go nie widzę i często nawet myślę o tym, że lepiej byłoby nie żyć.
Czy można się modlić o sens życia? A może mógłbym poprosić o jakieś wskazówki co do intencji? Jak ją najlepiej wyartykułować, żeby była dokładna i jasna dla Matki Bożej? A może być taka intencja, żeby Matka Boża ułożyła moje życie po swojemu? Sam nie wiem. Chciałbym po prostu się tak nie męczyć w tym życiu.

I jeszcze jedno pytanie mi się nasunęło. Czy nawet jeśli nie za bardzo wierzę w ‚te rzeczy’, tzn. modlitwę, Boga itp. to jeśli pomimo tego będę sumiennie odmawiał nowennę, bo nie widzę już innego wyjścia, to też zostanę wysluchany a moje prośby spełnione? Czy to jest tylko zarezerwowane dla tych bardzo wierzących?

Z góry bardzo dziękuję za odpowiedzi na moje wątpliowści.

Pozdrawiam
Krzysztof

10 myśli na temat „Krzysztof: Chciałbym żeby moje życie nabrało sensu

  1. Właśnie w tym sęk,żebyś lepiej spróbował.Najlepiej poproś o intencje znalezienie sensu życia albo zmiany na lepsze :). Nie wiem jakoś tak może być :). Tylko ta modlitwa jest dla wytrwałych,ale się nie zniechęcaj po pierwszych dniach. Musisz to jakoś rozłożyć.Może dzięki tej modlitwie wrócisz do głębszej wiary i zrozumiesz więcej niż wiedziałeś obecnej chwili.Wiadomo,że obietnica od razu się nie spełni i też trzeba być ostrożnym.Ta modlitwa daje spokój,nadzieje. Wierzący (czasem) nie dostają o to co proszą,ale za to przychodzą inne łaski.Jak zaczniesz nowennę to zobaczysz jak się zmieni Twoje życie.A co do spowiedzi to nie wiem już Ty musisz zdecydować,ale jak dawno nie byłeś to znaczy,że o tym myślisz i może warto by pójść

  2. Po 1. Albo się w coś i kogoś w tym przypadku Boga wierzy bądź nie.
    2. Poczytaj wpisy,świadectwa i sam sobie odpowiedz.
    3. Zawierz siebie Królowej Różańcowej i odmów Nowennę w intencji,jaką rzeczy sobie Maryja dla Ciebie.
    Powodzenia,wytrwałości i wiary,bo wiara czyni cuda :). Pozdrawiam. R

  3. Ja też bym proponowała oddanie się w opiekę Maryji – ja sama miałam taki dylemat, i nie wiedziałam, jak sformułować intencję. Matka Boska i modlitwy do Niej to nie koncert życzeń – nawet jak źle dobierzesz czy sformułujesz intencję, myślę, że i tak dostaniesz najpierw najbardziej potrzebne Ci łaski.
    Ja mówiłam: tę nowennę ofiaruję w intencji swojej własnej- i co byś nie chciał,pod to podciągniesz 😀 A Maryja już najlepiej będzie wiedziała, jak twoje modlitwy „wykorzystać” – tylko jej zaufaj :d

  4. Zawsze możesz poprosić aby Maryja pokierowała Twoim życiem lub zmieniła Cię na lepsze. Z pewnością otrzymasz to co będzie Ci najbardziej potrzebne (w oczach Boga). Jeśli czytałeś choć kilka świadectw jakie inni zamieszczają, napewno zauważyłeś, ze podczas odmawiania „Nowenny” ludzie otrzymują wiele łask i darów niezależnie od intencji. Jestem pewna, że też tego doświadczysz a Twoje życie zmieni się radykalnie. Pozdrawiam :0)

  5. jeśli możesz to idź do spowiedzi, chociaż bez odbytej spowiedzi też oczywiście możesz odmawiać Nowennę, polecam Ci też modlitwy do o. Pio i do Ducha Św., Koronkę do Miłosierdzia Bożego,
    jeśli chcesz się bardziej zbliżyć do Boga i poznać Go, czytaj Pismo Św.
    polecam CI również Mszę z modlitwą o uzdrowienie i uwolnienie, warto iść na nią, na dole jest strona z harmonogramem Mszy
    http://www.se.neteasy.pl

