Magdalena: Nowenna Pompejańska jest wspaniałą modlitwą

Maryja

Na Nowennę Pompejańską trafiłam kilka miesięcy temu. Podjęłam się jej w pewnej intencji w której modliłam się już kilka lat jednak odmówiłam ją tylko przez trzy dni. Mimo, że tak szybko przerwałam Nowennę zostałam wysłuchana!

Teraz znów odmawiam Nowennę w innej intencji (odmawiam już 52 dni) i wiem, że napewno zostanie wysłuchana, moja intencja jest dość szczególna, ale otrzymałam już bardzo wiele łask od Przenajświętszej Pani i zawsze czuje ogromną opatrzność. Podczas Odmawiania Nowenny doświadczyłam wielu łask Bożych w codziennym życiu. Poradziłam sobie nawet z problemami które męczyły mnie przez bardzo długi czas.

Nowenna Pompejańska jest wspaniałą modlitwą i bardzo się cieszę, że mogę się nią modlić. W każdej sytuacji i nawet najtrudniejszych momentach modlitwa jest cudownym lekarstwem. A moc modlitwy jest ogromna, dlatego ja już teraz dziękuję Maryji za wysłuchanie mnie i dzielę się z innymi tak jak obiecałam w trakcie modlitwy aby każdy kto ma jakiejś wątpliwości wiedział, że Nowenna jest cudowną modlitwa, która sprawia ogromną radość i zostaje wysłuchana.

Opt In Image
Nie przegap zadnego swiadectwa!

Zapisując się do biuletynu będziesz otrzymywać co tydzień, w piątek, powiadomienia o nowych, wspaniałych świadectwach, przysyłanych przez naszych Czytelników! Wystarczy wpisać poniżej swoje imię oraz adres e-mail. Potwierdzenie zapisania przyjdzie na Twoją skrzynkę.

17 myśli na temat „Magdalena: Nowenna Pompejańska jest wspaniałą modlitwą

  1. Tak czytam różne świadectwa otrzymanych łaskach , przez osoby, które tę nowennę odprawiały lub odprawiają, a umnie tak po ludzku patrząc nie widzę żadnych takich spektakularnych efektów odprawiania kolejnej już nowenny począwszy od 20 pażdziernika 2012 roku. Jestem w trakcie już dziewiątej nowenny, w części dziękczynnej. Nie wiem, czy żle się modlę,czy jestem aż takim grzesznikiem i nicponiem, że nie zasługuję na wysłuchanie. Mam też szczególna intencję.Moje małżenstwoi moja rodzina op ponad roku znajduje się w stanie głębokiego i złożonego kryzysu. Zależy mi na pełnej jedności i Miłości w naszym małżeństwie i w naszej rodzinie, ale moje ludzkie możliwości się już wyczerpały. Czuję się w tym wszystkim bezradny i bezsilny wręcz załamany. Brakuje mi chyba wiary, ale mimo wszystko staram się trwać w tej nowennie. Tutaj musiałbym chyba wołać – Panie przymnóż mi wiary. Nie wiem co mam dalej robić i czy ma sens moja modlitwa. Póki co modlę się wbrew wszystkiemu. Nie wiem na ile wystarczy mi sił do trwania w tej nowennie. Póki co to jednak dziękuję Panu Bogu i Matce Bożej,że w tej nowennie mimo wszystko trwam, ze mogę się dalej modlić tą nowenną dalej mimo wszystko. Dziękuję Bogu,że mogę mimo wszystko 3 razy dziennie omawiać i rozważac 3 części różańca, bo to chyba też jest cud,że jestem w stanie 3 części różańca w ciągu dnia rozważać. Jak pan Bóg pozwoli to tę nowennę obecną zakończę 18 marca w wigilię uroczystości Świętego Józefa i dlatego rozpoczynając tę kolejną nowennę 24 stycznia zaprosiłem też do wspólnej modlitwy wraz ze mną Świętego Józefa i codziennie odmawiam też litanię do Świętego Józefa. Zaprosiłem też do tej nowenny Świętego Charbela, a to z tego powodu,że rok temu 23 stycznia w naszej parafii gościliśmy księdza Jarosława Cieleckiego, który postać tego świętego pokazał w naszej parafii. Zaprosiłem tez do tej nowenny Świętą Ritę, moją ulubioną świętą i wraz z tymi świętymi wspólnie się modlę w tej nowennie..Dziękuje tym świętym za dar ich wspólnej modlitwy ze mną. Wierzę,że modlitwa różańcowa ma moc , ale wierzę też w moc modlitwy wstawienniczej tych świętych i w moc wspólnej modlitwy, nie tylko osobistej, a wierząc w świętych obcowanie wierzę też,że w tej nowennie nie modlę się sam, ale we wspólnocie ze świętymi i chociaż ja jestem niegodny wysłuchania mojej prośby, to wierzę,ze przez wzgląd na zasługi i modlitwy tych świętych, a przede wszystkim Matki Bożej Pan Bóg wysłucha mnie.Teraz też cieszę się z tej inicjatywy, która powstała na tej stronie, że można składać tutaj swoje intencje, ale że modlimy się też tutaj za siebie wzajemnie. Wierzę w moc modlitwy wstawienniczej. dziękuję tutaj tym wszystkim osobom, które w ostatnich dniach modliły się w intencjach, które na tej stronie zamieściłem.

