Aleksandra: Pierwsza nowenna, pierwsze świadectwo

12 grudnia skończyłam swoją pierwszą w życiu nowennę pompejańską. Pierwszą w życiu i na pewno nie ostatnią, ponieważ już zaczęłam kolejną. Czas podzielić się swoim świadectwem, zgodnie z obietnicą daną Maryi. Niestety łaska o którą się modliłam nie została mi udzielona.  Może to jeszcze nie czas. A być może nie...
Przeczytaj całość

Agnieszka: łaska otrzymania pracy

Szczęść Boże. Chciała bym się ze wszystkimi , którzy odmawiają nowennę pompejańską podzielić swoim świadectwem i głębokim przeżyciem związanym z jej odmawianiem. O nowennie pompejańskiej dowiedziałam się przypadkowo gdzieś Internetu. Bardzo mnie to zainteresowało, ponieważ od paru lat modlę się o uzdrowienie oczu. Przeczytaj Agnieszka: łaska otrzymania pracy
Przeczytaj całość

Anna: skoro on nie może być, ze mną, pragnę aby był z Bogiem

Zdecydowałam się na opowiedzenie Wam mojej historii z Nowenną. Modlitwę tą spotkałam w nienajlepszym dla mnie okresie mojego życia uczuciowego. Mianowicie czekam na pomyślne ułożenie spraw moich i mojego ukochanego, abyśmy mogli być razem. On jest dawno po rozwodzie, ja jestem wdową od kilku lat ( jesteśmy przed 40-tką). Właśnie...
Przeczytaj całość

Agnieszka: lekarze mówili że to cud

Wyniki się poprawiały i ostatecznie okazało się że jest zdrowy.
Przeczytaj całość

Ewelina: Nowenny, które uzdrowiły moją duszę

Ja w swojej 2 Nowennie Pompejańskiej po raz kolejny modlę się o powrót chłopaka, z którym byłam prawie 2 lata. Przed zakończeniem 1 Nowenny Pompejańskiej X zainteresował się moim stanem, pytał co się ze mną dzieje (widział, że sobie nie radzę po tym, jak ze mną zerwał, jaka jestem smutna,...
Przeczytaj całość

Dorota: chodzi przecież o moje dziecko

Sceptycznie podchodziłam do Nowenny Pompejańskiej, ale sięgnęłam po nią, bo była moją jedyną nadzieją. Pierwszą nowennę zaczęłam odmawiać 28 listopada, jednak nie wytrwałam w modlitwie i niestety po kilku dniach ją przerwałam. Miałam 3-dniową przerwę, po której ponownie podjęłam próbę modlitwy w tej samej intencji (chodziło o zdrowie mojego nienarodzonego jeszcze dziecka).

Miałam chwile zwątpienia, trudności ze skupieniem, ale w miarę upływu czasu było mi coraz łatwiej trwać w modlitwie. Powtarzałam sobie, że chodzi przecież o moje dziecko, zupełnie bezbronne, niezdolne do samodzielnej modlitwy, które ma tylko mnie. To dawało mi siłę. Nowennę zakończyłam 2 lutego 2014, dzień wcześniej byłam u lekarza i okazało się, że sytuacja dziecka się ustabilizowała. Modlitwa została wysłuchana i za to dziękuję Bogu.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

4 komentarzy do "Dorota: chodzi przecież o moje dziecko"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
weronika
Gość
weronika

Matka Boża zawsze pomaga, szczególnie bezbronnym istotkom. Zawierz swoje dziecko Maryi a będzie dobrze. Z Panem Bogiem.

M.
Gość

Chwała Panu! 😉

meg
Gość

Cudownie, cudownie, cudownie:):):)

dorota
Gość
dorota

Dziękuję wszystkim za miłe komentarze 🙂 Mam nadzieję, że Mała urodzi się zdrowa, jeszcze 4 tygodnie do terminu porodu. Modlę się o jej zdrowie cały czas i ufam w miłosierdzie Boże. Odmawiam też NP w nowej intencji. Różaniec wciąga!

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!