Ania: Chyba jeszcze nigdy nie czułam się tak kochana…

Miłość

Chciałabym się podzielić świadectwem dotyczącym wysłuchania Nowenny pompejańskiej jaką odmówiłam w dniach 15.08 – 7.10. 2013 w intencji ułożenia się mojego życia osobistego i znalezienia dobrego męża. Ale od początku… Jestem już sporo po 30-stce i choć prawdę powiedziawszy nigdy nie mogłam narzekać na powodzenie wśród płci przeciwnej to moje życie osobiste zaczęło się walić gdy ok.2 lata temu rozstałam się po 7 latach z chłopakiem, z którym byłam zaręczona…

Wtedy też odmówiłam moją pierwszą NP w intencji ratowania naszej miłości. Intencja nie została wysłuchana. Nasze drogi się definitywnie rozeszły ale dziś możemy ze sobą normalne rozmawiać, a mojego byłego chłopaka mogę nazwać przyjacielem. Po tym rozstaniu nastąpił okres delikatnie mówiąc ” chaosu i zamętu”…Krótkich , przelotnych znajomości i dwóch dłuższych ( tzn. kilkumiesięcznych ) związków. Też ( mimo odmawiania w tej intencji 2 NP ) zakończonych rozstaniem…

W końcu 15.08 postanowiłam całą sprawę oddać w ręce Marii i Józefa. Zaczęłam odmawiać jednocześnie nowennę i 30 dniowe nabożeństwo do św. Józefa w intencji ułożenia się mojego życia osobistego. Odpowiedź w postaci wspaniałego mężczyzny otrzymałam prawie natychmiast…dosłownie 2 tygodnie po ukończeniu NP.

Znamy się z moim obecnym chłopakiem dopiero kilka miesięcy ale mogę napisać , że to bardzo wartościowy człowiek. Przez kilkanaście lat był ministrantem i kantorem, pochodzi z głęboko religijnej rodziny, szanuje mnie, jest dla mnie ogromnym wsparciem w każdej sytuacji. Chyba jeszcze nigdy nie czułam się tak kochana..

Wiem, że na początku miłość jest ślepa więc bacznie się mu przyglądam po tych wszystkich rozczarowaniach jakich w życiu doznałam ale na dzień dzisiejszy nie mam się czego przyczepić…może jedynie tego, że mój chłopak jest dobrych kilka lat młodszy ode mnie co jak wiadomo nie zawsze spotyka się z dobrym odbiorem otoczenia… Planujemy wspólną przyszłość i ślub.

Sama na tym forum często narzekałam, że nie są wysłuchiwane ( albo bardzo rzadko) ” intencje miłosne” nowenny. Dziś patrząc na własne doświadczenia wydaje mi się, że dzieje się tak bo zbyt jesteśmy przywiązani do własnych rozwiązań i modlimy się o powrót lub bycie z konkretną osobą. A wystarczy się bardziej otworzyć na Boży plan, nie forsować własnych rozwiązań na siłę… Każdego dnia chcemy dziękować ja i mój chłopak Bogu i Najświętszej Panience za to, że spotkaliśmy się i poznaliśmy się.

Opt In Image
Nie przegap zadnego swiadectwa!

Zapisując się do biuletynu będziesz otrzymywać co tydzień, w piątek, powiadomienia o nowych, wspaniałych świadectwach, przysyłanych przez naszych Czytelników! Wystarczy wpisać poniżej swoje imię oraz adres e-mail. Potwierdzenie zapisania przyjdzie na Twoją skrzynkę.