  2. Czytam wasze świadectwa i mam wrażenie,ze mimo trudnych chwil Matka boska jest wielka.Nie wiem jak dodać moje świadectwo,ale jak odmówię drugą nowennę i jak się spełni to na pewno ją tutaj napiszę? Teraz do drugiej intencji ciężko mi podejść ponieważ mam pewne obawy czy to jest w ogóle możliwe.Ale dzięki wam chyba podejmę wyzwanie.A jeśli chodzi o trudności odmawianiu to faktycznie zły przeszkadza. Miałem myśli samobójcze,ale się nie dałem.Trzeba być twardym.

  3. Ja modlę się od maja 2013 roku różnymi modlitwami również nowenny do św.Rity , św.Antoniego św.Judy Tadeusza, 30 dniowe nabożeństwo do św. Józefa i wiele innych.Rozesłałam prośby o modlitwę do zakonów. Nowenny Pompejańskiej uchwyciłam się jako ostatniej deski ratunku.To moja pierwsza dziś 36 dzień.Modlę się za uratowanie małżeństwa.Po ludzku jest nie do uratowania bo mąż zakochał się w innej.Dziś chyba przechodzę największy kryzys bo wszystko idzie w złym kierunku ,a ja opadam z sił.Z jednej strony mam wielką wiarę że zostanę wysłuchana ,a z drugiej ciągłe napady rozpaczy i bezsilności.Miałam dziś myśli że nasze małżeństwo nie ma szansy na uratowanie po co się za nie modlić ale jakaś siła tak bardzo ciągnie mnie do różańca że nie umiem przerwać tej nowenny.I targa mną wiara i nadzieja łamana przez bezsilność i łzy.Świadectwa podtrzymują bardzo na duchu i pomagają przetrwać ciężkie chwile choć wszystko wokół mówi ,że już nie ma żadnych szans, że wszystko już stracone.

    • Trwaj Danusiu. Miej nadzieję. Ja miałem kilka sytuacji teoretycznie beznadziejnych wręcz niemożliwych i udało się. Matka Boża pomogła mi w tak trudnych sprawach, że jak opowiadam, to ludzie pukają się w czoło. Ale znoszę to w milczeniu. Trzymaj się, wierz i ufaj Bogu.

      • Witaj Robercie, jeśli możesz to opowiedz o swoich beznadziejnych sytuacjach. Ja odmówiłem 3 NP w intencji uratowania małżeństwa, otrzymałem wiele łask od Matuchny za które jej bardzo dziekuję. Moje małżeństwo legło w gruzach, żona mieszka z kochankiem. Ja modlę się o przebaczenie dla nich, ale na powrót żony już nie czekam i myślę że nie umiałbym już z nią żyć.

