Aneta i Paweł: łaska urodzenia zdrowego dziecka

Dziecko w klinice

Chciałabym podzielić się doświadczeniem związanym z Nowenną Pompejańską. We wrześniu 2013 dowiedziałam się że dziecko którego się spodziewamy może urodzić się chore np.: na zespół downa lub inną chorobę genetyczną jest tego bardzo duże prawdopodobieństwo.

Tzw Test Pappa wyszedł że prawdopodobieństwo zespołu downa jest 1:6( mam 33 lat więc ryzyko nie wynikało z wieku) i duże ryzyko innych zespołów. Nie zdecydowaliśmy się na amniopunkcję która miała w 100 % pokazać czy dziecko jest chore czy zdrowe. Amniopunkcja jest badaniem inwazyjnym i stwierdziliśmy, iż tak czy inaczej dziecko się urodzi więc nie będziemy ryzykować.

Zaczęłam odmawiać nowennę 1 października 2013 i tak odmawiałam aż do narodzin dziecka które urodziło się 8 marca ( sobota) 2014 całkowicie zdrowe ( Staś , 4 kg, 58 cm, 10 pkt). Naszej radości nie da się wypowiedzieć. 10 marca zakończyłam 3 nowennę. Ten czas od 1 października do 8 marca odmawiania nowenny to czas przeplatania się nadziei, rozpaczy, bezsensu ( szczególnie kiedy miałam odmawiać część dziękczynną a jeszcze nic nie było wiadome), bardzo często to tylko klepanie, oschłość, szemranie… i wiele negatywnych odczuć ,ale trwałam. Modliliśmy się również z mężem do św. Rity i bł. Stanisława Papczyńskiego, ale wiem że gdyby nie Maryja nie wytrzymałabym tylu miesięcy niepewności.
Aneta i Paweł

Opt In Image
Nie przegap zadnego swiadectwa!

Zapisując się do biuletynu będziesz otrzymywać co tydzień, w piątek, powiadomienia o nowych, wspaniałych świadectwach, przysyłanych przez naszych Czytelników! Wystarczy wpisać poniżej swoje imię oraz adres e-mail. Potwierdzenie zapisania przyjdzie na Twoją skrzynkę.

12 myśli na temat „Aneta i Paweł: łaska urodzenia zdrowego dziecka

  1. bardzo sie wzruszylam, przepiekna łaska i wiem co to znaczy tyle miesiecy niepewnosci..jestescie wielcy i piekni nadzieją i wiara w Maryje:)

  2. To wspaniale że dzidiuś urodził się zdrowy,Kochana test Pappa to moim zdaniem wielkie oszustwo i nie potrzebny stres dla rodziców.Cudownie że tak wielka łaska was spotkała.Bóg bardzo dokładnie wybiera rodziców którzy podołają w wychowaniu wyjątkowego dziecka…Jesteście wspaniali ponieważ i tak postanowiliście je urodzić.Wasze maleństwo może być dumne że ma tak kochanych rodziców.Wiele Łask Bożych. Ps. Zesoł Downa to nie koniec świata,takie samo dziecko wszystkie inne…

  3. Cieszę się z Państwem jest to wielka łaska Boża, też odmawiam od 1 października 2013r.
    Nowennę Pompejańską w intencji macierzyństwa dla moje córki i też mam rozterkę mówiąc
    część dziękczynną ale wierzę z wielka nadzieją, że Matuchna Pompejańska jej pomoże.
    Życzę wszelkich łask bożych dla Waszej rodziny.

  4. Anetko nawet nie wiesz jak bardzo potrzebowałam Twojego świadectwa! Bardzo się cieszę, że Wasze dzieciątko jest zdrowe! My zrobiliśmy amniopunkcję, wskazaniem było duże NT – 7,7 i wysokie prawdopodobieństwa chorób genetycznych (chcieliśmy wiedzieć co dolega dzieciątku żeby najlepiej się przygotować), kariotyp jest prawidłowy, dziewczynka – ale mamy zdiagnozowany zespół SLO (genetycznie uwarunkowany zespół chorób metabolicznych). Pierwszą łaskę już otrzymaliśmy – córeczka żyje, ciąża dobiega końca. W nowennie modlimy się o cud uzdrowienia z tego zespołu, o jak najmniejsze objawy… Mąż zaczął po mnie, ja skończę nowennę 13 kwietnia, mniej więcej w terminie porodu…
    Dziękuję jeszcze Marysi, która zagląda na tę stronę i która także otrzymała łaskę dla swojej córeczki – za modlitwę w intencji naszej.

