Renia: Kończę nowennę i zaczynam kolejną

Odmawiam nowennę w bardzo trudnej intencji, w beznadziejnej dla mnie sytuacji. Było trudno, walczyłam z chorobą, potem ze skutkami wypadku, ale dałam radę. Dzisiaj kończę. I pojutrze zaczynam kolejna nowennę w tej samej intencji. Cały czas mam nadzieję na pomoc Matki Różańcowej. Moja sprawa jeszcze trwa, ale już tak się nie boję. Wierzę, że zakończy się dobrze z pomocą Maryi Pompejańskiej. Szczęść Boże wszystkim!

Opt In Image
Nie przegap zadnego swiadectwa!

Zapisując się do biuletynu będziesz otrzymywać co tydzień, w piątek, powiadomienia o nowych, wspaniałych świadectwach, przysyłanych przez naszych Czytelników! Wystarczy wpisać poniżej swoje imię oraz adres e-mail. Potwierdzenie zapisania przyjdzie na Twoją skrzynkę.

10 myśli na temat „Renia: Kończę nowennę i zaczynam kolejną

  1. Reniu, nie poddawaj sie, tez walcze z choroba i rowniez mialam wypadek, pozniej rehabilitacje i powiem Ci, ze z perspektywy czasu jestem wdzieczna za to doswiadczenie, teraz wiem, co jest dla mnie wazne, a co nie. Wiem, ze nie warto tracic czasu na rozpamietywanie i zadawanie sobie pytan, na ktore nie ma odpowiedzi. Polecam lekture Ewangelii wg sw. Mateusza. Jest tak pozytywna, zawsze dodaje mi wiary i otuchy. Czytajac ja czlwoek czuje, ze bedzie tylko lepiej i lepiej, bo Bog Cie nie opuszcza nigdy! Zachecam do czytania. Moj brat zwrocil mi uwage, ze skoro Nowenna jest nie do odparcia, to czemu ludzie odmawiaja po raz kolejny ja w tej samej intencji? Nie wierza, ze sie spelni? Reniu, odmawiaj, ale moze warto pomyslec o nowej intencji? Maryja wie, jak obecna jest wazna dla Ciebie i wyslucha jest bez wzgledu na to czy odmowisz ich piec czy pietnascie 🙂 Zaufaj i nie boj sie. Ja przestalam bac sie smierci. Mam plany na obecne zycie i nie czekam z realizacja. Nie odkladam niczego i walcze o siebie i moja Rodzine, a jak Bog zaprosi mnie do siebie…coz, bede miala cukiernie w Niebie 🙂 Duuuzo usmiechu i radosci! Nie martw sie, na pewno otaczaja Cie zyczliwi ludzie, a jesli chcialabys porozmawiac na forum zawsze Ktos sluzy wsparciem 🙂 Serdecznosci!

  2. Jest naprawdę źle. Wydawało mi się, że odmawiałam nowenny z wiarą… Ale coś poszło nie tak. Potrzebuję wsparcia, bo jestem zrozpaczona.

  3. 1 listopada będę kończyła odmawiać swoją pierwszą nowennę o powrót chłopaka. Zawsze wstydziłam mu się okazać to co czuję do niego, bałam się przytulić, pierwsza pocałować, a to tylko dlatego że wcześniej nigdy na poważnie nikogo nie miałam. On miał dziewczynę przez 5 lat i bałam się, że nigdy nie będe w stanie dorównać tej dziewczynie, w końcu on miał duże doświadczenie w związku, a ja żadnego. Starał się o mnie przez pół roku, a kiedy się odważyłam być z nim bo pokazał że zależy mu na mnie starając się taki długi czas, postanowiłam być z nim. byliśmy ze sobą krótki czas i nagle wszystko się rozpadło kiedy dotarło do mnie że na prawdę kocham tego człowieka. Z dnia na dzień zerwał ze mną znajomość, wyjechał do innego miasta do pracy i nie odzywa się już do mnie około 3 miesięcy. Każdego dnia tracę nadzieje, że jeszcze do mnie wróci i się odezwie, ale przecież gdyby modlitwa ludziom nie pomagała to ludzie by się nie modlili czyż nie tak. ? Dlatego postanowiłam modlić się o tego chłopaka tyle ile będzie trzeba. Wiem, że lubi wypisywać do innych dziewczyn, spotykać się ciągle z innymi, ale mimo wszystko to jest dobry chłopak i taką cichą nadzieję jeszcze mam, że ta modlitwa mi pomoże i odezwie się do mnie i może jednak da mi jeszcze jedną szansę bo jak ktoś o kogoś stara się pół roku to chyba jednak coś musiało mu zależeć. ? Boje się, że zakończę tę nowenne i dalej nic nie będzie, ale wtedy odmówię kolejną i kolejną. Modlę też się do Św Rity i mam nadzieje, że kiedyś mnie wysłucha i moję prośby przedstawi temu u góry i da mi jeszcze jedną szansę żebym mogła się wykazać i okazaać temu chłopakowi teraz całą moją miłość do niego tak jak trzeba i wstyd mi tym razem w tym nie przeszkodzi bo dużo zrozumiałam przez ten czas….

