Ania: Dzień bez różańca to dla mnie dzień stracony

Był grudzień 2012 roku. Mój mąż alkoholik leżał za ścianą pijany. Użalając się nad swoim bezsensownym życiem, błądziłam w internetowej sieci. Wśród komentarzy pod jakimś artykułem znalazłam link z nowenną pompejańską. Nie znałam tej modlitwy. Tamtej nocy, przez kilka godzin, prawie do rana, ze łzami w oczach, czytałam świadectwa. Przeczytałam je chyba wszystkie i jestem ogromnie wdzięczna za te treści.
Przeczytaj całość

wysłuchana: watro wierzyć, zaufać i modlić- Matka Boska zawsze wysłucha i pomoże

Jestem urodzoną optymistką i myślałam, że muszę zawsze z wszystkiego wybrnąć, tym razem nie dało rady coraz więcej przeciwności losu, narastające ciągle problemy i naprawdę zrobiło się bardzo ciężko. Więc sięgnęłam po różaniec z nadzieją oby się udało 3 różance dziennie przez 54 dni trochę byłam się tego wyzwania i byłam przerażona tak długą modlitwą ale dałam radę.
Przeczytaj całość

Monia: Moje 130 dni z różańcem

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja Matka Najświętsza. Kochani, na wstępnie chcę podziękować Wam wszystkim za piękne świadectwa i listy, które niejednokrotnie przywracały mi nadzieję i umacniały mnie w ciężkich chwilach. Nowennę Pompejańską odmawiam od ponad dwóch lat. Nie będę rozpisywać na temat nowenn, które z pomocą Bożą udało mi się dokończyć. Za wstawiennictwem Matki Najświętszej otrzymałam tak wiele łask od Pana Boga, że aż czasem wydaje mi się, że to był tylko sen. Chcę dzisiaj napisać o jednej, bardzo nietypowej nowennie, którą odmawiałam na przełomie obecnego i zeszłego roku.
Przeczytaj całość

Hanna: Ona jest przy nas

Szczęść Boże ! Chciałabym ponownie złożyć swoje świadectwo,gdyż z Nowenną Pompejańską nie rozstaję się juz od pażdziernika 2015 roku.Dużo bym musiała pisać ile łask otrzymałam ja i moja rodzina,jak kolosalnie zmieniło się moje życie.Jestem taka szczęśliwa,ponieważ modląc się mam ten właśnie przez wszystkich potwierdzający spokój serca.Jestem optymistycznie nastawiona na życie.
Przeczytaj całość

Reni: Może moja wiara jest jeszcze za mała?

Niedawno skończyłam odmawiać dwie nowenny. Odmawiałam je w dwóch różnych intencjach. Bardzo dla mnie ważnych. Ciężko mi szło, myślałam że nie dam rady. Kiedyś w ogóle nie do pomyślenia było dla mnie, aby odmówić jeden różaniec, a gdzie tu sześć… Czasami nawet myślałam, ze może obrażam Boga i Mateńkę Przenajświętszą, bo odmawiam różaniec nie w pozycji klęczącej, ale podczas wykonywania różnych czynności domowych, w aucie, podczas przygotowywania obiadu itp.

Bałam się że nie zdążę odmówić wszystkich części, nieraz z braku czasu, innym razem z lenistwa, jeszcze innym z nawału obowiązków itp. Ale dałam radę. czasem zdekoncentrowana, miałam wrazenie, ze to wszystko bez sensu. Bo skoro nawet nie mogę się porząsnie skupić, to jak mogę prosić o coś Matkę Przenajświętszą. Często czytam tu Wasze świadectwa i zazdroszczę Wam, że czujecie taką więź z Maryją, że nie rozstajecie się z różańcem, że stał się on częścią Waszego życia, że czujecie obecność Maryi w Waszym życiu…

