Agnieszka: Maryja zabrała mi lęki

Nasza Kochana Matuchna pomogła takiemu grzesznikowi jak ja .Niech będzie Bóg uwielbiony w aniołach i świętych.
Read More

Bernadetta: Bywałam przerażona, ale trwała dalej w modlitwie …

W sercu żal mi tych straconych miesięcy, kiedy nie wiedziałam o NP. Jednak Moja Wiara umocnila się jak nigdy wcześniej.W moim życiu każdego dnia dzieja się cuda i zawsze w moich oczach pojawiają się łzy wzruszenia ,bo czuję że całe Niebo czuwa nade mną, nad nami...
Read More

Lucy: Nowenna przemienia życie

W Niedzielę Bożego Miłosierdzia skończyłam odmawiać 5 nowennę. Myślałam, że Maryja mnie nie wysłuchuje. Dopiero teraz dostrzegłam że przecież intencje nowenny 1, 2 i 3 się spełniają a ja tego nie widziałam. Skończyły się moje zawroty głowy i unormowało ciśnienie. Mój syn który ma cechy autystyczne zaczął być chwalony w...
Read More

Krystyna: Uzdrowienie duszy i ciała

Pierwszą Nowenne Pompejańską odmowilam w intencji uzdrowienia duszy i ciała mojego teścia. Był po udarze, prawą rekę miał niesprawną. W zeszlym roku zdiagnozowali u niego raka lekarz nie dal mu zbyt wiele czasu powiedzial ze nie przeżyje nawet roku. Nie podjął sie leczenia, chciałam mu jakos pomodz ale nie bylo jak,zaczął sie męczyc choroba bardzo szybko postepowala.
Read More

Leo: Zrozumiałam co jest najważniejsze

Kochani, odmówiłam 10 nowenn pompejańskich. Kilka moich świadectw pojawiło się na tej stronie. Teraz chciałabym w skrócie opisać moje spostrzeżenia związane z tą piękną modlitwą. Zauważyłam, że gdy modlę się za innych intencje spełniają się w zadziwiający sposób. Tak oto modliłam się o rozwiązanie trudnej sytuacji w pracy mojej mamy - w 27. dniu nowenny nastąpił przełom, sytuacja ustabilizowała się na korzyść mojej mamy. Modliłam się za zbawienie duszy mojego zmarłego 10 lat temu taty - przestałam mieć koszmarne sny z tatą, które męczyły mnie wiele lat
Read More

Asia: ufam, że to wszystko co mnie spotyka jest dla mojego dobra

Dzisiaj zaczęłam swoją 3 NP, ciągle w tej samej intencji, bo jest trudna i wymaga sporego „omodlenia”. Rzeczy dzieją się dziwne. Czasami jest tak, że mam wrażenie, że nastąpiła jakaś kumulacja problemów, że cały świat wali się mi na głowę, ale z drugiej strony są małe i takie trochę większe cuda, takie „przy okazji”,

np. guz, który miała operowany na „cito”, moja mama okazał się tłuszczakiem, córka dostała z polskiego „4” na semestr (pierwszy raz w życiu), siostra z rodziną wyszła bez szwanku z poślizgu na autostradzie w Austrii, w pracy zaczyna sie odrobinę lepiej układać. Często jest mi trudno, nawet bardzo, ale wtedy mówię Jezu ufam Tobie, tobie to wszystko oddaję, teraz Ty się tym wszystkim zajmij, albo odmawiam akt wiary, nadziei i miłości. I dokonuję świadomego wyboru. Wybieram Boga, bo wiem/wierzę, że prowadzi mnie najlepszą z możliwych dróg.

Zawsze myślałam, że wiara wypływa gdzieś tam z głębi duszy, z głębi naszego „jestestwa”, nigdy nie traktowałam, nie brałam pod uwagę możliwości traktowania wiary w kategoriach „rozumu, logiki, świadomego wyboru”, ale znalazłam się na takim etapie życia/wiary, że to co wydawało sie mi absurdem stało się faktem. Wierzę, bo chcę wierzyć w dobroć, miłosierdzie, nieskończoność Boga. I kiedy nachodzą mnie myśli, że to wszystko nie ma sensu, że po co marnuję czas na modlitwę, to wtedy powtarzam sobie idź precz Szatanie, ja chcę trwać na modlitwie i ja wierz że Bóg po to wysłał mnie na te burzliwe wody aby mnie oczyścić, a nie zatopić. I ufam, że to wszystko co mnie spotyka jest dla mojego dobra i wiem, że Szatan zrobi wszystko, aby mnie odciągnąć od Boga i, że będzie mieszał, zawsze i wszędzie

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

3 komentarzy do "Asia: ufam, że to wszystko co mnie spotyka jest dla mojego dobra"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
ania
Gość

Życie jakby moje…
Ja jestem ku końcowi 2 NP i n mam,podobnie… W trakcie odmawiania nowenny praktycznie ciągle niepowodzenia,kłótnie,nieporozumienia i inne „klody pod nogi „,chociaż też bywają drobne laski,które na pewno otrzymuję z Nieba.Wiem,że to wszystko dla mojej chwały,że muszę odpokutować za swoje błędy,a jeżeli moja wiara i wytrwałość w modlitwie będą bezgraniczne,to Bóg to dostrzeże i uchroni mnie ode zlego .Tak jak Pan Jezus modlil się w Ogrojcu,tak i my musimy,bo Bóg ma dla nas jakiś plan na który nie mamy wpływu,a wszystko To Po Coś…

Małgosia
Gość
Małgosia

Asiu przeczytaj książkę ,, Rozmowy z moim Panem” lektura ta umocni Twoją wiarę.

Magdalena
Gość
Magdalena
Przeżyłam bardzo podobną sytuację jak tam opisana na autostradzie w Austrii: Wczoraj, jadąc do pracy bardzo zaśniezoną drogą, wpadlam w poslizg. Samochodem obróciło dwa razy, wpadłam do rowu po drugiej stronie drogi, tyłem do mojego kierunku jazdy. miałam ogromne szczęście – zjechałam przecież na przeciwny pas, a jednak nie przejeżdżał wtedy tam żaden samochód, chociaż jest to ruchliwa trasa. Do tego NIC MI SIĘ NIE STAŁO, PODOBNIE AUTO NIE MA ŻADNEJ AWARII ANI NAWET JEDNEJ RYSY (sprawdziłam od razu na stacji diagnostycznej). Przypisuję to szczęśliwe zakończenie Matce Bożej, chwilę wcześniej jeszcze odmawiałam NP, jako że dlugo pracuję, często modlę się… Czytaj więcej »

A może tak…

…nowenna pompejańska

na CD lub mp3?