  6. Odpowiem Ci w punktach:
    1. Nawet jak nie wierzysz możesz się modlić. „Zdrowaś Mario” jest wielką modlitwą. Ja przez lata zupełnie nie wierzyłam w Boga. Męczyłam się bardzo. Świat i całe życie wydawał mi się bez sensu, to znaczy co kilka dni, czasem, tygodni miałam już dość i nie chciałam żyć. Zaczęłam mieć tez problemy ze spaniem tzn. ogarniał mnie strach, że jak zamknę oczy stanie się coś strasznego.
    I którejś nocy w panice zaczęłam odmawiać Zdrowaś Mario – traktowałam ją jak mantrę buddyjską (bo w te bzdury wtedy wierzyłam), jako formułkę na uspokojenie – bez żadnej wiary i od razu czułam uspokojenie, wszystko mijało i mogłam spać jak dawniej. Tak było wiele nocy. Od tego czasu minęło już parę lat, powoli postępowało i trwa nadal moje nawracanie.
    Módl się różańcem, ale żeby to nie było klepanie i myślenie o czymś innym. Modląc się proś cały czas w myślach o pomoc. Potem jak już uwierzysz i poczujesz obecność Matki Bożej, będziesz wiedział, że za każdym razem jak ją wzywasz mówiąc „Zdrowaś Mario” ona przychodzi i stoi obok Ciebie i z Tobą się modli do Boga za Tobą.

    2. Piszesz, że życie wydaje Ci się bez sensu. Bo życie bez wiary w Boga jest bez sensu. codzienne wysiłki, trudności, praca, zmęczenie, choroba i in. bez uświadomienia sobie, że to ma sens dlatego, że życie na ziemi to tylko nasza próba przed prawdziwym życiem, które będzie po śmierci: bez zła, bez bólu, bez cierpienia tylko z bezwarunkową, wszechogarniająca miłością Boga i wszystkich ludzi.
    Jak sie tego nie widzi, to nie można znaleźć sensu w życiu tu na ziemi, które jest po prostu szkołą i egzaminem przed prawdziwym życiem.

    3. Zawsze lepiej się wyspowiadać jeśli możesz. Ale wzywać pomocy Matki Bożej możesz w każdych warunkach, każdym stanie a im Ci gorzej tym szybciej i częściej powinieneś wzywać jej pomocy.

    4. Na koniec Ci powiem, że stan bezsensu, który teraz odczuwasz jest zaproszeniem Ciebie przez Boga, żebyś zaczął poprzez Niego szukać sensu, żebyś uwierzył i kochał Boga. Powoli Bóg da Ci to wszytko zrozumieć.

  7. Ja byłam u spowiedzi w 21 dniu odmawiania NP, po prostu poczułam dużą chęć wyspowiadania się. Dodatkowo modlę się do św Rity, Judy Tadeusza, św. Chabrela i chcę rozpocząć nabożeństwa Pierwszej Soboty.
    Różnie to bywa, czasami wątpię czy moja prośba zostanie wysłuchania, ale i tak trwam na modlitwie ponieważ jakieś dobro na pewno z tego wynika.
    Nie trać wiary i módl się jak tylko potrafisz, Bóg z pewnością ci pomoże! Życie to wielki dar, dobrze byłoby nie zmarnować go!

  8. Jeżeli moge Ci coś podpowiedzieć to nie zastanawiaj się długo tylko chwyc do ręki różaniec i po prostu się módl, odmawiaj Nowennę 54 dni i sam zobaczysz, że wszystko sie ułoży. Według mnie intencja o sens życia ma sens:) Módl się z ufnością a zobaczysz, ze bedzie dobrze. Trzymam za Ciebie kciuki i nie poddawaj się, życie jest zbyt piekne. Pozdrawiam

A Ty co o tym myślisz? Napisz!