Alicja: wszystko można pokonać z Bogiem i Maryją

znalezienie pracy

Pragnę i ja złożyć swoje świadectwo. O Nowennie Pompejańskiej dowiedziałam się od kuzynki, próbowałam wielokrotnie odmówić ją i ja, lecz bałam się, iż nie podołam temu zadaniu. Aż pewnego dnia, dokładnie, to było 5 października ubiegłego roku zaczęłam odmawiać swoją pierwszą Nowennę.

Dzień ten był nieprzypadkowy, (bo nie wierzę, że w życiu są przypadki, tylko my nie umiemy właściwie odczytać danej sytuacji), kierowałam się tym, że to imieniny św. siostry Faustyny, a że bardzo często odmawiałam Koronkę do Bożego Miłosierdzia, to i w ten sposób chciałam jakoś uczcić też tę wielką postać. Teraz dowiedziałam się, iż to też dzień wspomnienia bł. Bartola Longa, tak więc, to był autentyczna chwila mojej mobilizacji ku modlitwie różańcowej, a Matka Boża miała w tym swój wielki udział. Taki mały cud na początek.

Odmawiam obecnie jednocześnie już trzecią i czwartą Nowennę: były one skierowane m.in o pracę, o łaskę macierzyństwa dla siostry mojego znajomego, o dar zdrowia dla jego rodziny i ostatnia o spotkanie odpowiedniego mężczyzny. Chciałabym bardzo móc kiedyś cieszyć się szczęśliwą rodziną, z ukochanym mężem, a także pragnę zaadoptować dzieci, moim pragnieniem byłoby stworzyć rodzinę Bogiem silną, dla tych, którym w życiu działo się gorzej, niż mi, stąd takie postanowienie. Wierzę, że jeżeli moja prośba podoba się Bogu, to kiedyś się ziści, to o czym marzę. Będę mogła opiekować się, troszczyć i bezgranicznie kochać swoich najbliższych, spełnić się jako matka i jako żona.

NP uświadomiła mi, że wielokrotnie bezgranicznie ufałam nie Bogu i Matce Bożej, tylko ludziom, wierzyłam we własne siły i możliwości, a to kategoryczny błąd, dała też mi dużo spokoju i polepszyła zdrowie moim najbliższym, choć nie wiem, czy spełniły się wszystkie intencje, bo nie mam kontaktu, z tamtymi ludźmi, jestem jeszcze w trakcie ich odmawiania. Jednakże modlitwa zawsze pomaga i uczy pokory i zaufania. Wszystko jest w odpowiednim dla nas momencie, cierpliwości…

Teraz mam zamiar zachęcić innych moich znajomych do odmawiania NP, rozdając im obrazki z Nowenną.

Bardzo dużo prosiłam świętych o wstawiennictwo dla mnie i osób , którym poświęciłam te Nowenny (św. Rita, św. Józef, św. Walenty, św. Antoni, św. Faustyna, bł. Jan Paweł II), moje prośby na pewno się spełnią, tylko czekają, aż nadejdzie ta chwila, kiedy będę mogła autentycznie oddać się całym sercem Bogu i bezgranicznie Jemu zaufać oraz Matce Bożej. Miłosierdzie Boże jest jak ogromne słońce, które rozgrzeje każde serce, bez względu na to, jak zimne i obojętne było do tej pory. Dajmy Bogu szansę i pozwólmy sobą kierować, zawsze będzie to najwłaściwsza droga! A wówczas zobaczymy i poczujemy tę prawdziwą radość i pokój w swoim sercu.

Wszystkiego dobrego, nie poddawajcie się, wszystko można pokonać z Bogiem i Maryją, każde cierpienie.

Powodzenia!

Alicja

Opt In Image
Nie przegap zadnego swiadectwa!

Zapisując się do biuletynu będziesz otrzymywać co tydzień, w piątek, powiadomienia o nowych, wspaniałych świadectwach, przysyłanych przez naszych Czytelników! Wystarczy wpisać poniżej swoje imię oraz adres e-mail. Potwierdzenie zapisania przyjdzie na Twoją skrzynkę.

3 myśli na temat „Alicja: wszystko można pokonać z Bogiem i Maryją

  1. Przez pomyłkę napisałam w swoim świadectwie, błędną datę imienin św. siostry Faustyny Kowalskiej, jest to dzień 15 lutego, a 5 października przypada data śmierci tej wielkiej świętej, czcicielki Miłosierdzia Bożego oraz bł. Bartolo Longo. Przepraszam za błąd. Jednakże, bł. Bartolo Longo i święta siostra Faustyna niewątpliwie zachęcili mnie do mojej mobilizacji modlitwą Nowenny Pompejańskiej, za co bardzo serdecznie Im dziękuję, a także Matce Bożej Różańcowej. Zachęcam również Wszystkich do modlitwy! Pozdrawiam!

  2. Mam pytanie do wszystkich, jak odmawiacie Nowennę Pompejańską to klęcząc tak normalnie czy klęczycie jakoś z podparciem czy klęczycie jeszcze jakoś inaczej? Bo ja klęczę normalnie i strasznie bolą kolana. Proszę odpowiedźcie.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!