Kornelia: Nowenna pompejańska dała mi spokój

Modlitwa

O nowennie pompejańskiej dowiedziałam się z artykulu w Gościu Niedzielnym. Wtedy pomyślałam sobie, że jak będę miała jakąś ważną intencję zacznę odmawiac nowennę. Po dłuższym czasie w internecie czytałam o wizjach różnych osób, o tym jak wygląda piekło. Pomyślałam wtedy o moim tacie, który nie wierzy w Boga, że to jest właśnie ta ważna intencja.

Uważa, że ludzie stworzyli sobie obraz Boga, żeby było im łatwiej w życiu, a sensem życia jest jedzenie, oddychanie itp. W ciągu kilku minut postanowiłam, że zacznę w następnym dniu odmawiac nowennę. Dotychczas odmówienie jednej części różańca (5 dziesiątek) było dla mnie nie lada wyzwaniem. Zazwyczaj po ambitnych planach kończyło sie na jednej dziesiątce. I tak ku mojemu zdziwieniu „przebrnęłam” do końca. 54 dni.

Modliłam się w intencji mojego taty o nawrócenie. Nie nastąpiło, ale zauważyłam pewne rzeczy, które wydarzyły się dzięki pomocy Matki Bożej. Na przykład na wycieczce w niedzielę poszliśmy na mszę św. Mój tata pierwszy raz od dawna uczestniczył z własnej woli na mszy św. (bo kiedy indziej uczestniczył ze względu na rocznicę ślubu albo inne podobne uroczystości, żeby osobom, które go zaprosiły nie było przykro). Ostatni raz był chyba na mszy na pogrzebie mojego dziadka. Na mszy w niedzielę stał z tyłu i przyszedł z nudów, bo nie chciało mu się chodzic w kółko, ale sam fakt, że przyszedł to jest już dla mojego taty coś i wierzę, że Matka Boża znajdzie odpowiednie drogi, żeby przyprowadzic mojego tatę do Boga.

Nowenna pompejańska dała mi spokój, zaufanie do Matki Bożej, że wszystko co się dzieje, nawet niepowodzenia to wielki plan boży, którego dzisiaj możemy jeszcze nie rozumiec. Odmawiając nowennę zaczęłąm też odmawiac różaniec w innych intencjach, bardzo łatwo mi to przychodziło. Po skończeniu nowenny dalej codziennie odmawiam różaniec. Teraz wiem, że nawet siedząc w domu mogę miec wpływ na to co dzieje się na świecie, modląc się na różańcu.

Opt In Image
Nie przegap zadnego swiadectwa!

Zapisując się do biuletynu będziesz otrzymywać co tydzień, w piątek, powiadomienia o nowych, wspaniałych świadectwach, przysyłanych przez naszych Czytelników! Wystarczy wpisać poniżej swoje imię oraz adres e-mail. Potwierdzenie zapisania przyjdzie na Twoją skrzynkę.

6 myśli na temat „Kornelia: Nowenna pompejańska dała mi spokój

  1. Droga Kornelio, ja także jedną z NP odmawiałam w intencji mojego taty, prosząc o jego przemianę (miałam tu na myśli, by ociepliły się jego relacje ze mną i by coraz głębiej chciał żyć przy Bogu). Nowennę zakończyłam, a efekty właściwie pojawiły się już w następnej NP, gdy dowiedziałam się od mamy, że tata bardzo ciepło się o mnie wypowiada i że jest bardzo dumny, że jestem jego córką. Gdy się o tym dowiedziałam, łzy stanęły mi w oczach – tak długo na to czekałam.
    Podczas rekolekcji adwentowych ksiądz podsunął mi pomysł by odprawić msze za tatę. Wyszło mi ich aż 54, czyli tyle ile dni NP. Aktualnie odprawiłam 21 mszy i dałam sobie postanowienie, by do końca postu odprawić resztę. Każda msza odprawiana jest za rok życia – mój tata ma 52 lata, ale do tego dochodzą jeszcze 2 msze – jedna za samą myśl rodziców o poczęciu dziecka, a druga za okres prenatalny. Powiedziałam sobie, że odprawię te msze i widzę poprawę, mój tata jestem o tym przekonana teraz, że mnie kocha i że jeszcze będzie blisko Boga:)

  2. Na każdą mszę św należy iść z konkretną intencją, czyli za 1 rok życia, potem na kolejną za 2 rok itd. Z tym że 2 pierwsze msze są jeszcze za czas przed narodzeniem – 1 za samą myśl rodziców o tym że będą rodzicami danego człowieka i za okres prenatalny człowieka.
    Ja przed każdą mszą wyliczam, za który rok życia będę się modlić i w momencie gdy ksiądz mówi w jakich intencjach się modli, ja w duchu podaję swoją intencję, następnie podczas eucharystii, którą ofiaruję za uleczenie np. 2 roku i rozwiązanie problemów, które były w tamtym okresie, a być może mają jeszcze efekt w teraźniejszości i o przemianę tamtego okresu – o jego uświęcenie. Mam nadzieję że pomogłam 🙂

  3. Dziękuje pomogłaś, a możesz jeszcze napisac czy trzeba te msze odprawiac codziennie czy tylko w niedziele, czy musi być zachowany nieprzerwany ciąg? Dziękuje i juz nie zawracam głowy:)

  4. Nie trzeba, ja odprawiam je od grudnia i trochę mi ich zostało 🙂 ale planuje w post skończyć.
    Ps: nie zawracasz głowy 🙂

  5. Dziekuję, mam ważna intencje o nawrócenie kogoś i próbuje wszystkiego, zacznę te Msze, mam nadzieje,ze pomoże choć to skomplikowana sprawa, ale kto pomoże jak nie Pan Bóg. Życze powodzenia:)

A Ty co o tym myślisz? Napisz!