Joanna: Matka, która nas nie zostawia NIGDY!

O nowennie pompejańskiej dowiedziałam się z Internetu, byłam w totalnym dołku, na nic nie miałam już ochoty, troski i kłopoty tak mnie przygniatały, że nawet nie chciałam już żyć. Postanowiłam, że spróbuję odmówić ową nowennę, (chociaż nigdy wcześniej nawet dziesiątki różańca nie odmówiłam w swoim życiu) ale byłam przekonana, że i tak nie dam rady, ja trzy różańce w ciągu dnia niewykonalne!

Jednak odmawiałam nie było to takie trudne z początku, z każdym dniem czułam się lepiej czułam ogromny spokój w duszy, czułam, że mam oparcie. Jednak pod koniec moich dni zakończenia nowenny zachorowałam, stracilam głos i przerwałam odmawianie nowenny, wyrzuty jakie czułam, że nie dałam rady nie dawały mi spokoju. Pewnego dnia trafiłam na słowa „Jezus mówi do duszy” i wiedziałam, że Matka Boska skierowała je do mnie.

Uczę się właściwie modlić. Myślę, że poprzez modlitwę moja intencja zostanie wysłuchana. Może i inny sposób ale zostanie. Nowennę pompejańską zacznę odmawiać w intencji „dla innych”. Chce powiedzieć, że Matka Boska skierowała moje życie na właściwe tory…do Jezusa. Dla każdego ma plan, obdarza łaskami, bez względu czy upadamy, bo jest MATKĄ MILOSIERDZIA! Prowadzi mnie dalej a ja wiem, że wszystko mogę w Jezusie Chrystusie, który mnie umacnia!.

Jezu, Ty się tym zajmij!

Jezus mówi do duszy:
Dlaczego zamartwiacie się i niepokoicie? Zostawcie mnie troskę o wasze sprawy, a wszystko się uspokoi. Zaprawdę mówię wam, że każdy akt prawdziwego, głębokiego i całkowitego zawierzenia Mnie wywołuje pożądany przez was efekt i rozwiązuje trudne sytuacje. Zawierzenie Mnie nie oznacza zadręczania się, wzburzenia, rozpaczania, a później kierowania do Mnie modlitwy pełnej niepokoju, bym nadążał za wami; zawierzenie to jest zamiana niepokoju na modlitwę. Zawierzenie oznacza spokojne zamknięcie oczu duszy, odwrócenie myśli od udręki i oddanie się Mnie tak, bym jedynie Ja działał, mówiąc Mi: Ty się tym zajmij.

Sprzeczne z zawierzeniem jest martwienie się, zamęt, wola rozmyślania o konsekwencjach zdarzenia. Podobne jest to do zamieszania spowodowanego przez dzieci domagające się, aby mama myślała o ich potrzebach gdy tymczasem one chcą się tym zająć same, utrudniając swymi pomysłami i kaprysami jej pracę. Zamknijcie oczy i pozwólcie Mi pracować, zamknijcie oczy i myślcie o obecnej chwili, odwracając myśli od przyszłości jak od pokusy.

Oprzyjcie się na Mnie wierząc w moją dobroć, a poprzysięgam wam na moją miłość, że kiedy z takim nastawieniem mówicie: „Ty się tym zajmij”, Ja w pełni to uczynię, pocieszę was, uwolnię i poprowadzę.

A kiedy muszę was wprowadzić w życie różne od tego, jakie wy widzielibyście dla siebie, uczę was, noszę w moich ramionach, sprawiam, że jesteście jak dzieci uśpione w matczynych objęciach. To, co was niepokoi i powoduje ogromne cierpienie to wasze rozumowanie, wasze myślenie po swojemu, wasze myśli i wola, by za wszelką cenę samemu zaradzić temu, co was trapi.

Czegóż nie dokonuję, gdy dusza, tak w potrzebach duchowych jak i materialnych, zwraca się do mnie mówiąc: „Ty się tym zajmij”, zamyka oczy i uspokaja się! Dostajecie niewiele łask, kiedy męczycie się i dręczycie się, aby je otrzymać; otrzymujecie ich bardzo dużo, kiedy modlitwa jest pełnym zawierzeniem Mnie. W cierpieniu prosicie, żebym działał, ale tak jak wy pragniecie… Zwracacie się do Mnie, ale chcecie, bym to ja dostosował się do was. Nie bądźcie jak chorzy, którzy proszą lekarza o kurację, ale sami mu ją podpowiadają. Nie postępujcie tak, lecz módlcie się, jak was nauczyłem w modlitwie „Ojcze nasz”: Święć się Imię Twoje, to znaczy bądź uwielbiony w tej mojej potrzebie; Przyjdź Królestwo Twoje, to znaczy niech wszystko przyczynia się do chwały Królestwa Twego w nas i w świecie; Bądź wola Twoja jako w niebie tak i na ziemi, to znaczy Ty decyduj w tej potrzebie, uczyń to, co Tobie wydaje się lepsze dla naszego życia doczesnego i wiecznego.

