Katarzyna: Ta dziewczyna go omotała.

Treść świadectwa: Pierwszą Nowennę Pompejańską zaczęłam odmawiać w 2014 roku z prośbą o poprawę naszej sytuacji materialnej.Było nam bardzo ciężko. Dwie Firmy, kredyty, mało zleceń, duże koszty utrzymania i groźba bankructwa.Strach, i przyszłość widziana w czarnych kolorach.Było mi bardzo trudno odmawiać tą modlitwę, nic się nie poprawiało.Przeciwnie było coraz gorzej.Zniechęcenie...
Przeczytaj całość

Ewa: Dzięki nowennie nie jestem już sama

Bardzo długo byłam sama...szukałam i poznawalam Ale samotność nadal trwała.Kiedy to...przypadkiem trafiłam na nowennę pompejanska długo szatan odwodzil mnie od modlitwy...Nie dawno zmarł mój brat to on pomóg mi poznać móc modlitwy...
Przeczytaj całość

s. Wiktoria: Dar potomstwa

Prawie sześć lat temu po raz pierwszy zaczęłam modlitwę nowenną pompejańską. Z lekkim niedowierzaniem modliłam się, prosząc o dar potomstwa dla moich przyjaciół – Eweliny i Tomka.Przeczytaj s. Wiktoria: Dar potomstwa
Przeczytaj całość

Marek : Wyzwolenie z grzechu masturbacji

Bogu musimy umieć dziękować, przepraszać i poświęcać się jego woli. Dziękuje Matko Boża że pomagasz mi rozumieć że w modlitwie nie kluczem są obietnice w postaci łask.
Przeczytaj całość

Natalia: Powierzyłam swoje serce Maryi

Przestało układać mi się w miłości, zostawił mnie chłopak, byłam zupełnie zagubiona, żyłam bez celu. Już wcześniej słyszałam o Nowennie pompejańskiej, ale wtedy- w sytuacji, gdzie tylko mogłam położyć nadzieje w wierze, rozpoczęłam Nowenne Pompejańską, we wrześniu tego roku.Przeczytaj Natalia: Powierzyłam swoje serce Maryi
Przeczytaj całość

Magdalena: Już po kilku dniach odmawiania Nowenny bóle powoli zaczęły ustępować

Mam na imię Magdalena, mam 34 lata, jestem szczęśliwą mężatką i mamą dwóch wspaniałych córek. W ubiegłym roku, równo z początkiem października nagle poczułam przeszywający ból w okolicy pachwiny, chwyciłam za to miejsce odruchowo i dotknęłam „czegoś” co od razu zniknęło mi pod palcami. Od tego momentu pojawił się ból w pachwinie, z uciskiem na jakiś nerw w nodze, co skutkowało utykaniem.

Z dnia na dzień ból był coraz bardziej dokuczliwy i „rozchodził” się na prawą część brzucha, aż po okolice żołądka. Oczywiście szukałam pomocy lekarskiej, ale bez skutku, okazało się, że miałam torbiel na jajniku, która pękła, ale według lekarza nie tłumaczyło to absolutnie migrujących bóli w brzuchu i w nodze.

Kilka razy z silnym bólem trafiłam na pogotowie,ale za każdym razem odsyłano mnie do domu, tłumacząc mi, że właściwie nic niepokojącego nie widać, a ból się nasilał. W końcu trafiłam na kilka dni do szpitala, gdzie zrobiono mi różne badania, które zresztą nie wykazały nic niepokojącego. Trwało to już blisko dwa miesiące, kiedy leżąc w łóżku szpitalnym dotarło do mnie, że wszystkie te bóle pojawiły się w momencie, kiedy pod wpływem przynaglenia Matki Bożej (w czasie modlitwy) zaczęłam więcej się modlić i szukać Pana Boga tak jak nigdy wcześniej.

Doszło do tego, że mąż zaczął żartować, że im więcej się modle, tym częściej wiezie mnie do lekarza. Jeszcze będąc w szpitalu podjęłam decyzję, że zacznę odmawiać Nowennę Pompejańską, którą już od pewnego czasu odmawiała moja Mama. I tak zrobiłam. Już po kilku dniach odmawiania Nowenny bóle powoli zaczęły ustępować, aż zniknęły całkiem!

Na kilka dni przed zakończeniem Nowenny ból nagle znów się pojawił, z takim samym nasileniem. Najpierw nie wiedziałam co o tym myśleć, ale wiedziałam, że skoro Maryja wyprosiła mi już tą łaskę, o którą prosiłam, to nie może tak być, że ból wróci. Wtedy modliłam się jeszcze goręcej, ufając, że to tylko jakaś próba, żeby poddać mnie zwątpieniu.

Ból trwał dwa dni, umocniona modlitwą, uczestnictwem w Eucharystii i Komunią Św. nie traciłam wiary. Bóle zniknęły i wierzę, że tym razem już bezpowrotnie. Wiem, że to Maryja wyprosiła mi tą łaskę u Swego Syna!

Nowennę odmówiłam do końca i od razu zaczęłam odmawiać kolejną. Matka Boża wyprasza nam wiele łask i to nie tylko te, o które w czasie Nowenny prosimy. Modlę się na głos usypiając córeczki, młodsza z nich (5 lat) dba, żeby na stoliku nocnym obok jej łóżka, czekał na mnie wieczorem różaniec.

Drugą Nowennę córki czasami próbują odmawiać ze mną, zwykle udaje im się nie więcej niż dwie dziesiątki różańca, ale „nasiąkają” tą piękną modlitwą i wierzę, że dzięki temu nigdy nie będzie im ona obca, że będzie dla nich ważna. Chwała Panu i Jego Matce!

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

4 komentarzy do "Magdalena: Już po kilku dniach odmawiania Nowenny bóle powoli zaczęły ustępować"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Ola
Gość

O Wspaniałe świadectwo!
Pomodlę się w Twojej intencji.
Masz wspaniałe córki. 🙂
Niech Wam Pan Bóg błogosławi! 🙂

Ola
Gość

Nowe łaski sprawiają że się dalej chce modlić i nie upadać

Aga
Gość

JA też odmawiałam moje 3 nowenny przy łóżeczku mojej córki.:) To prawda, że dzieci wchłaniają ten dar modlitwy. Moja córka nauczyła się dzięki temu Zdrowaś Maryjo po łacinie:)
Niech Pan Bóg Wam błogosławi!

Teresa.A
Gość
Teresa.A

Nie dawno wieczorem odmówiłam kilkakrotnie Koronkę do Miłosierdzia i rano obudziłam sie miałam tak mocne zapalenie gardła …. też czasami zastanawiało mnie wiecej modlitw i…jakieś są dawane „kłody” pod nogi ….Sw.Faustynie to kłopoty, problemy wyrastały jak grzyby po deszczu .

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!