Patrycja: Świadectwo na półmetku

Na półmetku to nawet trochę za mało powiedziane, bo swoją pierwszą nowennę skończę za kilka dni. I, szczerze przyznam, nie spodziewałam się, że dam radę! Połowa mojej rodziny znała nowennę wcześniej i sumiennie ją odmawiała, jedną po drugiej, ale mnie nikt do tego nie namawiał.Pewnie nikt nie sądził, że mogłabym codziennie odmawiać Różaniec, i to w tak „ambitnej” formie. Zwykle wybieram w życiu proste, szybkie rozwiązania. Nawet moje modlitwy były do tej pory ekspresowe.

A tu nagle – Nowenna Pompejańska. I o dziwo, chyba ani jednego dnia (przynajmniej do tej pory) nie miałam z tym większych problemów. To już jest pierwsza wspaniała wiadomość, a do tego dowód na to, że jak się chce, to się uda, a z Bogiem – uda się zawsze.

Mam nadzieję, że Bóg wysłucha też mojej intencji. A modlę się o to, żebyśmy mogli z mężem zostać rodzicami.

Opt In Image
Nie przegap zadnego swiadectwa!

Zapisując się do biuletynu będziesz otrzymywać co tydzień, w piątek, powiadomienia o nowych, wspaniałych świadectwach, przysyłanych przez naszych Czytelników! Wystarczy wpisać poniżej swoje imię oraz adres e-mail. Potwierdzenie zapisania przyjdzie na Twoją skrzynkę.

1 myśl na temat “Patrycja: Świadectwo na półmetku

  1. Patrycja, zostaniecie rodzicami uwierz w to. Ja czekałam 7 lat na pierwsze dziecko i drugie 7 lat na drugie dziecko. Teraz jestem starszą mamą niż mamy rówieśników moich córek, ale czuję się dzięki temu młodsza niż jestem na prawdę. Módl się także do Matko Boskiej Matemblewskiej, to jest Matka Boża Brzemienna:) Pozdrawiam serdecznie Ciebie i męża.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!