Ula: Tutaj potrzeba prawdziwego cudu

Serce EKG

Dziś jest dopiero 8 dzień mojej Nowenny… Modlę się .. błagam o odwzajemnienie miłości… O szczerą miłość.Chyba zły zaczyna działać… bo wszystko dzieje się wręcz odwrotnie jakbym chciała. Wczoraj wieczorem ów wybranek którego modlitwa dotyczy zadzwonił i poinformował mnie, że to koniec znajomości, że mam się z nim skontaktować w celu oddania mi moich rzeczy a następnie się rozłączył. Próbowała się z nim skontaktować poprzez sms i telefon bez efektu. To była (jest chyba jeszcze) nasza druga szansa stworzenia związku. Pierwsza nie udała się, gdyż człowiek ten zdradzał mnie i odszedł w końcu do kochanki….

Ja mimo wszystko wybaczyłam i czekałam, że może się opamięta.. tak bardzo go kocham… I nagle po ponad 6 miesiącach spotkał się ze mną. Od tej pory z powrotem byłam pełna nadziei… Mówił, że chce spróbować jeszcze raz ze mną stworzyć związek. Jest „ciężkim” mężczyzną…

Wiele osób go nie lubi i do nich zaliczają się też moi rodzice. Widzieli ile wycierpiałam przez niego w zeszłym roku (wylądowałam przez niego w szpitalu bo mi nerwy nie wytrzymały) dlatego nie wiedzą, że ponownie się z nim spotykam… Chciałam powiedzieć o tym kiedy będę pewna jego miłości do mnie. I dlatego zaczęłam odmawiać Nowennę Pompejską. Od kilku miesięcy modlę się również do Świętej Rity i do Świętego Judy Tadeusza, pokornie błagam ich o wstawiennictwo za mną do Pana Boga…

Jednakże po wczorajszej akcji nie mam sił i zaczynam popadać w zwątpienie… Wiem, że to dopiero początek Nowenny i jeszcze wszystko się może zdarzyć…ale widzę co się dzieje i zastanawiam się czy dalsza modlitwa o jego miłość jest sensem…Tutaj potrzeba prawdziwego cudu. Ufam, że jeżeli tylko będzie dobre dla mnie Bóg wysłucha moich błagań. Kocham go i tęsknie za nim. Jego i swoją miłość powierzyłam Bogu.

Wierzę, że na końcu będę mogła napisać, że Maryja i Pan Bóg wysłuchali mojej modlitwy…
Pozdrawiam wszystkich;
~ Niech się dzieje wola Boża ~

19 myśli na temat „Ula: Tutaj potrzeba prawdziwego cudu

  1. Dobrze że nadal ufasz woli Bożej, trwaj w modlitwie bo to Pan Bóg wie lepiej co dla Ciebie dobre…
    Być może zasługujesz na lepszego człowieka i piękniejszą miłość dlatego tak się dzieje.
    Ufaj Bogu a zaznasz spokoju i po pewnym czasie zrozumiesz sens tych działań…
    Tak się działo w moim życiu uwolniłam się z toksycznego związku, jestem szczęśliwa bo spotkałam na swojej drodze zupełnie przypadkiem dobrego spokojnego człowieka.
    Wiem że to Pan Bóg mi go zesłał 🙂

  2. Nie poddawaj się i módl się dalej, ale musisz być przygotowana także na to, że Pan Bóg nie chce żebyś kiedykolwiek była z tym mężczyzną bo ciągle tylko przez to cierpisz. Wierzę w to, że nawet tacy ludzie się zmieniają, dlatego musisz się modlić i cierpliwie czekać aż wypełni się to, co Bóg Ci przeznaczył 😉

  3. Być może modlitwa ta będzie uzdrowieniem Twojej duszy, sami nie wiemy co dla nas jest najważniejsze, dlatego ciężko nam się pogodzić z porażką, jeśli nie dostaniemy o co tak prosiliśmy. Najbardziej trzeba prosić o siłę w modlitwie, aby nie przestać.

  4. Ula Ty módl się o wyzwolenie z tej toksycznej miłości do tego mężczyzny. Ja po przeczytaniu Twojej historii patrząc trzeźwo na tę sytuację mogę Ci powiedzieć, że tacy mężczyźni się nie zmieniają. Nadal będą zdradzać, a Ty będziesz cierpieć. On wraca do Ciebie „na chwilę” w momentach osamotnienia i bawi się Twoimi uczuciami, a Ty przypłacasz to zdrowiem. Szkoda Twego zdrowia, życzę Ci nowej miłości, niech to będzie na tę chwilę miłość do naszej Mateńki Różańcowej. Zaufaj Bogu…On poprowadzi Cię nową drogą:)