25 myśli na temat „Ania: Chyba jeszcze nigdy nie czułam się tak kochana…

  1. Piękne świadectwo dające nadzieję i pokazujące, że Bóg wie lepiej niż my co jest dla nas lepsze:) i masz Aniu rację trzeba się otworzyć na Boży Plan, chociaż na początku często jest trudno;) Dziękuję Aniu za świadectwo 🙂

  2. ..cudowne świadectwo.. ja równiez jestem juz po 30-stce, 3mce temu zostawił mnie chłopak z ktorym byłam rok. Moj bład polegał na tym ze nie doceniałam co miałam ..to jest wspaniały dobry chłopak, pochodzący z religijnej rodziny. Był dla mnie bardzo dobry..a ja oddalona od Boga nie doceniałam tego. Po rozstaniu zaczełam odmawiać nowenne pompejańska o jego powrót,dzięki modlitwie jestem zupełnie inna osobą..mam głeboką nadzieje ze Mateczka mnie wysłucha. Wiem, jaka byłam i bardzo tego żałuje, teraz tylko głęboko wierze ze dostane druga szansę,abym mogła mojemy byłemu chłopakowi pokazac jakim jest wspaniałym człowiekiem:)

  3. Piękne, pełne wiary, nadziei i miłości świadectwo, bardzo budujące. Pokazuje, jak ważne jest bezgraniczne zaufanie Bogu i powierzanie Mu wszystkich naszych spraw, które z ludzkiego punktu widzenia wydają się stracone/niewysłuchane, a to my jesteśmy raptusami, chcemy teraz, zaraz, natychmiast, a gdy coś układa się nie po naszej myśli, od razu sądzimy, że nasza modlitwa została przez Pana Boga „zignorowana”, niczym rzucona w próżnię, ale właśnie w tych momentach trzeba sobie przypominać i powtarzać, że Miłosierny Bóg bardzo nas kocha i wysłuchuje wszystkich naszych próśb, bo przecież: „Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam (Mt 7,7)”. Aniu,życzę Ci trwania w tej Bożej radości 🙂 Pozdrawiam!

  4. Hmm, 30 dniowe nabożeństwo do sw Józefa? Nie słyszałam, ale może i ja powinnam to dodać do swojej modlitwy o znalezienie drugiej połówki 🙂 Dziekuję za Twoje świadectwo.Aniu

    • A co ja mam zrobić co sądzicie o tym może mi ktoś odpisze i podpowie bo nie wiem co mam zrobić mam podobną sytuację moje życie osobiste i sprawy sercowe wogóle się nie układają wcale odniosłam 2 poważne zawody i porazki miłosne do tego stopnia że teraz się boję kogoś spotkać ale jeszcze bardziej boję się zostać sama ym bardziej że mam już prawie 39 lat nie wiem co zrobić teraz muszę podjąć decyzję i myślę nad tym czy w tej sprawie nie podjąć odmawiania NP wiem ze MARYJA by mi pomogła ale boję się czy jeszcze w tym wieku warto a może zostac samą nie wiem co robić poniekąd doprowadza mnie to do rozpaczy proszę wskazówki jeżeli dzisiaj bym zaczęła odmawiać NP ukończyłam bym ją 19 marca w swieto SW Józefa

      • Basiu, ja mam prawie 37 lat i wlasnie po prawie 6-ciu zostawil mnie narzeczony… Ciezko mi jest i to bardzo i tez czasami trace nadzieje, ze moje zycie sie ulozy…

        • dla mnie jedynym pocieszeniem jest teraz praca choć i tak dużo straciłam czasu nie pracując bo przez jednego zwolniłam sie z pracy gdyż nie mogłam na niego patrzeć a na drugiego czekalam siedząc w domu bo on pracował zagranicą na dom i resztę potem mnie tak wykiwał że sięozenił w kilku miesiącach zagranicą przez to czekanie tyle sama straciłam gdyż sama mogłam zarobić na swój dom bo rezygnowałam z wyjazdów a teraz nie mam niczego i naprawdę się zastanawiam czy jeszcze warto czekać na kogoś czy lepiej być samą i wziąść sie porządnie do roboty bo wiem że poprzez prace mogę dużo osiągnąc i tak myślę jaką podjąć intencje NP a tobie też radzę nie martw się tylko żyj i pracuj licz na siebie i na BOGA