Jeżeli naprawdę powiecie Mi: „Bądź wola Twoja”, co jest równoznaczne z powiedzeniem: „Ty się tym zajmij”, Ja wkroczę z całą moją wszechmocą i rozwiąże najtrudniejsze sytuacje. Gdy zobaczysz, że twoja dolegliwość zwiększa się zamiast się zmniejszać, nie martw się, zamknij oczy i z ufnością powiedz Mi: „Bądź wola Twoja, Ty się tym zajmij!”. Mówię ci, że zajmę się tym, że wdam się w tę sprawę jak lekarz, a nawet, jeśli będzie trzeba, uczynię cud. Widzisz, że sprawa ulega pogorszeniu? Nie trać ducha! Zamknij oczy i mów: Ty się tym zajmij!”. Mówię ci, że zajmę się tym i że nie ma skuteczniejszego lekarstwa nad moją interwencją miłości. Zajmę się tym jedynie wtedy, kiedy zamkniesz oczy.

Nie możecie spać, wszystko chcecie oceniać, wszystkiego dociec, o wszystkim myśleć i w ten sposób zawierzacie siłom ludzkim albo – gorzej – ufacie tylko interwencji człowieka. A to właśnie stoi na przeszkodzie moim słowom i memu przybyciu. Och! Jakże pragnę tego waszego zawierzenia, by móc wam wyświadczyć dobrodziejstwa i jakże smucę się widząc was wzburzonymi.

Szatan właśnie do tego zmierza: aby was podburzyć, by ukryć was przed moim działaniem i rzucić na pastwę tylko ludzkich poczynań. Przeto ufajcie tylko Mnie, oprzyjcie się na mnie, zawierzcie Mnie we wszystkim. Czynię cuda proporcjonalnie do waszego zawierzenia Mnie, a nie proporcjonalnie do waszych trosk.

Kiedy znajdujecie się w całkowitym ubóstwie, wylewam na was skarby moich łask. Jeżeli macie swoje zasoby, nawet niewielkie lub staracie się je posiąść, pozostajecie w naturalnym obszarze, a zatem podążacie za naturalnym biegiem rzeczy, któremu często przeszkadza szatan. Żaden człowiek rozumujący tylko według logiki ludzkiej nie czynił cudów. Lecz na sposób Boski działa ten, kto zawierza Bogu.

Kiedy widzisz, że sprawy się komplikują, powiedz z zamkniętymi oczami duszy: Jezu, Ty się tym zajmij! Postępuj tak we wszystkich twoich potrzebach. Postępujcie tak wszyscy, a zobaczycie wielkie, nieustanne i ciche cuda. To wam poprzysięgam na moją miłość.
(Z pism sługi Bożego ks. Dolindo Ruotolo)

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

13 komentarzy do "Joanna: Matka, która nas nie zostawia NIGDY!"

Powiadom o
avatar
Marta
Gość

Joanno dzięki Ci za to świadectwo. Właśnie dziś potrzebowałam tych słów Jezusa! Każda najdrobniejsza modlitwa przybliża nas do Boga i do doskonałości.

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Ale jak ja szukam pracy, mam się oprzeć tylko na Jezusie to nic nie mam robić nie wysyłać cv, czy co? Gdzie jest ta granica między powierzaniem trosk Bogu a braniem w swoje ręce problemów? Ja tego nie rozróżniam.

Barbara
Gość
Barbara

musisz współpracować z łaską bożą tzn gdy o coś prosisz Boga to ufnie na to czekaj z czym Bóg do Ciebie przyjdzie co Ci zaoferuje I działaj pod tym natchnieniem tylko wiara w tą pomoc potrafi Ci rozróżnić na czym polega jego pomoc i łaska jeśli jej nie masz pomódl się do ducha sw.