  4. Dziewczyno, jak on lubi inne dziewczyny to daj spokoj. Chlopak moze byc dobry, kazdy z nas jest na jakis sposob dobry, ale jak juz lubi zmieniac dziewczyny jak skarpetki to najgorsze. Nie szanuje siebie i Ciebie. Modl sie o wypelnienie woli Bozej. Ja jak sie modlilam o dobrego meza, to prosilam, Panie daj mi poznac czy ten chlopak ktory zabiega o moje wzgledy jest tym ktorego mi przeznaczyles, jesli nie to daj mi to znac jak najszybciej abym nie byla wykorzystana przez niego, I daj mi poznac jak najszybciej tego, ktorego Ty wybrales mi na meza. Pomagalo za kazdym razem, nikt mnie nie wykorzystal
    . Jestem juz 30 lat po slubie.

  5. Powyzej, i ta odpowiedz jest dla MONI. Czasami chlopak dlugo sie stara, bo jak mial inne latwe dziewczyny, to marzy mu sie dziewica. Nie wiem co to znaczy „byc z nim”, ale jesli mu sie oddalas to sie nie dziw ze Ciebie tez zostawil. Chlopcy sami lataja z kwiatka na kwiatek, ale od przyszlej zony wymagaja czego innego. Co to znaczy „wstyd mi tym razem nie przeszkadza”? Czy ty mowisz o grzechu smiertelnym-planowanym? Modl sie do Ducha Swietego.

  6. Renia, nie watp w nowenne, bo jesli odmawiasz i nie wierzysz ze Ci Matka Boza pomoze, to nie ma sensu. Maryja nikogo nie opuszcza, a jesli od razu nie pomoze, to tylko dlatego ze twoje cierpienie jest potrzebne dla nawrocenia innych. Pomoc napewno przyjdzie, zaufaj Maryi i modl sie o wypelnienie woli Bozej, bedzie ci latwiej dotrwac do dobrych dni. Bo jesli jest zle to moze byc tylko lepiej. Pomodle sie za ciebie. Pozdrawiam

  7. Ja tez mialam wypadek i ledwie przezylam, do dzis czuje skutki -juz 8 lat po wypadku, ale dziekuje Bogu ze przezylam, bo to cud ze wyszlismy z tego wypadku. Dlatego jak mijam to miejsce zawsze mowie: Chwala Ojcu i Synowi i Duchowi Sw…..Podziekuj Bogu za ocalone zycie i badz cierpliwa. Zaufaj Panu i modl sie o wypelnienie woli Bozej. Maryja bedzie z Toba

  8. MONIA puknij Ty się w głowę byle dobrze. Bóg Cię strzeże dlatego nie spełnił tej zachcianki. Miał Cię oddać w rece faceta, który robiłby z Tobą co chciał? Ty w ogóle nie jesteś gotowa na zaden zwiazek. Masz tak niską samoocenę , że pierwszy lepszy zrobi z Ciebie ofiarę. Przestań modlić się o tego faceta. Módl się o to aby Bóg zesłał Ci zaufanie do niego i jego woli, to pozwoli Ci na dystans, wzmocni Twoją samoocenę, uzbroi w cierpliwość . Facet to u Ciebie potrzeba wtórna. Bóg wie co robi. Potem możesz zacząć się modlić o poznanie własciwego mężczyzny. Nie trac czasu na wymuszanie na Bogu czegoś co moze Cię zniszczyć bo szkoda życia. Żebys Ty wiedziała jak to co napisałaś wygląda dla osoby postronnej. Jakaś fanaberia niedojrzałej, zadurzonej nastolaty. Chcesz wymusić na Bogu spełnienie fanaberii w dodatku ta fanaberia w min, 95 % skończy sie dla Ciebie bardzo źle, a w pozostałych 5 żle. Nie chcę Cię urazić , nie wiem ile masz lat i widzę, że sie zakochałaś. Z takimi prośbami to do czarownicy a nie do Boga trzeba sie udać. Pozdrawiam i nie obrażaj się tylko przemyśl to co napisałam.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!