Też chciałabym kiedyś móc powiedzieć takie piękne rzeczy. Może moja wiara jest jeszcze za mała, nie wiem. Wracając do moich nowenn: pierwsza z nich była w intencji zdrowia mojej mamy, która przechodziła w listopadzie operację i ma różne dolegliwości. Operacja się udała. Chwała Panu! Nie wszystkie dolegliwości ustąpiły, ale mama czuje się lepiej. Druga nowenna była w intencji pracy dla mojego męża, który obecnie ma co prawda pracę, ale jest w niej nieszczęśliwy i chodzi do niej jak „za karę”. To przykre, że człowiek idzie do pracy i złorzeczy i nienawidzi jej. Wiem, ze niektórzy nie mają pracy w ogóle i modlą się, żeby dostać jakąkolwiek pracę, a ja modliłam się o jej zmianę. Może to za dużo, może to jeszcze nie ten czas, może tak musi być – po coś, czego jeszcze teraz nie rozumiem. Liczę, ze kiedyś zrozumiem.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

4 komentarzy do "Reni: Może moja wiara jest jeszcze za mała?"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Marta
Gość
Kochana Reni, ja też już odmawiam drugą nowennę w tej samej intencji, pierwsza na razie nie przyniosła żadnych efektów. Wniosek – to nie ten czas, Maryja wie najlepiej. Przez długi czas odmawiałam nowennę w pozycji leżącej, zmęczona po całym dniu, teraz już na szczęście klękam. Kiedyś nowennę w intencji zdrowia mamy Maryja wysłuchała w trakcie jeszcze odmawiania. To, co nam pozostaje, to pokora – każdy ma czas, w którym przyjdzie zrozumienie, czasami musimy iść w ślepo. Życie to taka droga do dojrzewania, do znalezienia własnej definicji wiary. Też jeszcze nie do końca ją odnalazłam, nie żyję tak, jak powinna żyć… Czytaj więcej »
Ann
Gość
Reniu doskonale Cie rozumiem, też mam wrażenie, że moja wiara jest słaba. Chociaż miałam taki moment, że czułam to wszystko bardzo mocno, w tym momencie znowu jakoś osłabło. Nie podaję się i codziennie rano i wieczorem się modlę krótką modlitwą ale zawsze chcę, aby ta modlitwa była. Jesteśmy niestety tylko ludźmi ze swoimi słabościami i niedoskonałościami. Jestem leniwa, na początku czułam się uzależniona od nowenny i myślałam że będę odmawiać różaniec tak po prostu. Teraz jest jednak trudniej. Człowiek chyba musi mieć cel, bo ten cel nas mobilizuje, jak nie ma celu nie ma do czego dążyć. Zamierzam dlatego na… Czytaj więcej »
agnieszka
Gość
agnieszka
Ja mam podobnie, modlilam sie o nawrocenie mojego tata i nic sie do tej pory nie stalo, nastepna nowenna miala byc w intencji zdrowia mojej mamy ale tuz przed jej rozpoczeciem w trakcie spowiedzi ksiadz powiedzial, ze musze modlic sie najpierw za siebie, poniewaz w tej chwili nie niose innym ludziom Boga ani milosci, dlatego, ze nie ma jej we mnie. Tak jakos wyczulam, ze ta nowenna ma byc w mojej intencji i chociaz wydaje mi sie, ze sprawa mamy jest pilniejsza to poczucie posluszenstwa wygralo. Tylko, ze ja chyba zle sie modle, nic sie nie zmienilo na lepsze, tylko… Czytaj więcej »
Marta
Gość
Kochana Agnieszko, wszyscy mamy swoje wady i niedoskonałości. Też bardzo długo skupiałam się na tym, czego mi brakuje, też myślałam, że źle się modlę. Dopiero niedawno zorientowałam się, że jedyną wadą, która naprawdę może utrudniać mi niesienie Boga innym, noszenie go w sobie, przez co też modliłam się byle jak, jest pośpiech, lenistwo, brak zadumy. Przed chwilą klęczałam i odmawiałam różaniec bez pośpiechu, rozmyślając nad tajemnicami, delikatnie, subtelnie. Czas mijał szybko, a ja czułam spokój w sercu. Zaufaj Panu Bogu, który stworzył Cię piękną i kocha Cię, mimo Twoich wad i niedoskonałości. Pracuj nad sobą, możesz pomagać swojej mamie przez… Czytaj więcej »

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!