Anastazja: Prosiłam o znalezienie pracy

Nowennę rozpoczęłam 9 dni temu, prosząc o znalezienie pracy dla siebie. Ja czuję się spokojniejsza, chłopak zaczął pracę, która była pod znakiem zapytania, a kuzynka jest zakwalifikowana na rozmowę kwalifikacyjną w sprawie pracy na dużo lepszych warunkach. Bóg ma swoje ścieżki. Dziękuję Ci Maryjo, bardzo.
Read More

Edyta: Paraliż zniknął

Moja kilkumiesięczna Córunia miała bardzo ciężką operację serca. Kilka dni po, nastąpiła komplikacja przy zmianie wenflona, odpadł skrzep krwi w tętnicy, który spowodował wylew i całkowity paraliż prawej strony ciała oraz Malutka przestała widzieć. Odrazu gdy się to stało rozpoczęłam Nowennę pompejańską w intencji zniknięcia skutków zatoru.
Read More

Danuta: Jezeli ktos z sercem prosi Mateczka o łaske ten ja otrzyma.

Odmowilam juz 5 Nowenn Pompejanskich 3 zostaly wysluchane modlilam sie o prace dla dzieci i sprzedaz mieszkania. Mateczka Boza mnie wysluchala. Wiem,ze bede wysluchana tylko w swoim czasie.
Read More

j: MATEŃKA WYSŁUCHAŁA MOJĄ PROŚBĘ

Nowennę Pompejańską zaczełam odmawiać w styczniu a skończyłam w lutym.. Dopiero teraz odważyłam się złożyć moje pierwsze świadectwo i pragnę podzielić sie z wami jak Mateńka Dobrotliwie Obeszła się ze mną i wysłuchała moje błagania.Podczas tej nowenny miałam różne myśli i wątpliwości czy ona wogóle coś da, odmawiałam rózaniec często...
Read More

P: Różaniec – lekarstwo na wszystko

Moją 7 NP zmówiłam w intencji "wyjścia z deprsji,która mnie niszczy"skończyłam ją na początku sierpnia. Czy coś się zmieniło ? Oczywiście,że tak, jak zresztą Maryja obiecuje. Kiedyś codziennie potrafiłam siedzieć do 4 rano i użalać się nad sobą i tym jak bardzo mi się nie chce żyć. Teraz to jest max 1 raz w tygodniu,co jest jak dla mnie cudem. Mniej myśle w ciągu dnia o odebraniu sobie życia.
Read More

Dorota: chodzi przecież o moje dziecko

Sceptycznie podchodziłam do Nowenny Pompejańskiej, ale sięgnęłam po nią, bo była moją jedyną nadzieją. Pierwszą nowennę zaczęłam odmawiać 28 listopada, jednak nie wytrwałam w modlitwie i niestety po kilku dniach ją przerwałam. Miałam 3-dniową przerwę, po której ponownie podjęłam próbę modlitwy w tej samej intencji (chodziło o zdrowie mojego nienarodzonego jeszcze dziecka).

Miałam chwile zwątpienia, trudności ze skupieniem, ale w miarę upływu czasu było mi coraz łatwiej trwać w modlitwie. Powtarzałam sobie, że chodzi przecież o moje dziecko, zupełnie bezbronne, niezdolne do samodzielnej modlitwy, które ma tylko mnie. To dawało mi siłę. Nowennę zakończyłam 2 lutego 2014, dzień wcześniej byłam u lekarza i okazało się, że sytuacja dziecka się ustabilizowała. Modlitwa została wysłuchana i za to dziękuję Bogu.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

4 komentarzy do "Dorota: chodzi przecież o moje dziecko"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
weronika
Gość
weronika

Matka Boża zawsze pomaga, szczególnie bezbronnym istotkom. Zawierz swoje dziecko Maryi a będzie dobrze. Z Panem Bogiem.

M.
Gość

Chwała Panu! 😉

meg
Gość

Cudownie, cudownie, cudownie:):):)

dorota
Gość
dorota

Dziękuję wszystkim za miłe komentarze 🙂 Mam nadzieję, że Mała urodzi się zdrowa, jeszcze 4 tygodnie do terminu porodu. Modlę się o jej zdrowie cały czas i ufam w miłosierdzie Boże. Odmawiam też NP w nowej intencji. Różaniec wciąga!

Obrazki z nowenną pompejańską?