Marcin: Moje małe cuda

Modlitwa o pracę

Witam, mam na imie Marcin i Nowennę odmawiam od 17 stycznia. Dowiedziałem się o niej całkiem przypadkiem bo na forum poświęconym leczeniu niepłodności, pewien chłopak napisał że poprzez odmawianie NP otrzymał łaski i już po 5 dniach otrzymał to o co prosił. Oczywiście całe forum go wyśmiało.

Ja zaś zaczołem czytać o NP w internecie, modlitwa nie wydawała mi się trudna bo do tej pory odmawiałem jedną część Różańca. Przeczytałem całą historię Nowenny oraz ze łzami w oczach świadectwa. Postanowiłem że będę sie modlił w intencji naszego dziecka bo od dwuch lat staramy się o dzidziusia, jeden raz żona poroniła i od tamtej pory pukamy od drzwi do drzwi kolejnych lekarzy i nic.

Podczas odmawiania części błagalnej modlitwa przychodziła mi niezwykle łatwo lecz miałem problemy z koncentracją, ludzie w swoich świadectwach piszą o pokusach sztana ja zaś pomyślałem sobie chodź, pokarz się to udowodnisz że jesteś, że modlitwa jest skuteczna i jeszcze bardziej zmotywujesz mnie do odmawiania Nowenny. I jak można sie domyśleć mam spokój bo szatan wygra tylko wtedy jak uwierzymy że go nie ma.

Gdy zaczołem odmawiać część dziękczynną poczułem potrzebę spowiedzi i postanowiłem w niedziele oczyścić się z grzechu. Ksiądz spowiada zawsze po lewej stronie kościoła i siadłem do ławki na brzegu i czekam, do ławki dosiadło się kilka osób i znalazłem się pierwszy od środka kościoła. Nie no myslę sobie teraz będę musiał przeciskać się przez tyle osób? Zły prawie zatyjumfował aż tu patrze idzie ksiądz i siada do konfesjonału po prawej stronie:) Mateczka zadziałała i poszedłem.

Czasami odmawiałem swoją NP w kościele i ostatnio poczułem taką potrzebę aby zajechać po pracy. Po chwili uświadomiłem sobie że mam 4 zł w portwelu i jeszcze muszę kupić sobie śniadanie do pracy, myśle sobie innym razem pojade bo idąc do kościoła muszę zostawić samochód na płatym parkingu. Wstaje rano a na szawce nocnej wracająca żona z pracy przed półnącą zostawiła 2 zł tyle ile było mi potrzebne. To są moje takie dwa małe cuda ale dla mnie bardzo ważne bo widzę że Pani jest ze mną i mnie wspiera. To buduje.

Zaczołem rozumieć wiele żeczy podczas odmawiania Nowenny, nauczyłem sie pokory dla planu Bożego, zaufania. Kiedyś modliłem się tylko daj i nic w zamian, taraz zawarłem takie moje prymierze z Mateczką – ja proszę ale poświęcam też coś w zamian.

Ta modlitwa jest jak narkotyk, daje wiare na lepsze jutro, uzależnia do tego stopni że nie mogę doczekać się jutra aby znowu się pomodlić. Namówiłem babcię do odmawiania NP i mama jest bardzo bliska rozpoczęcia a mi zostaje wiara w mój kolejny cud i poprawa żeby być lepszym człowiekiem.

Napiszę jak dowiem się że będę ojcem:)

Nowenna pompejańska jest też na Facebooku
Polub nas! 🙂

12 myśli na temat „Marcin: Moje małe cuda

    • Przykro się czyta jak to nowenna pomogła tylu osobom,bo mnie nie pomogła,chyba nie zasługuję.pierwszy raz zaczęłam odmawiać 15 list.2012,po tym jak chłopak zostawił mnie dla innej.bolało mnie jego zachowanie.pomogłam mu finansowo,a on po prostu zachował sie jak męska prostytutka.było mi ciężko .modliłam sie nawet o śmierć,bo kogo poznam,to tylko by mnie okrada.w sumie cały 2013 poświęciłam na nowenny.było ich pięć .Modliłam sie na okrągło i wierzyłam,ze mi pomogą .szóstą nie skończyłam,bo poznałam kogoś i już był problem z czasem.Byłam taka szczęśliwa,ze to sprawa nowenny,ale jak zwykle skończyło się niczym.nie mam siły znowu się modlić,bo ta modlitwa sprawia mi tylko ból .czy ja na coś jeszcze zasługuję?Modliłam się juz nawet o śmierć,skoro każdy mną gardzi,to po co zyć,ale i na to nie zasłużyłam

  1. :), małe cuda wielkie rzeczy;), człowiek sam w nawale problemów może się tylko zatracić ale człowiek z Bogiem w sercu i miłosierdziem na dłoni może góry przenosić:), powodzenia:)

  2. Dobry Bog patrzy na Ciebie Marcinie i jest wzruszony Twoja pokorna postawa i swiadectwem jakie dajesz i jestem przekonana ze wyslucha Twojej modlitwy i ze zostaniesz wspanialym ojcem a to dzieciatko bedzie zywym dowodem ze Bog jest nieskonczenie milosierny i ze bardzo nas kocha i daje tylko piekne rzeczy:) Jesli Bog odpowiada na twoja modlitwe -wzmacnia twoja wiare.Jesli Bog zwleka z odpowiedzia -hartuje twoja cierpliwosc.Jesli twoja modlitwa pozostaje niewysluchana tzn ze Bog ma dla Ciebie cos o wiele lepszego niz to o co go prosisz ….zaufaj Bogu i daj sie mu prowadzic:) Powodzenia !!!!!!

  3. Droga Olu przepraszam, że o tym napiszę, wybacz, jeśli Cię niesłusznie podejrzewam. Przyszło mi do głowy, że może grzeszyłaś z tymi chłopakami. Napisałaś, o byłym:” męska prostytutka”, co sugeruje, że dochodziło do zbliżeń między Wami a więc do grzechu. Może dlatego nie otrzymujesz tego o co prosisz? Ja też odmawiam nowennę już po raz 4-ty, proszę o dobrą sprzedaż mieszkania. Z perspektywy czasu widzę, że już otrzymałam tę łaskę, ale ją zaprzepaściłam, więc modlę się dalej. Módlmy się za siebie wzajemnie, uwielbiajmy Boga w naszych problemach. Przeczytaj książkę „Cud uwielbienia’ Merlina R .Carothers’a- wiele Ci wyjaśni i pomoże w rozwiązaniu Twoich problemów. Ewa

  4. Mam na imię Zbigniew, jestem zdrowiejącym alkoholikiem.Utrzymuję abstynencję od 10 miesięcy i byłem na terapii.Przez swoje picie zniszczyłem swoje małżeństwo.Jesteśmy z żoną w trakcie rozwodu którego nie chcę, w przeciwieństwie do żony która nie daje mi szansy na naprawienie związku, a tym samym odbudowanie rodziny.Dodam że mamy córkę w wieku 10lat z którą zabrania mi się spotykać…Dlatego gorąco proszę o modlitwę w intencji pojednania z żoną, byśmy nadal byli małżeństwem,odbudowali łączące Nas więzi,miłość,a tym samym rodzinę, a Nasz dom był bezpieczny,bez nałogu,radosny i szczęśliwy.Bóg zapłać za każdą modlitwę!

  5. Jak to jest dziwne na tym świecie . Jedni modlą się proszą by zostać rodzicami. A inni robią aborcję, biorą tabletki na poronienie . Jakie te życie jest nie sprawiedliwe.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!