Teresa: Wasze prośby zostaną wysłuchane!

18 stycznia upłynie rok jak zaczęłam odmawiać nowennę pompejańską, dotyczyła ona pracy mojego syna.Później były kolejne nowenny i inne intencje, bez różańca nie mogłam już żyć a nawet zachęciłam do jego odmawiania cała rodzinę. Nie da się opisać ile dobra uzyskałam od naszej Mateńki za cały ten czas modlitwy.

Moja pierwsza intencja została wysłuchana teraz po roku czasu. Syn otrzymał pracę taką jakiej oczekiwał. Przez ten okres roku pracował, ale szatan tak mu mieszał, że za bardzo ciężką pracę dostawał najniższe wynagrodzenie, ciągle go oszukiwano.Cały czas prosiłam go aby był cierpliwy, bo Matka Boża go nie zostawi zwłaszcza że jest bardzo dobrym chłopakiem. I nie zostawiła.

Matka Boża pomogła również mojej córce, która jest w ciąży a lekarz jeszcze niedawno mówił że to będzie cud jak zajdzie w ciążę bez interwencji chirurgicznej. To takie 2 najważniejsze świadectwa ale proszę mi wierzyć że w ciągu tego roku tak wiele otrzymałam od naszego dobrego Boga że mówię z całym przekonaniem – odmawiajcie nowennę pompejańską bo Wasze prośby zostaną wysłuchane w stosownym czasie.Trzeba ufać naszej Mateńce a wszystko będzie dobrze.

Opt In Image
Nie przegap zadnego swiadectwa!

Zapisując się do biuletynu będziesz otrzymywać co tydzień, w piątek, powiadomienia o nowych, wspaniałych świadectwach, przysyłanych przez naszych Czytelników! Wystarczy wpisać poniżej swoje imię oraz adres e-mail. Potwierdzenie zapisania przyjdzie na Twoją skrzynkę.

4 myśli na temat „Teresa: Wasze prośby zostaną wysłuchane!

  1. Piękne świadectwo i bardzo za nie dziękuję. Ja odmawiam już drugą Nowennę. Pierwsza niestety nie została wysłuchana, bardzo mnie to zabolało, bo prosiłam o zdrowie dla bliskiej osoby, która niestety zmarła. Postanowiłam się jednak nie poddawać. Obecnie kończę już odmawiać drugą, póki co efektów nie widać… może nawet ich nie będzie. Jednak najważniejszym owocem jest to, że nie chcę już przestać modlić się Różańcem. Szczerze trudno jest czytać o tylu łaskach, kiedy samemu się nie udaje ich wyprosić, jednak bez Różańca załamałabym się. Matka Boska daje mi siłę, żeby to przetrwać, może kiedyś się spełni jakieś moje pragnienie zanim sięgnę po różaniec…

  2. Emilio, to że pierwsza nowenna Twoja nie została wysłuchana i Pan Bóg zabrał Twoją bliską osobę do siebie to widocznie był taki Jego plan, Ta osoba była mu bardzo potrzebna w niebie, a teraz na pewno wstawia się za Tobą u Boga i Matki Najświętszej.I już są tego efekty, bo nie zrezygnowałaś z różańca i jak piszesz masz siłę aby to przetrwać.Więc ufaj.

  3. trudno sie pogodzic to prawda ja tez prosilam o uzdrowioenie z raka piersi dla mojej kuzynki odmowilam 2 NP za nia lecz niestety zmarla w listopadzie i to rodzi na poczatku wielkie rozczarowanie ale po pewnym czasie godzisz sie z tym i dalej „rozancujesz „

A Ty co o tym myślisz? Napisz!