  4. Zdzichu, musisz pierwsze wszystkim i sobie wszystko WYBACZYĆ i to z miłością! To warunek do wysłuchania modlitwy…

  5. Zdzislaw jestem pelna podziwu dla Tojej welkiej niezlomnej wiary! bede modlic sie za ciebie i Twoja intencje. Pan BOg jest po Twojej stroni, pamietaj! ps rita to tez moja ulubiona swieta, jest wspaniala:)

  6. Zdzisław i Danusia obiecuję modlitwę w waszych intencjach w najbliższych dniach. Ja też z radością i zdrową zazdrością czytam świadectwa o otrzymanych łaskach. Sama odmówiłam 3 NP i odmawiam wiele modlitw i innych nowenn, o których piszecie, odprawiłam nabożeństwo 5 pierwszych sobót, 9 pierwszych sobót, wysyłam intencje do sióstr, itd., ale jeszcze nie otrzymałam łask, o które się modliłam. Oczywiście, w tej bardzo trudnej sytuacji, zauważam wiele innych łask od Matki Bożej, najważniejszą jest uleczenie z okropnej nerwicy i depresji. Czasami myślę, że jestem bardzo natrętna z tymi swoimi ludzkimi prośbami, ale zaraz sobie przypominam słowa „proście a otrzymacie” i tak trwam w intensywnej modlitwie trochę dłużej niż ty Zdzichu. I wcale nie myślę, że źle się modlę, czy jestem niegodna, po prostu Pan Bóg ma dla mnie plan, który jest po prostu długofalowy. W tym czasie zaczęłam więcej myśleć o innych i ich problemach, modlić się za nich, za dusze czyśćcowe, ofiarowywać cierpienia fizyczne i duchowe i to daje ukojenie i nadzieję. Czasami dopada mnie zniechęcenie i zwątpienie, wtedy „kłócę ” się z Panem Bogiem, popłaczę, wyżalę i dalej trwam w modlitwie. Codziennie przecież odmawiam wiele razy „bądź wola Twoja”.
    Pozdrawiam wszystkich i życzę opieki Matki Bożej i jej Syna.

  7. Zdzisławie i Danuto, nie poddawajcie sie! Ja też będę modliła sie w Waszych intencjach. Szczególnie, ze od 3 miesięcy tez proszę Najświętszą Matkę o uratowanie mojego małżeństwa…..

  8. Danusiu to ja monika,która też za wszelką cenę chciałam uratować małżeństwo i nie wyszło.Myślę,Danusiu,ze nasi mężowi nie są nas warci.Módl się za niego,bo modlitwa jest mu potrzebna,bo to on żyje w ciężkim grzechu a na pewno się nie modli ,bo to nie jest mu w głowie.Danusiu ja wiem jak się ty czujesz,bo przechodzę przez to samo.Zyłam bardzo długo w zakłamaniu,do tej pory mąż mi się nie przyznał,cały czas kłamię mnie i robi z siebie ofiarę ,która to ja go bardzo skrzywdziłam .Uważam,ze musimy wziąć się w garść i walczyć o same siebie,żebyśmy nie straciły poczucia własnej wartości.Marnujemy swoją psychikę na nich a oni i tak z nas nic nie robią.Danusiu,to nam Bóg pokaże drogę do szczęścia,bo on był świadkiem,kto zawinił w naszym małżeństwie,kto walczył o nasze małżeństwa.Ja też się ciągle zastanawiam,czy będzie żałował,czy oni sie nie boją Boga i tak ciągle.To my Danusiu prędzej znajdziemy szczęście,niż oni.Bo niestety,nie zbuduję się szczęścia na krzywdzie drugiej osoby.Powiem ci ,że ja też sobie nie radzę.Nigdy nie przypuszczałam ,że to mnie spotka,że on jest do tego zdolny.Nikt z naszego otoczenia,nie posądził by go o to.

  9. Bardzo dziękuję wszystkim za dobre słowo i modlitwę to bardzo dla mnie ważne .Kiedy się traci nadzieję inni mówią nie poddawaj się tylko trwaj w modlitwie. Piękne jest to wspieranie się ,a jeszcze piękniejsza wiara w to że Pan Bóg ma dla nas plan i to lepszy od naszego.U mnie był czas, że udało mi się wyciszyć i pokornie trwać na modlitwie ale od części dziękczynnej zaczęły mną targać emocje i rozpacz.Jest po prostu gorzej i w intencji w której się modlę też.Pomodlę się również za Was.Moniko martwiłam się tak o Ciebie ,a teraz sama sobie nie radzę i zadaję sobie pytanie czy jeśli mnie mąż opuści to już do końca życia mam być sama?Barbaro ja też mam myśli że zbyt natrętnie proszę Boga, że może nie powinnam.

