Barbara: Jest to moja pierwsza Nowenna, ale z pewnością nie ostatnia

różaniec za dzieci

Wszystko zaczęło się bardzo niewinnie. Zaciekawiona, co zawiera kwartalnik „Królowa Różańca Świętego”, spróbowałam zamówić egzemplarz, jednak nastąpił problem z internetową płatnością, egzemplarza nie zamówiłam, ale byłam już zalogowana na „Rosemaria” . Myślę, że był to niewinny początek do odmawiania Nowenny Pompejańskiej.
Wiele razy otrzymywałam maile z tej strony i czytałam zawartość ich z wielkim zainteresowaniem. Z niesamowitym zaciekawieniem czytałam o odmawianiu NP., jednak odmawianie 3 części różańca dziennie przerastało mnie.Myślę, że musiałam dojrzeć do tej modlitwy, a może mieć wielką motywację do podjęcia decyzji o rozpoczęciu Nowenny. Moja córka, która miała od długiego czasu problemy ze zdrowiem (bagatelizowane przez lekarzy), zaczęła coraz bardziej uskarżać się na jego zły stan i ponownie wizyty u lekarzy kończyły się brakiem diagnozy i rozkładaniem rąk, doszło do bardzo ciężkiego stanu fizycznego i psychicznego.

Stan zdrowia pogarszał się, a my zostałyśmy same robiąc we własnym zakresie badania i szukając ratunku. Przyszedł czas mojego i córki załamania. Szukałam pomocy w internecie czytając o podobnych przypadkach. Komputer dzień w dzień rozgrzany był do czerwoności.
Jednak, co otwierałam komputer i wyświetlała mi się poczta, pojawiała się informacja mailowa o Nowennie Pompejańskiej. Trwało to jakiś czas. Zaczęłam odczytywać to jako znak.
Był dzień 27.12.2013 r., kiedy trafiłam na świadectwo matki modlącej się w intencji syna. Był to tak silny bodziec, że ja już następnego dnia klęczałam z różańcem w ręku błagając Matkę Pompejańską o zdrowie dla mojej córki.

18.02.2014r. kończę Nowennę, ale pragnę dać świadectwo działania Matki Bożej w naszym życiu. W tym czasie wydarzyło się bardzo dużo dobrych rzeczy. Całkiem przez przypadek moja córka otrzymała propozycję bardzo spokojnej pracy co w jej sytuacji jest niezbędne (dotychczasowa praca to był jeden wielki stres). Trafiła również przez przypadek na cudowną Panią doktor, która na podstawie robionych przez nas badań postawiła właściwą diagnozę i pokierowała gdzie i do kogo się zwrócić o pomoc.

Jest już dużo lepiej z jej stanem zdrowia. Otrzymała leki i myślę, że z każdym dniem i pomocą Matki Bożej będzie jeszcze lepiej.

Ja sama w czasie modlitwy otrzymałam dużo wewnętrznego wyciszenia. Czuję , że staję się lepszym człowiekiem względem innych ludzi, którzy mnie otaczają. Daje mi to bardzo dużo radości.

Jest to moja pierwsza Nowenna, ale z pewnością nie ostatnia. Każdego dnia budząc się, już planuję w którym momencie dnia wygospodarować sobie czas tylko dla mnie i Matki Różańcowej, by nikt nam nie przeszkadzał.

Myślę już dziś co zrobię z czasem, który obecnie poświęcam na modlitwę. Wydaje mi się, że nie dam rady długo zwlekać i rozpocznę bardzo szybko następną Nowennę Pompejańską.
Dziękuję Ci Matko Najświętsza za pomoc i za to, że sprawiłaś, iż ta cudowna modlitwa trafiła w moje ręce, i że dajesz mi siłę do jej odmawiania.

Opt In Image
Nie przegap zadnego swiadectwa!

Zapisując się do biuletynu będziesz otrzymywać co tydzień, w piątek, powiadomienia o nowych, wspaniałych świadectwach, przysyłanych przez naszych Czytelników! Wystarczy wpisać poniżej swoje imię oraz adres e-mail. Potwierdzenie zapisania przyjdzie na Twoją skrzynkę.

1 myśl na temat “Barbara: Jest to moja pierwsza Nowenna, ale z pewnością nie ostatnia

A Ty co o tym myślisz? Napisz!