Maria: Łaska, jaką otrzymałam przeszła moje oczekiwania

Bliźnięta

O Nowennie Pompejańskiej dowiedziałam się z książki Bartolo Longo – „Cuda i łaski Królowej Różańca w Pompejach”, która wpadła mi w ręce zupełnie przypadkiem, gdy byłam w drugiej ciąży i to był chyba jakiś znak.

Muszę zaznaczyć, że choć pierwsze dziecko urodziłam zdrowe i w terminie, to jednak w pierwszej ciąży miałam bardzo, bardzo duże problemy.

Mój strach o kolejną ciążę był podwójny, bo okazało się, że jestem w ciąży bliźniaczej, która zawsze jest ciążą wysokiego ryzyka, zagrożoną porodem przedwczesnym i komplikacjami – zarówno w ciąży jak i po porodzie (i początki tej ciąży zapowiadały komplikacje). Zawierzyłam więc dzieci Matce Bożej w Nowennie Pompejańskiej – odmawiając ją w intencji szczęśliwego porodu.

Łaska, jaką otrzymałam przeszła moje oczekiwania – ciąża przebiegła bez najmniejszego zagrożenia, donosiłam dzieciątka do samego końca. Więcej – poród odbył się dokładnie w dniu terminu wyznaczonym przez lekarza, był naturalny, bardzo szybki i bez żadnej interwencji lekarskiej. Po porodzie cały czas mogłam być z moimi dziećmi, bo nie wymagali żadnych dodatkowych badań ani opieki lekarskiej.

Tuż po porodzie, jedna z pierwszych osób, z którą rozmawiałam- nie mając pojęcia o tym, że odmawiałam Nowennę, gdy powiedziałam jak wszystko się odbyło, odpowiedziała: „to jest wielkie błogosławieństwo” – i te słowa bardzo utkwiły mi w pamięci.

Chciałabym podzielić się też doświadczeniem, o którym bardzo dużo osób mówi, które zaczynają odmawiać Nowennę. Zawierzenie sprawy Matce Bożej daje wielki spokój- przecież nie wiemy czy akurat to o co prosimy jest dla nas dobre, ale ja zaczynając odmawiać Nowennę przestałam się bać, po prostu poczułam spokój i ufność i jest to naprawdę niesamowite – któż lepiej zrozumie lęk kobiety o dziecko niż Matka Boża?

Każde dziecko jest wielkim darem i pod Twoją obronę powierzam Matko nasze dzieci.
Ta modlitwa ma wielką moc i z całego serca dziękuję Ci Matko za nią.

Opt In Image
Nie przegap zadnego swiadectwa!

Zapisując się do biuletynu będziesz otrzymywać co tydzień, w piątek, powiadomienia o nowych, wspaniałych świadectwach, przysyłanych przez naszych Czytelników! Wystarczy wpisać poniżej swoje imię oraz adres e-mail. Potwierdzenie zapisania przyjdzie na Twoją skrzynkę.

6 myśli na temat „Maria: Łaska, jaką otrzymałam przeszła moje oczekiwania

  1. Ja jeszcze mam 6 dni do końca pierwszej Nowenny za zdrowie mojej córeczki, z która jestem w ciazy 29 tyg. 2,5 miesiąca temu lekarze stwierdzili, ze cos sie nie rozwija w mózdzku dziecka i od tej pory mam po dwa badania usg tygodniowo, po których stwierdzają ze jeszcze nic nie mogą powiedzieć. A ja odmawiam Nowenne i jestem spokojna o zdrowie mojego dziecka bo powierzylam je Mateczce.
    Twoje świadectwo bardzo mi pomogło i jestem pewna, ze ja tez niedługo napisze tu swoje świadectwo

    • Mario serdecznie gratuluję, mieć bliźnięta jest moim największym marzeniem, choć pewnie czas pogodzić się z faktem, że nie zostanę nigdy mamą.
      Joasiu jesteś bardzo silną kobietą, pomodlę się wieczorem za Twoją Córeczkę, choć na pewno wszystko będzie dobrze skoro oddałaś ją pod opieką Matki Bożej, Ona pomoże Ci przejść przez ten trudny czas. Cokolwiek będzie się działo nie jesteście same.
      Kochane Mamusie ściskam Was mocno 🙂 Nie ustawajcie w modlitwie za swoje dzieciątka:-)

      • Jadąc dziś do …. właśnie się modliłam żeby nie było aborcji, gwałtów, prostytucji itd. i żeby matki modlące się o własne dziecko, modląc się także za inne matki – by nie rezygnowały z daru macierzyństwa, mogły wyprosić sobie dar własnego macierzyństwa. A nawet, jeżeli taka by była wola Boża, żeby umiały zdobyć się na heroiczny czyn adopcji, może dopiero wówczas Bóg, w nagrodę, obdarzyłby je także i własnym potomstwem. I umiałyby tak samo mocno kochać dzieci zrodzone z innej matki, jak ich własne i dziękować Bogu, że właśnie tak pokierował nimi, że mogą przyczynić się do dawania miłości światu. A to są uczynki, które Bogu podobają się i można liczyć na to, że nie pozostawi nigdy ludzi – o tak wielkim sercu – bez pomocy, a zasługi ich będą wielkie w Niebie.

  2. Marzeno, czytając twój wpis łezka zakrecila mi sie w oku.
    Nie rozumiem tylko czemu Ty sie poddalaś, każesz mi byc silną, a gdzie Twoja nadzieja na zostanie mamą? Mateczka nie takie cuda czyni.
    Ja nie przestaje sie modlić , chociaż złemu sie to bardzo nie podoba i bardzo mi przeszkadza 🙁
    Za cztery dni kończę Nowenne i zaczynam nową
    Bóg zapłać

    • Joasiu teraz to mnie zakręciła się łezka, ja się nie poddałam, nadzieja umiera zawsze ostatnia, a swoją sprawę poleciłam Mateczce i Św. Józefowi. Tylko mam coraz mniej czasu, a sprawy zamiast się poprawiać to komplikują się na potęgę. Zły szaleje jak wściekły 🙁

  3. Nigdy nie jest za późno, ja mam 38 lat i to jest moje pierwsze dzieciątko, więc tez nie jestem pierwszej młodości… I powiem ci, ze u mnie tez bardzo szalał, już sam nie wiedział co ma zrobić, ale ja smiałam mu sie w twarz i mówiłam, ze na marne jego starania. Ja i tak nie przestanę sie modlić ! Bo moje przypadkowe znalezienie Nowenny jest jedną z najlepszych rzeczy które mnie ostatnio spotkały ! Wierz i nie przestawaj sie modlić

A Ty co o tym myślisz? Napisz!