Sylwia: Uzdrowienie z wypadających włosów

W bezsilności wklikałam w internet "modlitwy". Pierwszą jaka wyskoczyła była właśnie Nowenna Pompejańska. Zaczęłam się modlić. Początki były trudne, modlitwa była taka sucha ale z czasem czułam bliskość Boga. Każda następna część różańca była cudowniejsza, bliższa.
Read More

Kasia: Moje świadectwo

Moje świadectwo trochę się różni od innych, ale mam nadzieję, że chociaż jednej osobie pomorze uwierzyć w skuteczność Nowenny.
Read More

Katarzyna: Jak jesteś dobra

Nowennę pompejańską rozpoczęłam 26.08 i zakończyłam 16.10.2013. Odmawiałam ją w intencji znalezienia pracy. Była moją ostatnią deską ratunku. Jestem młodą mamą i od prawie czterech lat nie mogłam znaleźć pracy. Pomyślałam, że sama nic nie zdziałam i powierzyłam się opiece Matce Różańcowej. Dzięki tej nowennie, zrozumiałam, że bezrobocie jest dla mnie darem. Przeczytaj Katarzyna:...
Read More

Anna: modlitwa za syna

Obiecalam Krolowej Rozanca Swietego, ze bede odmawiala rozaniec pompejanski przez caly rok bez przerwy w intencji Mojego Syna. Od kwietnia 2013 do maja 2014 odmowilam siedem rozancow pompejanskich bez ani jednego dnia przerwy. Moj Syn byl na bardzo zlej drodze zyciowej, jako 17 latek palil marihuane, pil alkohol, nie wracal...
Read More

Anna: to nie jest modlitwa dla zdziwczałych dewotek

Chciałabym złożyć świadectwo o śile i pięknie Nowenny Pompejańskiej. Dopiero od kilku lat jestem aktywną katoliczką, uczę się wielu rzeczy od nowa. Kilka miesięcy mój kolega wspomniał, że jego żona odmawia za niego tę modlitwę. Sprawdziłam w internecie, co to jest i wydało mi się to arcytrudne. Walczę o moje...
Read More

Kasia: Nie wiem co robić

Witam. Życie nauczyło mnie, że szczęście w miłości to nie dla mnie. Na początku się buntowałam, pytałam dlaczego, ale w końcu to zaakceptowałam. Od dwóch lat żyłam myślą, że pozostanę „singlem” i nie robiło to już na mnie większego wrażenia. W tym roku poznałam chłopaka, totalnie uwiódł mnie jego charakter a im bliżej go poznawałam tym bardziej byłam zdziwiona, że taki ktoś jak on naprawdę istnieje i że to właśnie ja mam to szczęście z nim być…dziękowałam za to Bogu!

Na początku byłam nieufna-doświadczenie życiowe mnie tego nauczyło, ale z każdą chwilą coraz bardziej byłam przekonana, że to On! Niedawno zakończył naszą znajomość. Dowiedział się, że jest chory, nie chce mi marnować życia, zasługuję na kogoś lepszego, zdrowego itp. Szanse na powrót do zdrowia są, ale nikłe. Próby przekonania go, że to nic nie zmienia nie pomogły. Swoją pierwszą NP kończę 19 stycznia. Pomogła mi na tyle, że nie płaczę codziennie, jestem trochę spokojniejsza. Nawet przez chwilę nie pomyślałam, że mogę nie wytrwać i nawet dobrze mi szło do pierwszego dnia części dziękczynnej, wtedy pojawiły się problemy, które trwają do dziś. Przestałam wierzyć w to, że on jest faktycznie chory (uważałam, że to tylko pretekst) straciłam nadzieję, że moja prośba może być wysłuchana, przestałam wierzyć, że ktokolwiek tam na górze mnie słucha. Z przerażeniem zdałam sobie sprawę, że zaczynam wątpić czy tam w ogóle ktokolwiek jest….

Zaczęłam nowennę do św Judy Tadeusza, aby pomógł mi nie stracić wiary, nadziei, ufności, dziś 5 dzień. Kilka dni temu miałam sen, że jestem w jakimś pomieszczeniu, dookoła okna, za nimi noc i złe duchy wszędzie próbujące się do mnie dostać. Stałam tak ze swoim różańcem, krzyczałam, żeby mi dały spokój. W tym śnie widziałam też biały różaniec, prawdopodobnie ten do odmawiania Koronki do Krwawych Łez Maryi. Mówię więc teraz też tą Koronkę oraz Koronkę do Miłosierdzia Bożego, czytam książki katolickie, chodzę od paru dni codziennie do kościoła i jest trochę lepiej. Wiary w Boga nie straciłam, choć byłam tak blisko. Brak mi jednak ufności, nadziei, że będzie dobrze. Bardzo chciałabym zaufać, powierzyć Maryi swój problem, całą siebie, swoje życie, ale nie potrafię. To takie trudne. Nie czuję Jej obecności jak zmawiam Nowennę, choć tak tego pragnę. Nie wiem co robić…

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

9 komentarzy do "Kasia: Nie wiem co robić"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Piotr
Gość

Dołaczam panią Kasię do swojej modlitwy w nowennie. Od roku modlę się w różnych intencjach,często zbiorowych. Nie wszystkie wysłuchane,ałe to nie znaczy,że łask nie otrzymuję.Wspomnę o spokoju w różnych sytuacjach,łagodności,pewnego rodzaju „obojętności” ,częstej radości. Cudem jest że modlę się codziennie 3 częściami Różańca. Cudem jest udana operacja pewnej osoby,która poprosiła mnie o modlitwę. Wiele innych łask,tak odczuwam i wierzę,spływa na mnie i na innych.
Pani Kasiu Bóg panią nie opuścił a błogosławi dalej.