    • Iwonko, napisz co u was. Ja jakis czas temu tez dalam swiadectwo. USG wskazywalo na ryzyko zespolu Downa, amniopunkcji nie zrobilam. Mam zdrowa dziewczynke, a teraz znowu oczekuje dziecka i modle sie. Pozdrawiam.

  5. To wielka łaska i cud dla was od Boga, ale wasza wiara oraz chęć przyjęcia tego dziecka mimo że do końca nie było wiadomo czy będzie zdrowe, to zasługuje na wielki szacunek dla was.
    Niech Bóg ma was zawsze w swojej opiece.
    Dziękuję za świadectwo, też chciałabym zostać mamą i w tej intencji odmawiam NP.

  6. Cieszę się z waszego szczęścia i jestem wzruszona.Jestem tuz przed porodem i modlę się o szczęśliwe rozwiązanie i zdrowie dla maluszka.Strach przeplata się z nadzieją.Pozostaje mi zaufać w pełni Matce Najświętszej.

  7. Po badaniach inwazyjnych wyszło zespół downa, tak jak ktoś pisał to nie koniec świata dziecko jak inne dar od Pana Boga, ale pierwsze to był szok, niedowierzenie, łzy. Od tego zaczęła sie NP „niby” znaleziona przypadkiem, pisze niby bo jak wiele osób pisze nie ma przypadków. Mimo że jeszcze czekamy na rozwiązanie to ten czas nie był zmarnowany, wiele modlitwy, odkrycie na nowo modlitwy różańcowej a głównie łaska wyciszenia, uspokojenia i zaufania że Matka Najświętsza się nami opiekuje, podtrzymuje na duchu, daje nadzieję i przeświadczenie że jakkolwiek będzie nie jesteśmy zostawieni sami sobie. Daje nam siłe i jeszcze raz ogromne zaufanie , że jeśli wolą Pana jest że urodzi się dzidziuś z zespołem to właśnie to będzie dla nas najlepsze, bo Chrystus chce dla nas jak najlepiej i droga jaką nas prowadzi jest najlepsza, to ta właściwa. Matko Najświętsza Królowo Różańca Świętego trzymaj nas za rękę i prowadź tą drogą

  8. cyt” Daje nam siłę i jeszcze raz ogromne zaufanie , że jeśli wolą Pana jest że urodzi się dzidziuś z zespołem to właśnie to będzie dla nas najlepsze, bo Chrystus chce dla nas jak najlepiej i droga jaką nas prowadzi jest najlepsza, to ta właściwa. Matko Najświętsza Królowo Różańca Świętego trzymaj nas za rękę i prowadź tą drogą ”
    Chyle czoła za taką wiarę- pięknie to napisałaś, To świadectwo powyżej jest moje, i gdzieś też czułam że wszystko co przeżywam w związku z tym , że nie wiem czy dziecko zdrowe, czy chore- ta codzienna burza myśli jest przewidziana i dana przez Boga na mojej drodze nawrócenia. Maryja przez tą nowennę dała mi pokochać to dziecko, bez względu czy chore czy zdrowe. Staś jest naszym piątym dzieckiem, ma już prawie 3 miesiące – i ma taki w sobie wewnętrzny spokój. Będę się modliła za was Marto.

    Poniżej udostępniam list na pokrzepienie dla ciebie i wszystkich, którzy są lub kiedyś się znajdą w podobnej sytuacji. Mi bardzo pomógł.

    List otrzymałam od Mniszek z Szemud, które prosiłam o modlitwę.

    „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych , mnie uczyniliście”+++

    Z ufnością Maryi Panny i czułością jej serca na wszelkie nasze ludzkie cierpienia modlimy się razem z Wami już od września i będziemy się modlić aż do marca.
    Rozumiemy całkowicie to, co po ludzku Państwo odczuwacie być może także czujecie się w jakiś sposób winni…. nie tak jednak patrzy Bóg, jak patrzy człowiek. I w tym małym stworzeniu, całkowicie zdanym na Waszą opiekę i miłość, on sam do was przychodzi. To prawda, ze przychodzi w każdym dziecku, w każdym człowieku, ale w tym, którzy są jakoś ułomni jest obecny szczególnie –oni są obrazem ukrzyżowanego, a zarazem tak bardzo odbiciem jego czystej miłości. Znamy kilka rodzin ,które mocno tego doświadczyły, przyjęły dziecko np.: z zespołem downa. Jeśli by Państwo chcieli, proszę dać znać, możemy skontaktować Was z jedną z takich Rodzin.

    W komunii miłości i modlitwy z Wami- siostry z Monasteru.

    Odpowiedz

A Ty co o tym myślisz? Napisz!