Asia
Gość

„Ty się tym zajmij” jest równoznaczne z stwierdzeniem „zatroszcz się o to” chodzi bardziej o zaufanie czyli biorę sprawy w swoje ręce wysyłam cv, robie wszystko co mogę z przekonaniem, że Jezus pokieruje tak moimi sprawami, że w końcu natrfię na ogłoszenie w sprawie pracy, która bedzie dla mnie odpowiednia. „Zatroszcz się o to bym trafila na ofertę pracy odpowiednią dla mnie. Tak to rozumiem

Barbara2
Gość
Barbara2

Agnieszko, Ty musisz zrobić wszystko, co w twojej mocy aby znaleźć pracę, bo nie zauważasz, kiedy Bóg przyśle Ci tę przysłowiową „łódkę”. Równocześnie wszystkie swoje sprawy, działania powierz Jezusowi, oddaj się całkowicie i zawierz bezgranicznie, zaufaj, że przeprowadzi Cię przez ten czas bezpiecznie. Módl się i pracuj, czyli działaj i nie trać nadziei. Pozdrawiam i życzę znalezienia pracy.

Samotna
Gość
Samotna
Jezu, Ty się tym zajmij! Jezus mówi do duszy: Dlaczego zamartwiacie się i niepokoicie? Zostawcie mnie troskę o wasze sprawy, a wszystko się uspokoi. Zaprawdę mówię wam, że każdy akt prawdziwego, głębokiego i całkowitego zawierzenia Mnie wywołuje pożądany przez was efekt i rozwiązuje trudne sytuacje. Zawierzenie Mnie nie oznacza zadręczania się, wzburzenia, rozpaczania, a później kierowania do Mnie modlitwy pełnej niepokoju, bym nadążał za wami; zawierzenie to jest zamiana niepokoju na modlitwę. Zawierzenie oznacza spokojne zamknięcie oczu duszy, odwrócenie myśli od udręki i oddanie się Mnie tak, bym jedynie Ja działał, mówiąc Mi: Ty się tym zajmij. Sprzeczne z zawierzeniem… Czytaj więcej »
Samotna
Gość
Samotna

Sorry nie ten tekst wkleiłam:)

Samotna
Gość
Samotna
Przepraszam Joanno, to miał tak: Z Dzienniczka Św. Faustyny Kowalskiej „Najmilsza mi jest dusza ta, która wierzy mocno w dobroć moją i zaufała mi zupełnie; obdarzam ją swoim zaufaniem i daję jej wszystko, o co prosi.” (Dz. 453) „Twoim obowiązkiem jest zupełna ufność w dobroć Moją, a Moim obowiązkiem jest dać ci wszystko, czego potrzebujesz. Czynię się Sam zależny od twojej ufności, jeżeli ufność twoja będzie wielka,to hojność Moja nie będzie znać miary”.(Dz. 548) „Niepojętych łask pragnę udzielać duszom, które ufają mojemu miłosierdziu.” (Dz. 687) „Aby wysławiła wszelka dusza dobroć Moją. Pragnę zaufania od swych stworzeń, zachęcaj dusze do wielkiej… Czytaj więcej »
Joanna
Gość
Joanna

Dziekuje wszystkim za komentarz, wsparie i slowa ktore umacniają

meg
Użytkownik

Piękne, dziękuję – tego dziś potrzebowałam…

Asia
Gość

Wspaniałe komentarze pewne słowa Jezusa potrzebowałam ktoś mi je dziś przypomnial

Asia
Gość

Potrzebowałam BY ktoś mi je dziś przypomniał.

Ewa
Gość

dziękuje za te słowa otuchy… Moje serce Tobie zaufało…Czasami chcemy tego już i teraz…Nie mamy cierpliwości… Przyznaje, ze dziś mi jej zabrakło…. niby wierzę, …. ale Modlę się w intencji syna o wyjście z depresji. od trzech m-cy nie wychodzi z domu.. zero kontaktu z otoczeniem… nie korzysta z komórki… ma już różne myśli…. Proszę o modlitwę…. BÓG zaplać…Nie chce iść do kościoła…przyjąć komunie św…

Wyjatkowe kompendium o
nowennie pompejańskiej:

Tylko teraz otrzymasz… 
drugi egzemplarz za 1 grosz!

A może tak chcesz otrzymywać co piątek
powiadomienia o nowych świadectwach?

TAKalboNIE
…a więc zapisz się już teraz do powiadomień:
A teraz odbierz pocztę i kliknij łącze potwierdzające

Zamknij