Kamka: Maryjo Ty nas wspomagasz :)

Wcześniactwo

Nowenna pompejańska…Kiedyś było to dla mnie tajemnicą…cóż to takiego jest… Na jednym z portali internetowych w komentarzach /juz nie pamiętam na jaki temat był ten artykuł/ natknęłam się na link informujący o nowennie 🙂

Kliknęłam i oto przed mną ukazała się nowa możliwość uzyskania pomocy, tym razem od naszej kochanej Maryji 🙂

Nie powiem, że od razu z entuzjazmem skorzystałam z tej możliwości. Nade mną ciążyła obawa, czy podołam i wytrwam w postanowieniu nieprzerwanego odmawiania różańca przez cały okres nowenny. Postanowiłam spróbować i udało się, z czego się bardzo cieszę, bo przez ten święty różaniec poczułam, że nie jestem sama ze swoimi problemami.

To tak jakby ktoś naprawdę był ze mną, ktoś kogo nie widzę a czuję jego obecność:) Moją intencją było życie i zdrowie nowonarodzonego dzieciątka w naszej rodzinie, które urodziło się w szóśtym m-cu ciązy i ważyło ok. 800g. Lekarze nie dawali dużych szans na urodzenie Malutkiego, a jednak on urodził się i dalej walczy o lepsze jutro:)

Bardzo proszę wszystkich, którzy przeczytają moje świadectwo chociaż o jeden koralik różańca dodatkowo w intencji mego wnusia. Wiem,że modlitwa może wiele zdziałać. Sama się o tym przekonałam odmawiając nowennę pompejańską. Chociaż w życiu różnie się plecie – czym jest nowenna sami już wiecie:) Pozdrawiam i życzę dalszej wytrwałości w modlitwie i dużo łask Bożych:)

Opt In Image
Nie przegap zadnego swiadectwa!

Zapisując się do biuletynu będziesz otrzymywać co tydzień, w piątek, powiadomienia o nowych, wspaniałych świadectwach, przysyłanych przez naszych Czytelników! Wystarczy wpisać poniżej swoje imię oraz adres e-mail. Potwierdzenie zapisania przyjdzie na Twoją skrzynkę.

9 myśli na temat „Kamka: Maryjo Ty nas wspomagasz :)

  1. Ja też pomodlę się za Maluszka:)
    Sama odmawiam Np w swojej beznadziejnej sytuacji i wierzę w silę i moc modlitwy.Czasem mam chwile zwątpienia,ale kiedy tylko zaczynam Różaniec to powraca spokój i nadzieja na lepsze jutro.Wierzę,że trzeba swoje przejść i ufać,a Matka Boża na pewno nie pozostawi nas bez pomocy.Tego sobie iWam życzę.Z Bogiem…

    • Dzięki Aniu, z Bogiem 🙂 Powiem Wam ,że nasze maleństwo co raz lepiej daje sobie radę. I pewnie to dzięki też Waszym modlitwom, planowany zabieg laseroterapii został dziś odroczony, ponieważ choroba zatrzymała się w miejscu i dalej nie postępuje./chodzi o retinopatię wcześniaczą/. Wierzę mocno, że będzie dobrze. Królowo Różańca Świętego módl się za nami! 🙂

      • Mojej koleżanki synek też urodzil się w szóstym miesiącu,wazyl tez nie cały kilogram mial problemy z oddychaniem i cos z płucami.Dziś ma 16 miesiecy i bardzo dobrze rozwija się.Trzeba ufać i wierzyć,że będzie dobrze.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!