Izabela: Wiem czego chcę!

Dopiero podczas nowenny uświadomiłam sobie, że urodziłam się 3maja...tak po 20latach dotarło do mnie w jak piękny dzień się urodziłam! Do Królowej więc się zwracam.
Read More

Zuzanna: Praca i umiejętność modlitwy

Gdyby kiedykolwiek przeszło wam przez myśl, że nie jesteście w stanie odmówić Nowenny Pompejańskiej, to nie dajcie się zwieść tym mylnym obawom. Pierwsze moje podejście, zakończyło się po jednym dniu. Miałam potem dzień przerwy, a gdy znowu zaczęłam odmówiłam całą Pompejankę. Myślałam, że będzie mi bardzo ciężko i nie będę miała czasu.
Read More

Anna: Znów czuję że żyję

Jest mi bardzo wstyd, że dopiero teraz piszę to świadectwo. Niesamowicie wiele zawdzięczam Matence, ponieważ sprawila, że znowu moge żyć i funkcjonować. Prosił o łaskę uzdrowienia z nerwicy, która jest okropna choroba i nikomu jej nie życzę. Kiedy byłam bardzo zdesperowana i wydawało mi się, że już z niej nie wyjdę ,przez przypadek usłyszyszalam w telewizji jak wielką siłę ma modlitwą i jakie cuda może zdziałać ,nawet w beznadziejnych sytuacjach.
Read More

Wdzięczna: Pomoc w szkole

Zgodnie z wcześniejszą obietnicą pragnę złożyć świadectwo. Moj syn myślałam że będzie zagrożony na półrocze w szkole , nie zastanawiałam się dlugo zaczełam odmawiać nowennę pompejańską , proszę sobie wyobrazić , że wszystko pozdawał, nie ma żadnych jedynek . Niesamowita jest moc nowenny pompejańskiej
Read More

Małgorzata: Nowenna okazała się cudownym lekarstwem

Nowenna Pompejańska to modlitwa cudowna,zaprowadziła wiele zmian w moim życiu. Wiele lat temu odeszłam od Boga,obwiniałam go o wszystko co złe w swoim życiu. Ciągle zadawałam sobie pytanie,czym zawiniłam w życiu i ciągle zbieram cięgi. Podupadłam bardzo na zdrowiu,małżeństwo prawie mi się posypało. Był czas,że chciałam wszystko zostawić i uciec gdziekolwiek. Biegałam od lekarza do lekarza szukając przyczyny swoich dolegliwości. Okazało się,że to nerwica,tabletki nie pomagały. Starałam się w miarę normalnie funkcjonować.
Read More

Małgorzata: Kompletnie sobie już nie radziłam

Pierwszą nowennę zaczęłam odmawiać 24.11 kiedy to zaczęły się moje problemy psychiczno – duchowe, spowodowane trudnościami w kontaktach z ludźmi, nieumiejętnością podjęcia ważnych decyzji i jeszcze dylematami powołaniowymi i problemami z funkcjonowaniem w pracy. Prosiłam o przemianę wewnętrzną, o uzdrowienie duchowe i psychiczne.

Kompletnie sobie już nie radziłam. Maryja pokierowała mnie na psychoterapię w której od tygodnia uczestniczę a także dostałam od spowiednika konkretną wskazówkę co do mojej drogi duchowej, potrzebuję wspólnoty. Poza tym postawiła na mojej drodze naprawdę kompetentne i mądre osoby służące radą i fachową pomocą. Poprawiły się również bardzo relacje w mojej najbliższej rodzinie. Za wszystkie łaski serdecznie dziękuję !!!

A wczoraj rozpoczęłam kolejną nowennę w intencji rozeznania i wypełnienia Bożego powołania.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

5 komentarzy do "Małgorzata: Kompletnie sobie już nie radziłam"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Marta
Gość

Małgorzato powodzenia!

Piotr
Gość

Powodzenia !!! Maryja pomaga !!!

Jolanta
Gość
Jolanta

Małgorzato,Twoje świadectwo dodało mi siły do trwania na modlitwie i nadzieję,że moje intencje,podobne do Twoich ,zostaną wysłuchane.Jezu ufam Tobie!

Ela
Gość

Witaj, Gosiu, intencja i problemy podobne do moich, mnie się wydaje, że już światło odnośnie pracy zgodnej z powołaniem otrzymałam, ale wciąż potrzebuje modlitwy i przemiany. Pozdrawiam. Trzymaj się!

Łucja
Gość
Łucja
Małgosiu!Wsłuchaj się w CISZY w BOŻY GŁOS>Poproś Jezusa.żeby do Ciecie przyszedł,żeby dotknął Twojego serca.by może Twoją drogą jest służenie Mu i i bliżnim w zakonie???nie obraż się na mnie!!!!Mówię to z życzliwości!Sama kiedyś zapukałam do klasztornej furty,do karmelitanek,bo o tym zgromadzeniu marzyłam. Jednak spotkał mnie inny,smutny los(widac taka BOSKA WOLA wobec mnie).Dopadła mnie OKRUTNA CHOROBA ,cięzka,nieuleczalna,utrudniająca mi BARDZO codzienne zycie.Z tego powodu siostry odesłały mnie (po pewnym czsie z klasztoru).Bardzo to przeżyłam.Teraz jestem od wielu lat SAMOTNĄ,niepełnosprawną kobietą,nigdy mnie żaden mężczyzna NIE POKOCHAŁ,bo oni patrza na urodę,na powab zewnętrzny ,nie na serce!!!Jednak ,z biegiem czasu,POGODZIŁAM się z losem i codziennie… Czytaj więcej »

Obrazki z nowenną pompejańską?