    • Danusiu,
      Ja też jestem Danusia:). Dla odmiany jestem dzieckiem rozwiedzonych rodziców. Rodzice mają ponad 70 lat. Nie traćcie wiary choćby nie wiem co. Módlie się za siebie i małżonków, którzy Was zostawiają. Moi rodzice rozstali się w nienawiści. Wiem, że przebaczenie jest po ludzku niemożliwe, ono pochodzi od Boga. Mimo rozwodu, rozpadu – ani mama ani tata nie są szczęśliwi. Wręcz mają życie nieszczęśliwe. I szkoda, że tu nie zaglądają na stronę ci małżonkowie, którzy zdradzili i opuścili żonę, męża. Modlitwa za małżonka, który zbłądził jest czymś niemalże świętym, trudnym ale zarówno ona jak i przebaczenie jest potrzebne. Tylko ja to wiem, oraz inne dzieci rozdzielonych rodziców. Konsekwencje rozpadu małżeństwa są dalekie, rozpada się rodzina. Choć jestem dorosła, to brakuje mi rodziny, która byłaby razem. Proszę Was bardzo módlcie się za małżonków, którzy zdradzają i opuszczają. Matka Boża WAM pomoże. Kochani jestem z WAMI w modlitwie, trwajcie w BOGU i nie traćcie wiary.

  10. PANI MONIKO PANI MARTO JESTEM CALYM SERCEM Z WAMI PONIEWAZ OPROCZ MALZENSKICH KLOPOTOW MAZ ALKOHOLIK MAM PROBLEMY ZDROWOTNE LECZE SIE OD ROKU NA RAKA JAJNIKA CZASAMI PODCZAS MODLITWY I POPLACZE I CZUJE ZWATPIENIE ALE MAM CALY CZAS NADZIEJE ZE SIE POUKLADA ALE NAJWAZNIEJSZE TO WIARA WIARA CZYNI CUDA POZDRAWIAM

  11. Kochani dżiękuje wam bardzo,za wsparcie.Dzięki ludziom takim jak wy i modlitwie idę do przodu czekając na lepsze jutro.Mimo wszystko nie przestałam męża kochać aż sama sobie się dziwie.Myślę ,że Bóg nie pozwala mi go znienawidzić i to może jakiś znak.Sama nie wiem ,czy ja już chcę walczyć o to małżeństwo,bo boję się przyszłości z takim człowiekiem.Do maja jest jeszcze trochę czasu,bo w maju mam kolejną sprawę rozwodową,czekam na znak od Boga,co mam dalej robić.To dzięki Bogu dowiedziałam się kim mój mąż jest,jakim jest człowiekiem,to on mi otworzył oczy i pozwolił mi poznać prawdę.Będę się modlić dalej,oddaje całe życie Panu Bogu,jeżeli nasz Pan zadecyduję,ze mam być razem z meżem to będę jak nie to nie.Mam nadzieję ,że mój mąż się nawróci i sam zrozumie,że popełnia wielki błąd w swoim życiu,że to co robi jest złe.

  12. Ja tez od jutra zaczne odmawiac Nowenne pomejanska . Moja intencja bedzie prosba o uratowanie mojego malzenstwa, aby zapanowala w nim milosc, zgoda i wzajemne zrozumienie. Dzisiaj pomodle sie w intencji osob, dzieki ktorym tu trafilam, za ludzi tworzacych takie strony oraz za osoby, ktore pomogly mi zrozumiec jak modlic sie w sposob poprawny…

  13. Kochani
    Los Was doświadczył. Cóż Wam można powiedzieć? Ja też łatwego życia nie miałem. Ale wiara w Boga, chodzenie do Kościoła, przyjmowanie Komuni Świętej swoje zrobiło. Jakoś to wszystko minęło. Sprawdza się proście a otrzymacie. Naprzykrzajcie się Bogu w modlitwie a On jako nasz Dobry Ojciec na pewno!!! znajdzie dobre wyjście. Wielką pomocą mogą być Święci. Ja czasem modlę się za dusze w czyśćcu cierpiące krewnych ludzi związanych z daną sprawą do załatwienia. Uwierzcie że to pomaga i wiele spraw nie do załatwienia załatwiłem.
    Pozdrawiam

A Ty co o tym myślisz? Napisz!