          • Basiu, ja zostawilam wszystko: dom, prace, przyjaciol, kraj i wyjechalam bardzo daleko. Nie pracowalam. Teraz po tych prawie 6 latach wrocilam i… zaczynam od nowa, ale z wiara. Nie daje sie. Pewnie, ze placze, tak jak wczoraj albo dzisiaj, ale stawiam sie do pionu i dalej wierze i ufam i to dodaje mi sily. Wiem, ze nie jestem sama i jestem w dobrych rekach. Tego Tobie rowniez zycze 🙂

            • serdecznie CI dziękuję nie płacz i nie wracaj do przeszłości szkoda czasu zostaw to za sobą ty przyjechałaś a ja zamierzam wyjechać bo do 50 tki muszę zarobić na dom i własną firmę takie mam plany i jak to mówią chcesz liczyc? licz na siebie dopiero teraz zacznę życie skoro mam być sama to sobie poradzę i Tobie też dobrze życzę

    • Moniko, Basiu….serdecznie polecam Wam 30 dniowe nabożeństwo do św. Józefa. Odmawiałam je już w życiu kilka razy i zawsze ( z jednym wyjątkiem ) zostałam wysłuchana. Nie wiem skąd jesteście, ale dodatkowo ( jeśli macie taką możliwość ) to proponuję w trakcie nabożeństwa wizytę u św. Józefa w Sanktuarium jego imienia w Kaliszu, lub w kościele pod jego wezwaniem w Krakowie na ul. Poselskiej, gdzie znajduje się słynący łaskami obraz tego Świętego. Życzę dziewczyny powodzenia i wytrwałości 🙂

      • w Poznaniu również znajduje się Sanktuarium Św. Józefa, gdzie posługują Karmelici (na wzgórzu św. Wojciecha). Niedawno Cudowny Obraz został ukoronowany 😉

  5. Basia ja myślę że warto trzeba spróbowac .Jeśli nic nie osiągniesz wtedy będziesz wiedziała że tak juz musi byc .Ale myślę ż wymodlisz.Powodzenia życzę .

  6. Ale trafiłaś w 10! Mam tak bardzo podobne doświadczenia! Dobiegam 30stki- moja 1NP- w intencji naszego małżeństwa czyli małżeństwa z narzeczonym, który mnie zostawił przed ślubem; 2NP- o moje uzdrowienie z tej miłości; 3NP- w intencji dobrego męża [wymiana intencji z inną forumowiczką] 4NP- w intencji ułożenia życia zwodowego i sytuacji mieszkaniowej [cudowne łaski!]; wczoraj skończyłam swoją 5NP w intencji ułożenia mojego życia uczuciowego tak jak chce Maryja… było spektakularnie ale wyszło jak zwykle, po jej zakończeniu nadal mam taki sam bałagan jaki miałam… ani męża, ani w 100% zamkniętej relacji z byłym,jakaś jestem zagubiona choć napewno nie załamana. jutro planuje zacząc odmawiać dwie na raz jeśli dam radę ale nie związane ze mną – pierwszą o zdrowie / łaski dla mojej umierajacej babci a drugą o dojrzałość/zdrowe spojrzenie na kobiety dla kogoś mi bliskiego. Zobaczymy jak się życie potoczy… a mogłabyś dać jakieś namiary na to nabożeństwo dośw. Jozefa. co prawda mam wrazenie,ze nie jestem jeszcze poukładana do konca ale modlitwy nigdy nie za mało! :)Dziękuję za to świadectwo!

    • wpisz w komputerze hasło 30 dniowe nabożeństwo do św Józefa i będziesz go miała ale polecam CI też zwykłą litanię do sw Józefa i modlitwę do niego też wysłuchuje cześć basia

    • Mi odmawianie tych wszystkich modlitw do św. Józefa zajmowało średnio ok.20 minut…Gdy ktoś jest zdeterminowany to nie jest dużo 🙂

  7. zaczęłam odmawiać ale po trzech dniach przestałam bo to rzeczywiście długie i przyszła mi do głowy tez wspaniała modlitwajaka jest telegram do św józefa tu prośby są wysluchiwane w bardzo szybkim tempie sprawdzona jest też litania do św Jozefa którą chętnie odmawiam

A Ty co o tym myślisz? Napisz!