Anna: jestem niezmiernie wdzięczna Matce Bożej za wsparcie

Witam serdecznie. O nowennie pompejańskiej dowiedziałam się w poczekalni przed badaniem TK. Obok mnie siedział starszy pan , który zauważył , że bardzo boli mnie głowa, zapytał czy jestem wierząca i wręczył mi obrazek z nowenną, mówił , że dzięki niej wygrywa wieloletnią walkę z rakiem.

Ja również choruję na raka , jestem po operacji i chemioterapii a gdy latem ubiegłego roku zaczęła mnie boleć głowa wystraszyłam się , że to znów rak . We wrześniu zaczęłam odmawiać nowennę i wszystko potoczyło się szybko , bo już następnego dnia trafiłam do szpitala na neurologię z powodu zaburzeń widzenia.

Szybkie badania i diagnoza- zmiany przerzutowe na mózgu . Dostałam skierowanie na radioterapię i w pażdzierniku zakończyłam leczenie. Ostatni różaniec nowenny odmawiałam na Jasnej Górze, myślę , że to też cudowna zbieżność.

.

Opt In Image
Nie przegap zadnego swiadectwa!

Zapisując się do biuletynu będziesz otrzymywać co tydzień, w piątek, powiadomienia o nowych, wspaniałych świadectwach, przysyłanych przez naszych Czytelników! Wystarczy wpisać poniżej swoje imię oraz adres e-mail. Potwierdzenie zapisania przyjdzie na Twoją skrzynkę.

20 myśli na temat „Anna: jestem niezmiernie wdzięczna Matce Bożej za wsparcie

  1. Ja też chciałbym się wyleczyć z pewnej choroby.Nie jest to rak,ale mam tą chorobę od urodzenia.Nie chciałbym przyjmować leków i co jakiś czas użerać się z lekarzami.W życiu ta choroba nie przeszkadza,ale jednak we wewnątrz czuje się chory.Gdyby spełniło się moje marzenie to nie wiem co bym zrobił chyba bym poszedł na Jasną górę i bym codziennie tam chodził i cały czas bym dziękował Matce Bożej.Ale czasami na cud trzeba czekać wiele lat.Trzeba mieć cierpliwość;/.

    • Piotrze, polecam modlitwę Zielonego Szkaplerza, jeśli modlisz się w sprawie uzdrowienia. Szkaplerz można nabyć u Sióstr Miłosierdzia św. Wincentego à Paulo w Warszawie. Pozdrawiam i życzę dużo zdrówka.

    • To jest ważne, żeby umieć okazać wdzięczność. Żeby wielkość cudu i euforię jaką czujemy zaraz po spełnieniu się, umieć zachować na zawsze. Czasem nawet myślę w ten sposób, że Pan Bóg nie zsyła nam natychmiast spełnienia się naszych próśb, gdyż wie, tak jak to wiedział w przypadku Judasza, że jednak wypełni on swe złe posłannictwo, bo jego natura nie bedzie na tyle silna, by zaufać Jezusowi lecz dawne skłonności, umiłowanie do pieniądza np., czy rządzenie się własnymi prawami, nie Bożymi, sprawią, że nie zdoła przezwyciężyć, tego o czym wie, że jest grzechem i w rezultacie Go zdradzi. Tak samo może się wydawać każdemu z nas, że jw. codziennie będziemy gorliwi w modlitwie dziękczynnej do końca świata, a nawet zdolni do codziennego odwiedzania sanktuarium, może nawet bardzo odległego od naszego miejsca zamieszkania i tu już widać niespójność, no chyba że Piotr mieszka w Częstochowie, to można wówczas dać wiarę, że mówi szczerze i nie będzie w przyszłości gołosłowny.
      Życzyć by należało sobie i każdemu z nas, by spełniały się nam dobre życzenia na miarę naszych potrzeb i możliwości okazania należnej Bogu i Najświętszej Matce wdzięcznośi.

