M: Moja choroba się cofnęła

Jesienią ubiegłego roku modliłam się NP z prośbą o stabilny poziom hormonów dla mnie i mojego chłopaka. Oboje cierpimy na choroby autoimmunologiczne, które na początku ciężko było okiełznać, ponieważ wyniki badań co rusz "skakały" ze skrajności w skrajność. Stąd też po doświadczeniach pomocy Maryi w innych kwestiach postanowiłam powierzyć jej...
Read More

Amanda: Nie zawiodłam się !

Smutek to ludzka rzecz, uczucie, ale właśnie w tych chwilach warto sobie przypominać te piękne słowa modlitwy.
Read More

Lena: Przyznaję że nadal nie wiem czy moja modlitwa wyglądała tak jak powinna

Właśnie skończyłam pierwszą Nowennę. Modliłam się o powrót mężczyzny, w którym się zakochałam. Do dziś nic się nie wydarzyło, a w zasadzie kontakt między nami urwał się w czasie odmawiania Nowenny. Początkowo miałam wiele wątpliwości dotyczących szczególnie rozważania tajemnic (nie wiedziałam czy dobrze to robię), wyrzucałam też sobie że modlę się np. w autobusie, czy w niedostatecznym skupieniu. Przyznaję że nadal nie wiem czy moja modlitwa wyglądała tak jak powinna. Przyznaję także, że czasem modlitwa była bardzo trudna, budziła ogromne emocje, a czasem pomagała je uspokoić.<
Read More

Monika: widzę po sobie, że ja wiele zyskałam

Pragnę podzielić się z Wami świadectwem okresu modlitwy nowenną i po niej. Uważam, że jest to potrzebne, bo kiedy miałam wątpliwości, zniechęcenie, pokusy, by przerwać zaglądałam tutaj i kiedy czytałam jak Matka Boża Pompejańska wspiera Was, ile daje siły i łask – budowało mnie to i trwałam! Wytrwałam! Ale może od początku.

Swoją nowennę rozpoczęłam 12 listopada 2013roku. Sam Pan Bóg powołał mnie do modlitwy nią, dał mi takie pragnienie, łaskę. Wtedy mama znajomego była bardzo chora, było mi ich szkoda i czułam, że muszę coś dla nich zrobić. Mieszkają daleko i nie mam z nimi kontaktu, ale to nie jest ważne. Na początku listopada podczas kazania jednego z misjonarzy usłyszałam, że ta modlitwa uzdrowiła wiele osób z różnych chorób, które po ludzku spisują człowieka na straty.

Było mi trudno podjąć się nowenny, bo mam problem z jednym różańcem dziennie a co dopiero 3! No ale Pan Bóg w moich myślach przychodził i mi mówił, że potrzeba tej modlitwy, więc powiedziałam: dobrze, tylko daj mi siłę i wytrwałość.

Na początku było całkiem dobrze, wręcz lekko szła mi modlitwa … Pod koniec pierwszej części zaczęły się pierwsze schodki, począwszy od dezorganizacji planu dnia, co zburzyło miejsce tej modlitwie, przez ogromną senność, totalne odpływanie, przez dziwne lęki, zniechęcenie i bezsens, aż po oschłość w relacjach z innymi, brak czasu na te więzi. Nieraz było trudno, ale miałam wokół siebie przyjaciół, którzy modlili się o łaskę wytrwałości. Wszystkie przeszkody oddawałam na rzecz tej modlitwy, tej intencji.

Mimo wielości przeszkód, uczuć towarzyszył mi głęboki pokój i wiara, że faktycznie tego Bóg chce.

Tak się złożyło, że ostatni dzień nowenny przypadł podczas czuwania na Jasnej Górze. Mimo iż modlitwa była przez wstawiennictwo Matki Bożej Pompejańskiej, dziękowałam Matce Bożej Jasnogórskiej i jeszcze mocniej tam wypraszałam łaskę uzdrowienia dla tej kobiety, bo w końcu Mamę mamy jedną, tylko Imion nosi wiele! Nasza kochana Mateńka!
Tej nocy na Jasnej Górze doświadczyłam umocnienia tych 54 dni, Pan Bóg przyszedł przez kapłana prowadzącego czuwanie ze Słowem, konkretnie w tej biblijnej historii o tym, że zdrowi przynosili chorych i że ich wiara uzdrawiała tych chorych, że Pan Jezus jest tak wspaniały, pełen miłości i dobroci, że uzdrawia nas przez wzgląd na wiarę, determinację naszych bliskich i przyjaciół.

Do dzisiaj nie wiem jaka jest sytuacja u kobiety, w intencji której się modliłam, ale widzę po sobie, że ja wiele zyskałam, moja wiara została umocniona, tego nie da się opisać słowami, tego trzeba doświadczyć.

Obecnie czuję walkę ze złem, kiedy myślę o podjęciu się nowenny a to znak, że ona jest owocna! Zły nie znosi modlitwy różańcowej! Ale nie zrażajcie się tym, lecz jeszcze mocniej ściskajcie różaniec i módlcie się!

Ona jest Twoim wsparciem!

 

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

1 Komentarz do "Monika: widzę po sobie, że ja wiele zyskałam"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Krystyna
Gość
Krystyna

Piękne Świadectwo.
Nasza Najświętsza Matka Różańcowa uprasza nam potrzebne łaski i daje siły,gdy tylko z wiarą,nadzieją i miłością prosimy, pomimo różnych przeszkód dookoła nas.
Pan Bóg wie co dla nas najlepsze !
A Szatan w końcu rezygnuje, widząc jak z wielką mocą, wszystko zawierzamy przez Ręce Niepokalanej.

Obrazki z nowenną pompejańską?