  5. Ula ,piszesz: Ufam, że jeżeli tylko będzie dobre dla mnie Bóg wysłucha moich błagań. I bardzo dobrze tylko może właśnie ten człowiek nie jest dla CIebie dobrem! Jeśli on teraz się tak zachowuje to co będzie potem! Zdejmij tego człowieka z piedestału! On nie jest CI potrzebny do szcześcia – zaufaj Panu, on CIę poprowadzi. Módl się do DUcha Świętewgo o mądrość i rozeznanie w tej sprawie! I koniecznie powiedz rodzicom – nikt z ludzi nie chce dla CIebie więcej dobra niż oni! pomogą Ci otworzyć oczy i zrozumieć póki nie jest za późno. Ula, TY przez niego lądujesz w spzitalu a on się tak zachowuje? To czysty egoizm, żadna miłość. Uważaj na siebie i nie daj się tej głupiej imitacji miłości!

  6. Kochani dziękuję za te wszystkie słowa otuchy, Za wsparcie i życzenia. Nie spodziewałam się, że, aż tyle ich będzie. Ów człowiek milczy a ja wciąż się modlę o jego miłość. Rodzicom nie chcę na razie powiedzieć bo wiem, że się bardzo rozczarują moim postępowaniem (jak według przysłowia „stara a głupia”). Ufam Panu i wierzę, że to całe zło które obecnie rozrabia w moim życiu kiedyś odejdzie i okaże się, że to wszystko miało jednak sens. Być może jest tak jak Wy piszecie, że to człowiek nie dla mnie… Fakt, często się zastanawiam czy to on nie jest tym całym złem. I wiem też, że miłość do niego przysłania mi możliwość realistycznego spojrzenia na świat… Osoby „z boku” czasem widzą więcej i lepiej…
    Mimo wszystko modlę się dalej… i ufam Bogu… On wie lepiej co dla mnie jest dobre.

  7. intencje o miłość śmię twierdzić, że są najtrudniejsze.

    Bardzo Jej potrzebujemy bo jesteśmy albo zranieni, albo osamotnieni, czas leci a my wciąż cierpimy, staramy się wkładamy całe swoje serce a tu nic się nie zmienia albo jest coraz gorzej. Często kochamy za dwoje. Jednak ta intencja nie dotyczy nas samych, przemiany nas, uzdrowienia z choroby tylko również drugiej osoby i ingerencji Boga w wolność drugiej osoby, przemiany Jej, wywołania uczuć. Dlatego pewnie tak rzadko ta intencja się spełnia tak jak byśmy sobie życzyli.

    Sam odmówiłem dwie nowenny pierwszą o znalezienie miłości, a drugą w intencji przemiany na lepsze mojej Byłej dziewczyny. Jak do tej pory nic nadzwyczajnego w związku z intencjami się nie wydarzyło, rewolucji nie było, ale drobne łaski, małe cudeńka potwierdzające słuszność modlitw były 😉

    Także Urszulo, miłości bardzo Ci życzę, bo żyjemy w czasach kiedy tak trudno o prawdziwą miłość na wzór Jezusa Chrystusa i Matki Najswietszej.

    • Dziękuję Piotrze za życzenia. Mam nadzieję, że się spełnią. I powiem Ci, że zgadzam się z Tobą w 100% i dodam od siebie, że w tych zwariowanych czasach w jakich przyszło nam żyć bardzo ciężko jest spotkać swoją drugą połówkę. Ludzie nie wychodzą, nie spotykają się, wolą wirtualne życie…
      Jednakże ja wciąż trwam w swojej modlitwie i wierzę, że jeśli taka jest wola Nieba to będę (jeszcze) szczęśliwa z tym mężczyzną 🙂

  8. Ula, wybacz ze bede szczera. To wspaniala rzecz ze odmawiasz NP… ta modlitwa ma niesamowita moc.
    Odnosnie Twego chlopaka, on jeszcze nie jest Twoim mezem, a juz Cie zdradza, wiec co bedzie jezeli nim zostanie? I do tego jeszcze Cie nie szanuje. Wiem ze milosc jest slepa. Wierze, ze Matka Najswietsza bedzie wiedziala jak Ci pomoc.
    Zycze powodzenia

  9. JA dołożę tak od siebie, że optymalnie jest poznać kogoś na studiach czy w szkole, kiedy ciągle przebywamy między rowieśnikami, Później jak wracamy do swojej społeczności, do rodziny, zaczynamy pracę, to prawie całe nasze życie kręci się w trójkącie: praca-dom-rodzina/przyjaciele. I tam już trudniej jest poznać kogoś wartościowego, czy zbudować związek. Dodam jeszcze, że obecnie coraz bardziej praca staje się wymagająca dla ludzi (jeśli ją mają). Wiele stanowisk jest takich, że praca nie zamyka sie w 8 godzinach, tylko dużo trzeba pracować po godzinach by sprostać wszystkich oczekiwaniom. Na dodatek dochodzą obowiązki i zobowiązania rodzinne i tego czasu brakuje.