      • Joanno, dziekuje za komentarz dlaczego Bóg nie spełnia naszych próśb. Ja też mam takie przekonanie, że nie wszystko jest w danym czasie dla nas dobre. Ja od 2 lat modle się i proszę Boga o zmianę pracy,odmowiłam też w tej intencji nowenne pompejańską i…można rzec nic,ale nie tak zupełnietnic. Otrzymałam pewne światło jaka jest ta moja intencja,o co tak naprawde prosze. Musze się przyznać że pragnełam pracy o wiekszym zarobku, ale po co? Bo chcialam sie uniezaleznić finansowo od męża z myśla aby go zostawić, bo jestem egoistyczna, bo zazdrościłam ludziom którym sie powodziło, bo w końcu pokładałam nadzieje na szczęście w pieniądzu. No cóż,otworzyły mi się oczy i teraz juz to wiem ale tylko rozumem a nie w pełni sercem i może tak jak mówisz otrzymując łaskę pracy szybko bym zapomniała o wartościach najważniejszych,może potrzebna jest moja głeboka przemiana a może wtedy zobacze że to wszystko co mam to to jest właśnie darem najpiekniejszym

      • Joanno.
        Zdaje sobie sprawę jak to być chorym i wiem,ze nie od razu dostaje się cudu.Ja w sumie nie miałem dzieciństwa bo większość przebywałem w szpitalu albo w domu bo ciągle chorowałem..Dostaje wiele łask za które jestem wdzięczny i naprawdę chociażby za takich wspaniałych rodziców czy też brata.Nie można być egoistą trzeba myśleć o innych.Ja również popełniam błędy,ale staram się je naprawiać. Nie uważam się za dobrego czy jak to mówią za świętego.Tez kiedyś chciałem mieć wszystko lepiej się uczyć(to nie wynika z lenistwa) i tak dalej.

        Ja się szczerze modlę o uzdrowienie.Wiadomo,że nie zawsze jest się wysłuchany,ale trwam modlitwie.A z tym chodzeniem codziennie na Jasną górę można zastąpić codzienną modlitwą dziękczynną. NIe tylko modlę się o uzdrowienie,ale i o pokój na ziemi.Modlę się również za Tatę,Mamę brata,który ma problem z wiarą.Generalnie modlę się za wszystkich.A jeśli ktoś ma daleko na Jasną Górę wystarczy przyjechać raz na rok.
        Jeśli jest taka wola Boża to zaakceptuje,ale dalej będę się modlił aż do śmierci.Nie można się poddawać.Gdybym się poddał nie pisałbym tutaj i nie zaglądał.

        • Może to trochę głupie i śmieszne,ale często się modlę za sportowców którzy ciężko trenują i zdobywają medale zeby im dopisało szczęście szczególnie się modlę za Polskich piłkarzy

        • Piotrze.
          W zupelnosci zgadzam sie z Toba. Mozna byc na Jasnej Gorze raz na rok a nawet tylko raz w zyciu i byc wysluchanym!!!! Ludzie moga chodzic o wlasnych silach albo ci ktorzy mieszkaja w Cestochowie i maja mozliwosc bycia tam codziennie, nie odwiedzaja Jasnej Gory. A przeciez tam mieszka nasza NAJUKOCHANSZA MATKA!!!! Ja osobiscie bylam kilka razy na Jasnej Gorze, ale to byly tylko wizyty bo bylo mi dobrze z w zyciu. Gdy zaczely sie klopoty, bedac na Jasnej Gorze nakrecilam sobie na kamere Obraz Jasnogorski i modlilam sie do Maryji z ufnoscia. Obiecalam Maryji odmowic 1000 Zdrowas Mario jesli znowu bede miala mozliwosc tam byc. I pojechalam tam znowu, tuz po pogrzebie mojego taty. Odmowienie 1000 Zdrowas Mario nie bylo mozliwe bo pojechala tez ze mna osoby z rodziny a ja nie chcialam ich zmuszac do tak dlugiego czekania na mnie, wiec zaproponawalam kazdemu 200 Zdrowas Mario i w ten sposob bedzie 1000. Wspolnie odmowilismy o wiele wiecej niz 1000. Po przyjezdzie do mojego domu (mieszkam za granica) po okolo miesiacu, moja prosba zostala wysluchana! Przez dlugi czas myslalam ze to wysluchal mnie moj zmarly tata, bo miedzy innymi modlilismy sie za niego na Jasnej Gorze. Dopiero po kilku latach zrozumialam, ze to przeciez Maryja wstawila sie u Syna w mojej potrzebie!!!! W taki sposob Pan Jezus do nas przychodzi. Po cichutku, bez fajerwerkow, leczy nasze rany!! Nigdy Piotrze nie ustaj w swojej modlitwie. Pan Jezus uleczy Twoje rany, jesli bedzie taka Jego Wola. A jezeli nie, to da Ci sile do ich znoszenia.
          I jeszcze jedno Piotrze.
          Czytalam kiedy biografie Ojca Pio. Otoz Ojciec Pio byl w ciaglym towarzystwie milodzienca ktory byl niewidomy. Ten mlodzieniec bardzo czesto modlil sie z Ojcem Pio. Ludzie postronni zarzucali Ojcu, ze leczy tak wielu „obcych” ludzi,a dlaczego nie uleczy tego chlopca. Pewnego dnia, gdy Ojciec Pio juz mial serdecznie dosc tych napomnien, poprosil tego chlopca i spytal sie czy on tak naprawde chce byc uzdrowiony. Po krotkim namysle, ten chlopiec odpowiedzial mniej wiecej tak, ze nie majac oczu, widzi wiecej niz Ci co widza, i odmowil uleczenia. Ojciec Pio odechnal z ulga po tym stwierdzeniu!!!
          Ojciec Pio widzial glebiej. Widzial rzeczy ktorych my nie widzimy. Ten chlopiec tez to widzial, dlatego nie chcial odzyskac wzroku. Moze i Ty Piotrze swoim cierpieniem odkupujesz swoja rodzine, jak wspomniales, ze Twoja rodzina nie jest wierzaca. Nie ustawaj w prosbach do Maryji. Ta Nalepsza z Matek nigdy Cie nie opusci i wszedzie uslyszy twoje modlitwy, niekoniecznie z Janej Gory. Ona rozumie ze nie jestes w stanie tam dotrzec samodzielnie. Ufaj Maryji. Bede sie za Ciebie modlic.

