Edyta: Ta modlitwa uczy pokory i wytrwałości

O Nowennie Pompejańskiej powiedziała mi moja koleżanka. Miałam dużo problemów, byłam bardzo chora, ciągle zmęczona i zabiegana. Kiedy rozpoczęłam nowennę niestety nie wytrwałam na modlitwie, ciągle było coś co mi przeszkadzało w modlitwie. Pomyślałam, że to bardzo trudne tak długo odmawiać cały różaniec codziennie!

Jednak postanowiłam się nie poddawać, pomodliłam się do Ducha Św. i poprosiłam Maryję o łaskę wytrwania w modlitwie. Zaczęłam odmawiać nowennę, znowu było mi trudno, pomyślałam że kolejny raz nie dam rady. Postanowiłam trwać na modlitwie a każde niedociągnięcie, chwilowe rozkojarzenie polecałam Matce Bożej.

Z każdym dniem modlitwa dawała mi dużo radości i spokoju ducha. Wytrwałam do końca nowenny, za co dziękuję Królowej Różańca Świętego.

Ta modlitwa uczy pokory i wytrwałości. W trakcie odmawiania nowenny miałam wrażenie że dużo moich spraw bardzo się skomplikowało ale wierzyłam w to że tak musi być, że jest w tym jakiś głębszy sens. I tak rzeczywiście było!

Ciągle czuję że Maryja czuwa nade mną i mi pomaga. Kilka dni temu znowu zaczęłam odmawiać Nowennę Pompejańską i każdego dnia czuję obecność Matki Bożej.

Opt In Image
Nie przegap zadnego swiadectwa!

Zapisując się do biuletynu będziesz otrzymywać co tydzień, w piątek, powiadomienia o nowych, wspaniałych świadectwach, przysyłanych przez naszych Czytelników! Wystarczy wpisać poniżej swoje imię oraz adres e-mail. Potwierdzenie zapisania przyjdzie na Twoją skrzynkę.

3 myśli na temat „Edyta: Ta modlitwa uczy pokory i wytrwałości

  1. Jakie u mnie czarne chmury, ale Matka Boska stawia mi ludzi na drodze, którzy bez interesownie mi pomagają. To są CUDA! Za co dziękuję Ci Matko Pompejańska. Chwała Pany!
    Dziś poszła NP do NYC

A Ty co o tym myślisz? Napisz!