    Trzeba się modlić, pracować nad sobą, rozwijać się by pomimo wszelkich trudności, kogoś zainteresować swoją osobą, jak nam z samym sobą będzie dobrze, to ktoś to zauważy i doceni. „Jeśli kogoś kochasz, puść go wolno, jeśli wróci to była to miłość, jeśli nie, to nigdy Cię nie kochał”. Ale modlitwa nie zaszkodzi, bo może dzięki temu my staniemy się taką osobą jaką powinniśmy być już wcześniej.

    • Ula! OGARNIJ SIĘ!!!!!!Uciekaj ,póki czas,od takiego drania,który NIE JEST CIEBIE GODZIEN!!!!!To jest uczucie chore,toksyczne,jednostronne!!!!Radzę ci,abyś modliła się o umiejętnośc ROZPOZNANIA I PEŁNIENIA WOLI BOŻEJ w TWOIM życiu.Będziesz wtedy pogodzona z samą sobą i z Bogiem.A ,jeśli Bóg pozwoli,i ma dla Ciebie ODPOWIEDNIEGO kandydata na męża,to Ci go postawi na Twojej drodze w ODPOWIEDNIM CZASIE I MIEJSCU!!!!!!Gorąco CiĘ pozdrawiam.

  10. Tak mi się przypomniało -na yt jest konferencja ks Pawlukiewicza „daj mi światłe oczy serca” – polecam gorąco!

  11. Czytam wszystkie komentarze i coraz bardziej zaczynam się zastanawiać czy dobrze zrobiłam modląc się o jego miłość…. Coraz więcej wątpliwości… Tylko co teraz zrobić? Przerwać Nowennę? Nie chcę… Pragnę wytrwać w tej modlitwie.
    p.s.
    Agucha dziękuję bardzo za podpowiedź, nie omieszkam obejrzeć.

  12. ” Ufam, że jeżeli tylko będzie dobre dla mnie Bóg wysłucha moich błagań.”- Myślę, że jeżeli modlisz sie o jego miłość, zaznaczajac, że ma to byc zgodne z wolą Boża to nie popełniasz błedu, Bóg wie co jest dla Ciebie dobre i razem z Matka Bożą Ci pomogą:) Nie koniecznie moze tak jak tego chcesz, wtedy bedziesz wiedzieć, ze nie był Ci on pisany. Jeśli kochasz naprawdę to mysle, ze warto spróbować, ale nie zapominaj i woli Bozej a wszystko bedzie dobrze. Jeśli Bóg zechce to Wam pomoże stworzyc prawdziwy zwiazek, a jezli nie to postawi na Twojej drodze kogos lepszego. Jestem w podobnej sytuacji jak Ty i jestem pewna, ze jezeli Bóg stoi w naszym zyciu na pierwszym miejscu to wszystko jest na swoim miejscu:) Powodzenia:)

  13. Ulo:
    „O cokolwiek prosić mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię”. Dokładając do tego, słowa: „Panie, nie moja ale niech Twoja wola niech się stanie” To modlitwa za odwzajemnienie miłości ma sens, ale trzeba się liczyć, że obrót spraw może być inny niż nasz upragniony. Bóg napewno chce dla nas dobrze, a my pod wpływem modlitwy mamy się zmieniać na lepsze. Mamy dostrzegać rozwiązania naszych problemów, takie na które byśmy nie wpadli nigdy wcześniej, czy podjąć się działań, które tylko z Bożą pomocą mogą być zrealizowane.

    W trakcie nowenny pewnie rozmyślasz nad swoim dotychczasowym życiem, nad swoim uczuciem, wspominasz dobre i złe chwile z tym chłopakiem. Zastanów się też jaką widzisz przyszłość dla Was? Jak możesz mu pomóc w Jego przemianie, żebyście ze sobą oboje potrafili wytrzymać całe życie.

    Większość z nas nieszczęśliwie zakochanych, jest bardzo upartych i na siłę chce zmieniać swoje dawne miłości, choć napewno dużo łatwiej byłoby budować nowy związek z inną osobą, tylko tu jest problem gdzie taką znaleść ? Dwa: Możemy nie przypaść innym osobom do gustu, bądź dana osoba trwa w innym związku i ciężko się jest zejść. Naprawdę nieraz idzie wszystko po grudzie, i trzeba zasypywać niebo naszą modlitwą by wytrzymać ten trudny czas rozłąki (samotności), a na otarcie łez znaleść dla siebie cel, którego realizacja odłączy nas od wspomnień i użalania się nad sobą.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!