ANIA
Gość

Kasiu , nie jesteś sama.. ja mam podobnie… coraz gorzej mi się skupić itp, też traciłam nadzieję. W 18 dniu nowenny , byłam tak załamana,że powiedziałam prawie płacząc mniej więcej tak „Boże, jeśli jesteś przy mnie , słuchasz mojej modlitwy i otaczasz mnie opieką to daj mi jakiś znak ” Jeszcze tej nocy widziałam chyba we śnie Pana Jezusa stojącego przy moim łóżku tak bezpośrednio mojej głowy. Momentalnie się obudziłam… już nie zasnęłam. Czułam się błogo… byłam szczęśliwa… nie miałam żadnych problemów.. byłam wyspana (co rzadko mi się zdarza). Jeszcze bardziej Ufam Panu 🙂

matka
Gość

Ja też odmawiam Nowennę… kończę 17 stycznia a poprawy nie widać. Ale ja jestem grzesznicą i nie jestem w stanie łaski uświęcającej. Może dlatego nie mogę być wysłuchana. Mimo wszystko ufam , że Matka Boża coś poradzi. Modlę się za mojego syna który całkowicie nie umie się odnaleźć w życiu i ma wiele problemów psych. i emocjonalnych. Jestem rozwiedziona. Nie dostanę rozgrzeszenia. Nie wiem co robić.

ANNA
Gość

JEŚLI ŻYJESZ W CZYSTOŚCI TO OTRZYMASZ ROZGRZESZENIE I MOŻESZ PRZYSTĘPOWAĆ DO KOMUNII ŚW.IDŻ DO SPOWIEDZI!!!NIECH CI MATKA BOŻA BŁOGOSŁAWI!!!SZCZĘŚĆ BOŻE!!!

Kasia
Gość

Matko, rozwód nie zamyka nas na stan łaski uświęcającej! Jeśli nie żyjesz w niesakramentalnym związku, albo, jeśli w takim żyjesz, a nie współżyjesz, to masz prawo do sakramentów!
Módl się jeszcze gorliwiej, znajdź dobrego księdza spowiednika, dowiedz się o wspólnocie dla związków niesakramentalnych lub osób po rozwodach. Jest wiele możliwości, tylko trzeba uwierzyć, wyrzec się grzechu… Życzę Ci powodzenia! Odmówię za Ciebie „zdrowaśkę” 🙂

clair
Gość

Kasia, miałam podobnie o tyle że chłopak którgo uważam za tego jedynego mnie nie chciał.. Ja jednak zaczęłam o niego walczyć modlitwą i odmówiłam już kilka nowenn pompejańskich w intencjach z nim zwiazanych. I naprawdę zaczęło się coś zmieniać na lepsze między nami, zaczeło mu zależeć mimo że ja praktycznie całkiem sobie odpuściłam zabieganie o niego. Także też Tobie życzę żebyś sie nie poddawała bo modlitwa pompejańska napewno zostanie wysłuchana tylko czasem trzeba ich kilka odmówić żeby zobaczyć efekt.

Ewa Zielinska
Gość
Kasiu! Kochana Kasiu! Absolutnie nie poddawaj sie zwatpieniu!!! Mialam to samo! To sztuczka szatana!!! Ja tez zastanawialam sie, czy jest tam ktos na gorze! (Boze Przebacz!). Mowilam Nowenne, a pomocy nie bylo! Moja sprawa, byla bardzo pilna! Skonczylam Nowenne i NIC! Zaczelam druga, sila woli, bo wiary bylo we mnie coraz mniej! Druga mowilam w innej intencjii, bo przeciez Matka Boza zna moje sprawy, wiec po co przypominac?! Podczas tej 2 Nowenny, na przemian, wracalam do 1ej intencjii i juz sama nie wiedzialam, o co sie modlic! 7 dnia, gdy nadal nic sie nie dzialo w 1 ej intencjii, wyrwal… Czytaj więcej »
eva
Gość

Odmawiam nowenne juz kolejny raz i czuje sie dziwnie …….czy te moje intencje sa zbyt trudne do spełnienia ale przeciez piszecie ze w modlitwach o znalezienie pracy ( a ja własnie oto sie teraz modle.) Maryja potrafi takie cuda działac.
Odmawiałam tez nowenne za meża alkoholika nie ma zadnej poprawy boje sie tego ze gdy upadnie na samo dno pociągnie tam nas swoja rodzine. to on tylko pracuje. Moze ktos wspomoze mnie modlitwa za meza Jana alkoholika i zone jego szukajaca pracy

Kasia
Gość
Dziękuję baaardzo wszystkim za słowa wsparcia! Jeszcze miesiąc temu byłam osobą wybitnie niecierpliwą, upartą i szybko wpadałam w złość i w tej właśnie chwili zdałam sobie sprawę, że po części te moje cechy gdzieś wyparowały. Zapewne Maryja dzięki tej Nowennie chciała je ze mnie „wyplewić”. Z Nowenny na pewno nie zrezygnuję. Niedługo zaczynam kolejną-NP faktycznie uzależnia 🙂 ale w innej intencji. Za Niego też zmówię jeszcze jedną Nowennę, ale tym razem o uzdrowienie fizyczne i duchowe (nie po drodze mu do kościoła). Jeśli Panna Różańcowa nie wysłucha mojej prośby to widocznie tak musi być… być może moim przeznaczeniem jednak jest… Czytaj więcej »

A może tak…

…nowenna pompejańska

na CD lub mp3?