    • Piotrze, polecam. Poczytaj na temat Zielonego Szkaplerza. Dzieją się zdumiewające cuda. Ludzie odzyskują sprawność, wzrok. Spróbuj, Mateczka na pewno nie zostawi Cię w potrzebie. Ja też długo prosiłam i stan polepszył się o wiele, naprawdę wiele. Możesz napisać maila do Sióstr z prośbą o przesłanie Szkaplerza. Ja tak zrobiłam. Pozdrawiam.

  2. Zofio właśnie czytałem na temat Szkaplerza.Bardzo Ci dziękuje.Maila już wysłałem,a o przesłanie Szkaplerza również wyślę bo nie wiedziałem,że Oni też wysyłają.

  3. Anno poczytaj na necie o BEFUNGIN …. wiem że wiele osobom pomógł w terapii nowotworowej . Może mieszkasz przy granicy wschodniej , lub kogoś masz na wschodzie . …bedzie taniej kupując u ruskich . Poza tym osoby chore na nowotwór to powinne popracować solidnie nad wybaczaniem . Tez o tym mówi o.Witko …jak odszukam na you tybe to zamieszcze link dla Ciebie .
    Odżywianiem prawidłowym koniecznie oczyść organizm . … nie wiem czy mogę na tym forum ….ale polecam Ci blog gotuj zdrowo Marek Zaremba . …od czego i jak zacząć to p.Marek na pewno Ci podpowie .
    Jak n ie możesz być na Mszach Sw o uzdrowienie to odsłuchuj przez internet. Polecam Ci z o.Danielem i O. Witko . Wiem że o.Witko jeździ po Polsce i może blisko bys miała, ale po wakacjach .
    Trzymaj się ciepło Z Bogiem

  4. Anno wejdź na you tube i wpisz o.Józef Witko …Czy chcesz być zdrowym … o ile pamietam to tutaj mówi o tym . tez odsłuchaj – rekolekcje ewang. w Zambrowie od 20-22 luty 2015. Zacznij od 20-go , przygotuj sobie pudełko chusteczek ….zacznij „sprzątać ” od przebaczania . Powodzenia

  5. Zofio, też dziękuję. Spróbuję i ja. Proszę i błagam Boga o uzdrowienie z białaczki i chorego biodra. Napiszę maila do sióstr. Dziękuję

    • Pani Wiesławo, a słuchała Pani Mszy o uzdrowienie, chocby tych z mimj[kropka]pl. Polecam również dotykboga , do znalezienia na youtube.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!