Jan: Widzę i wierzę , że Maryja przemienia , działa w moim życiu

Pierwszą Nowennę zacząłem 8 marca 2013 w intencji mojej działalności gospodarczej.
Matka Boża pozwoliła powoli spłacać moje długi,utrzymuje moje stanowisko pracy.
Druga Nowenna za moją poranioną córkę o uzdrowienie duszy.Widzę zmianę (i tu ogromne zaskoczenie)we mnie w stosunku do innych ludzi!Zaczynam rozumieć co oznacza „wprowadzać pokój”,odczuwać empatię,serdeczność,chęć pomocy konkretnej,dawać innemu poczucie godności i doceniania ! Modlitwa oprócz intencji zmienia osobę , która ją Maryi przedkłada.Trzecia Nowenna za osobę z rodziny mojej żony,czwarta o nawrócenie mojej córki (miało ono miejsce przed samym Bożym Narodzeniem !).Piąta Nowenna poleca Matce Bożej moją dwójką dorosłych dzieci aby szukały Boga w swoim życiu, znalazły, pokochały i Mu zaufały.Widzę i wierzę , że Maryja przemienia , działa w moim życiu.Opieka Matki dotyka wszystkich sfer życia osób za które trwa modlitwa, lecz również tych,którzy polecają !

Opt In Image
Nie przegap zadnego swiadectwa!

Zapisując się do biuletynu będziesz otrzymywać co tydzień, w piątek, powiadomienia o nowych, wspaniałych świadectwach, przysyłanych przez naszych Czytelników! Wystarczy wpisać poniżej swoje imię oraz adres e-mail. Potwierdzenie zapisania przyjdzie na Twoją skrzynkę.

7 myśli na temat „Jan: Widzę i wierzę , że Maryja przemienia , działa w moim życiu

  1. Pierwszą nowennę odmawiam też za działalność, w grudniu było niespodziewanie dobrze, teraz jest niespodziewanie gorzej w pracy,ale ufam… już mam pół roku do przodu intencje w głowie,czyli także jak Ciebie ta modlitwa uzależniła..
    za dzieci polecam też : http://www.rozaniecrodzicow.pl , postanowiłem sobie, że do końca moich dni będę modlił się o moje dzieci

  2. Piękne świadectwo! Jesteś wspaniałym Tatą! Jeśli Bóg da, że będę kiedyś mamą będę odmawiała NP w intencjach moich dzieci. Jest tak jak piszesz nowenna oprócz intencji zmienia osobę, która ją zanosi Matce Bożej. Nowenna Pompejańska i Matka Boża odmieniły moje życie. Moja wiara, miłość do Boga i ludzi się pogłębiły. Czuję się szczęśliwa i spokojniejsza o jutro. Wszystko polecam Bogu Jemu oddaję całe swoje życie i wszystko co mnie dotyczy. Wszystkiego dobrego!

  3. Tak bardzo zazdroszczę wszystkim zaufania do Boga i wielkiej wiary. Jestem przy końcówce odmawiania Nowenny. Nie otrzymałam jeszcze spełnienia swojej prośby. Mało tego, nie widzę żadnej poprawy, jak niektóre osoby dające świadectwa. Nie słyszę żadnych głosów, nie doświadczam nawet najmniejszych wskazówek co dalej. Wręcz przeciwnie jestem rozdrażniona, zła, rozżalona, z pretensjami do całego świata. Wiem, że nie powinno tak być, ale to jest silniejsze ode mnie. A najgorsze co może być – zaczynam wątpić w Boga, w wiarę… tyle teraz pojawia się artykułów, informacji, które podważają prawdziwość naszej wiary… A ja tak bardzo nie chce wierzyć, że to nie prawda, a zarazem wnika to we mnie coraz głębiej, już nie wiem co robić 🙁 czy ktoś miał podobnie podczas odmawiania Nowenny? Czy to kara dla mnie? Czy może przeciwnie?

    • Może to właśnie zły działa w ten sposób i próbuje Cię zniechęcić? Jedna nowenna czasem nie wystarczy..może spróbuj zacząć kolejną, a Twoje wątpliwości znikną? Nie trać nadziei, z wiarą możesz wszystko.

    • do Zmartwiona – To na pewno nie jest kara, jeśli to najwyżej ataki złego, aby Cię zniechęcić, osłabić Twoją wiarę, módl się do Ducha Św. i Michała Archanioła.
      Odmawiam drugą Nowennę i widzę różnicę w stosunku do pierwszej. Owszem podczas odmawiania pierwszy raz otrzymałam łaski, głównie duchowe, przede wszystkim spokój, którego bardzo mi brakowało. Natomiast tuż po zakończeniu niepokój wrócił, zdenerwowanie. Momentami byłam trochę rozczarowana, ale stwierdziłam, że po prostu może potrzebuję więcej modlitwy, dlatego znów zaczęłam odmawiać różaniec 1 tajemnicę, potem znów Nowennę, pokój od razu wrócił. Wybieram się też na Mszę z modlitwą o uzdrowienie i uwolnienie. Ogólnie częstsze chodzenie na Mszę to dobry pomysł.
      Natomiast w drugiej Bóg mnie wysłuchał od razu (modliłam się w czyjejś intencji), ale mi osobiście było ciężko, czasami myślałam, że Bóg mnie opuścił. Dopiero teraz w chwalebnej zaczynam widzieć, że byłam w błędzie.
      Nie poddawaj się, myślę, że to są podszepty, ataki złego, szuka Twojego słabego punktu, działa przez emocje, uczucia, ale czasem też przez intelekt, nie należy wierzyć we wszystko, co piszą w prasie, czy oglądamy w telewizji, nieraz są to celowe ataki pewnych grup ludzi, którzy chcą osłabić wiarę katolicką, ale to już inny temat…..media też niestety nie są całkowicie niezależne.
      Też mam zniechęcenia i wiele rzeczy nie jest po mojej myśli, ale nie ustaję, tylko modlę się też innymi modlitwami, jak mi czasu starcza, np. Koronką do Miłosierdzia Bożego, do Ducha Św., Michała Archanioła, czytam Pismo Św.
      Bardzo odczuwam opiekę Maryi.
      Nie ustawaj, jestem pewna, że wątpliwości znikną, może to próba.
      Wszystkiego dobrego.

  4. Piękne świadectwo Janie, mnie też w podobny sposób zmieniła Nowenna.
    Kiedyś, gdy się pogubiłam w życiu, moi rodzice dużo się za mnie modlili, zresztą czynią to do dzisiaj, ja za nich również. Wiem, że wtedy bardzo mi tą modlitwą pomogli, nie wiem co by dziś było ze mną, gdyby nie ich modlitwa, jestem przekonana, że to dzięki ich modlitwie nawróciłam się. Dziś patrząc z perspektywy czasu, zdałam sobie sprawę z tego, iż wówczas spotykałam na swej drodze samych dobrych ludzi, chociaż byłam pozostawiona samej sobie, Ktoś nade mną czuwał.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!