Zofia: Spokój psychiczny

odmawiajac pierwsza nowenne pompejanska bylam pelnaobaw czy dotrwam i czyotrzymam pomoc .Im wiecej sie modlilam tym gorzej sie dzialo.Zmarly wprowadzil cala rodzine w dlugi i wszysty jego wierzyciele zaczeli nekac rodzine,nie spalam po nocach strach mnie paralizowal.Dzieki nowennie uzyskalam spokoj psychiczny i wewnetrzny.Dzis odmawiam juz 10 nowenne pompejanska i tak juz pozostanie do konca moich dni.Modlitwa jest nie do odparcia polecam w najtrudniejszych chwilach
Read More

Michał: Dziękuję i proszę.. Moje świadectwo o mocy Różańca Świętego.

To już moja trzecia nowenna. Pierwsza była za umierającą na raka ciocię. Niestety jeszcze przed ukończeniem pierwszej części, ciocia zmarła. Od razu nasunęło się pytanie dlaczego?jak?...i trudno było zaufać jeszcze raz... Następna intencją było uzdrowienie mnie z nerwicy lękowej...Skoczyłem nowenna.
Read More

Aneta: Sprawa sądowa

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja Pani Różańcowa!!!To moje drugie świadectwo na tej stronie.Nowennę odmawiam nieustannie od listopada 2012r. Kiedy okazało się że jestem w stanie błogosławionym a moje samopoczucie utrudniało odmawianie Nowenny wtedy z pomocą przyszedł mój maż który pracuje w Anglii i od lipca odmawialiśmy ja wspólnie.Od...
Read More

AGA: Pod wiatr, ale jednak do przodu

Nowennę Pompejańską odmawiam od jakichś 2 lat nieprzerwanie w różnych intencjach, w tym o zdrowie, za dzieci, za pracę. Bywają rozproszenia, przeciwności, dziwne choroby, chwile zwątpienia, niekiedy powtarzam intencję, jeśli problem pozostaje. Czasem kiedy zdaje mi się, że nic z tego, że moja modlitwa nie dociera do Nieba, wówczas przypominają...
Read More

Aga: nowenna pompejańska i sprawy sercowe

Witam serdecznie! :) Piszę, gdyż przeczytałam na stronie Nowenny Pompejańskiej artykuł, który skłonił mnie do podzielenia się moim doświadczeniem. Kiedyś po zranieniu mnie przez pewnego chłopaka postanowiłam modlić się Nowenną Pompejańską o siłę i chęć ułożenia życia na nowo. Przeczytaj Aga: nowenna pompejańska i sprawy sercowe
Read More

Tomasz: Bóg przychodzi cicho by nie wystraszyć człowieka ogromem potęgi

Chciałbym podzielić się świadectwem otrzymanej pracy. Dziękuję Bogu, świętemu Józefowi oraz Matce Przenajświętszej. Dziękuję z całego serca. Dziękuję Ci Matko, bo prawda jest taka, że nie zasługuję na żadną łaskę.

Jestem leniwy, grzeszny, niekiedy wręcz perfidnie planowałem grzech z rozmysłem, modlitwa była pomiędzy grzechem…a jednak pomimo moich złych wyborów, odczuwałem jakby jeszcze większą opiekę. Nic z tego nie rozumiem, wiem tylko, że nie jestem wstanie podziękować.

Bóg przygniata mnie łaską i swoją pokorą, której nie pojmuję. Pokorny Bóg przychodzi cicho by nie wystraszyć człowieka ogromem potęgi. Pochyla się nad mieszanką pyłu, prochu i błota w które tchnął życie.

A ja, jakże często odrzucam MIŁOŚĆ, lub mimo cudów nie wierzę i boję się o jakieś drobiazgi. Słowo „dziękuję” brzmi banalnie, czy za miłość można podziękować? Dziękuję Boże, że mnie kochasz. Przepraszam, że tego nie pojmuję.

Pozdrawiam Wszystkich odwiedzających i tworzących tą stronę.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

9 komentarzy do "Tomasz: Bóg przychodzi cicho by nie wystraszyć człowieka ogromem potęgi"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Agnieszka
Gość
Agnieszka

Nawet nie masz pojęcia jak piękne i pocieszające dla mnie jest to co napisałes! 😉

Marta
Gość
Pięknie to napisałeś Tomaszu. Ja też jestem grzesznym prochem, do którego Bóg się pochyla. I staram się nie być prochem i pyłem, walczę z pokusami ale często upadam. Modlimy się często o wielkie rzeczy o nagłe zmiany w życiu na lepsze. Tu piszemy o naszych świadectwach. Szczęśliwi, którzy zostali wysłuchani! Chwała Panu za to! Doszłam właśnie do wniosku, że modląc się modlitwą pompejańską zaczęłam się cieszyć małymi rzeczami i obecnością dobrych ludzi w moim codziennym życiu. Cieszę się bliskością Boga. Zaczęłam znów być sobą. Zaczęłam być wewnętrznie wolna. To dla mnie cud. Bo czuję się znów jak nastolatka z głową… Czytaj więcej »
virgoa
Gość

Braciszku! co za piękna postawa.. mogę wiele uczyć się od Ciebie.. Modlę się do Boga, o pokorę. Uwierz, właśnie taka prostota serca Bogu podoba się najbardziej.. To prawda pięknie to napisałeś… Wychwalajmy Pana! Dziękujmy Mateńce!

Samotna
Gość
Samotna

ciekawie to opisałeś, trafiłeś w samo sedno problemu, też ciągle walczę z pokusami
wszystkiego dobrego

Tatiana
Gość
Tatiana

Piękne słowa!Chwała Panu!

Magdalena
Gość
Magdalena

„Pokorny Bóg przychodzi cicho by nie wystraszyć człowieka ogromem potęgi” Te słowa są tak piękne, że aż mi zaparło dech. Naprawdę, idealnie dobrałeś słowa, które jeszcze bardziej otworzyły mi oczy na działanie Boga w moim życiu. Dziękuję.

Ryszard
Gość
Ryszard

Brawo, taki jest nasz Bóg – Ojciec… A My marny pył, który On kocha i kołacze do naszych serc…

Dorota
Gość
Dorota

DZIEKI !!!! super swiadectwo bardzo nas takie umacniaja i dodaja skrzydel !!!!

Aleksja
Gość
Aleksja

„… modlitwa była pomiędzy grzechem…a jednak pomimo moich złych wyborów, odczuwałem jakby jeszcze większą opiekę…”.
Mogę się pod tym podpisać. Odmawiałam Nowennę dwukrotnie. Czułam opiekę Matki, czułam, że daje mi nadzieję i miłość. Czuję to do dziś.
Wczoraj wzięłam różaniec do ręki i zaczęłam odmawiać Nowennę, nie wiem dlaczego. Zanosiłam się z tym zamiarem od dawna, ale zawsze było jakieś „ale”. Wczoraj przyszło mi to tak łatwo. Mam nadzieję, że moje prośby zostaną wysłuchane i że Matka mnie nie opuści.

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

w ROKU ŚW. JÓZEFA!