Małgorzata: Kompletnie sobie już nie radziłam

Pierwszą nowennę zaczęłam odmawiać 24.11 kiedy to zaczęły się moje problemy psychiczno – duchowe, spowodowane trudnościami w kontaktach z ludźmi, nieumiejętnością podjęcia ważnych decyzji i jeszcze dylematami powołaniowymi i problemami z funkcjonowaniem w pracy. Prosiłam o przemianę wewnętrzną, o uzdrowienie duchowe i psychiczne.

Kompletnie sobie już nie radziłam. Maryja pokierowała mnie na psychoterapię w której od tygodnia uczestniczę a także dostałam od spowiednika konkretną wskazówkę co do mojej drogi duchowej, potrzebuję wspólnoty. Poza tym postawiła na mojej drodze naprawdę kompetentne i mądre osoby służące radą i fachową pomocą. Poprawiły się również bardzo relacje w mojej najbliższej rodzinie. Za wszystkie łaski serdecznie dziękuję !!!

A wczoraj rozpoczęłam kolejną nowennę w intencji rozeznania i wypełnienia Bożego powołania.

Nie przegap ciekawego świadectwa!

Czy wiesz, że zapisując się do biuletynu, co piątek będziesz otrzymywać najświeższe świadectwa nowenny pompejańskiej?

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

5 komentarzy do "Małgorzata: Kompletnie sobie już nie radziłam"

Powiadom o
avatar
Marta
Gość

Małgorzato powodzenia!

Piotr
Gość

Powodzenia !!! Maryja pomaga !!!

Jolanta
Gość
Jolanta

Małgorzato,Twoje świadectwo dodało mi siły do trwania na modlitwie i nadzieję,że moje intencje,podobne do Twoich ,zostaną wysłuchane.Jezu ufam Tobie!

Ela
Gość

Witaj, Gosiu, intencja i problemy podobne do moich, mnie się wydaje, że już światło odnośnie pracy zgodnej z powołaniem otrzymałam, ale wciąż potrzebuje modlitwy i przemiany. Pozdrawiam. Trzymaj się!

Łucja
Gość
Łucja
Małgosiu!Wsłuchaj się w CISZY w BOŻY GŁOS>Poproś Jezusa.żeby do Ciecie przyszedł,żeby dotknął Twojego serca.by może Twoją drogą jest służenie Mu i i bliżnim w zakonie???nie obraż się na mnie!!!!Mówię to z życzliwości!Sama kiedyś zapukałam do klasztornej furty,do karmelitanek,bo o tym zgromadzeniu marzyłam. Jednak spotkał mnie inny,smutny los(widac taka BOSKA WOLA wobec mnie).Dopadła mnie OKRUTNA CHOROBA ,cięzka,nieuleczalna,utrudniająca mi BARDZO codzienne zycie.Z tego powodu siostry odesłały mnie (po pewnym czsie z klasztoru).Bardzo to przeżyłam.Teraz jestem od wielu lat SAMOTNĄ,niepełnosprawną kobietą,nigdy mnie żaden mężczyzna NIE POKOCHAŁ,bo oni patrza na urodę,na powab zewnętrzny ,nie na serce!!!Jednak ,z biegiem czasu,POGODZIŁAM się z losem i codziennie… Czytaj więcej »
wpDiscuz

Wyjatkowe kompendium o
nowennie pompejańskiej:

Tylko teraz otrzymasz… 
drugi egzemplarz za 1 grosz!

A może tak chcesz otrzymywać co piątek
powiadomienia o nowych świadectwach?

TAKalboNIE
…a więc zapisz się już teraz do powiadomień:
A teraz odbierz pocztę i kliknij łącze potwierdzające

Zamknij