Paweł: modlitwa

O Pani Różańcowa jestem jak mała mrówka miotana wiatrami u podnóża potężnej góry na którą chcę się wspiąć. Jestem słaby, grzeszny i częste są moje upadki. Po ludzku nie ma dla mnie nadziei. Ale wierze że nie bez powodu pozwoliłaś trafić mi na swoje słowa. Nie przez zasługi moje. Nie przez modlitwę moją która czasem nędzna jest naprzeciw łaski o którą Cię proszę ale przez obietnicę Twoją. Pomnij Pani na słowa Twoje i daj mi wspomożenie także w intencji połączenia z Magdą w której odmawiam różaniec. Po ludzku patrząc nie ma szans tylko piętrzące się przeszkody których nie rozumiem. Ale wierze że Ty możesz jeśli tylko zechcesz. I nie ma dla Ciebie nic trudnego ani niemożliwego. Mateczo proszę przyjdź mi prędko z pomocą abym nie ustał w drodze. A potem pomóż mi docenić to co mam i pozwól Chwalić Cie za to każdego dnia

11 myśli na temat „Paweł: modlitwa

  1. Proszę o modlitwę za mnie. Dzis jest 9 dzień Nowenny cz. dziękczynnej i dopadło mnie załamanie, niepokój, mysli że kiedys w życiu sobie nie poradzę z niczym…

  2. Kamilo wytrwałości !!!! każda modlitwa coś zmienia. Nigdy nie jest to stracony czas. Możemy zrobić tylko to co jest w naszej mocy. A nasze ludzkie „moce” jakże są nędzne. Ja spróbowałem i nic nie osiągnąłem po ludzku. Teraz biegnę z całych moich sił, stukam modlitwą w okno Pana i wierzę że nie robię tego na darmo. Chociaż po ludzku patrząc jest to można powiedzieć bez szans i zakrawa na naiwność. Ale pamiętam że nie przychodzę z moją prośbą do człowieka ale do Tego Który może wszystko. Dlatego modlę się o cud i przychodzę do tego który jest władny go uczynić. Wierzę że Dał mi natchnienie i siłę do tej modlitwy.
    Jestem słaby upadam i mam momenty załamania. Ale walczę o ta nadzieję którą mam w Nowennie i składam u stóp Maryi swoją intencję z wiarą i nadzieją spoglądając na Jej obietnicę. I to daje mi siłę. W reszcie poddaję się i oddaję. Ale wierzę że będzie dobrze 🙂 Uwierz i Ty. Nie bez powodu tu trafiłaś. 🙂

  3. Miałem właśnie napisać o tym jak ciężko mi się modlić jak jestem smutny bo nie widzę, że się coś dzieje w mojej intencji i poprosić najmilszą Mateczkę o to żeby dała odczuć jakoś mi swoją obecność, że nie jestem sam. odegnała ode mnie zwątpienie
    Nie dokończyłem wpisu …
    Najpierw zadzwonił kolega zapraszając mnie na jutro na urodziny swojej córki, a potem koleżanka. Przygnębienie prysło.
    Dziękuję Ci Maryjo za te wszystkie małe cuda które sprawiasz w moim życiu. Za te które dostrzegam i te o których tylko Ty wiesz. Proszę działaj w każdej minucie mojego życia. Nie daj mi zapomnieć że Ty jesteś ze mną i wiesz czego mi trzeba bardziej niż ja sam. Mateczko Tobie się oddaję. Teraz i na zawsze. Proszę zawsze daj mi odczuwać swoją matczyną miłość.
    Strasznie chciałbym żebyś przyszła w moje życie z fajerwerkami i dalej je zmieniała bo bardzo tego potrzebuję. Chociaż wiem że nie jestem godzien łaski o którą proszę, to liczę nieśmiało że mnie wysłuchasz. Przez obietnicę Twoją, przez to pragnienie które Pan wzbudził w moim sercu i przez to jak nie przestaję stukać modlitwą do Twoich bram. Jeśli miła Ci moja intencja nie daj omdleć mojej dłoni ale wesprzyj mnie swoją mocą. poproś za mną swojego Syna a on niczego Ci nie odmówi.
    I nie daj mi zwątpić. Spraw abym nie po ludzku patrzył na rzeczy ale pamiętał o tym że Pan jest Bogiem rzeczy niemożliwych. Wiem że o wiele proszę ale wyznaję, że sam jestem bezsilny, sam nic nie mogę osiągnąć. Nie znam nikogo innego kto mógłby mi pomóc. Dlatego przychodzę do Ciebie. Pomóż mi jeśli taka wola Twoja

  4. NP naprawdę działa Alleluja 🙂 Mimo że jeszcze dużo do końca i mimo że napada mnie zwątpienie to widzę promyki nadziei pchające mnie do przodu 🙂 Chwała Pannie Najświętrzej i jej Synowi

    • Bardzo proszę o modlitwę za mnie, dopadła mnie dziś rozpacz że przegrałam życie swoje i swojej rodziny. Boję się że krzyż który na mnie spadł jest za ciężki i cała walka skończy się moją śmiercią zgodnie z przewidywaniami tych którzy postanowili mi zniszczyć życie. I podejrzewam że nie odpuszczą dopóki nie wygrają mnie został już tylko Pan Bóg, Maryja i całe niebo. Ale chyba nienawiść świata i Zły jednak mnie pokonają. To wszystko jest tak straszne że aż nie pojęte. Jak ja zazdroszczę ludziom śmierci.
      Wybaczcie te straszne słowa ale jestem już bezsilna już chyba od tego wszystkiego popadam w depresję. Pomódlcie się za mnie proszę

    • Kochana Viavitte bardzo Ci dziękuję za te słowa i modlitwę. Bardzo teraz potrzebuję wsparcia modlitewnego i słownego. Ja już sama nie wiem o co się modlić. Błagam o litość, o łaskę wyprowadzenia z tej po ludzku sytuacji bez wyjścia. Po ludzku przegranego życia. Tu tylko Pan Bóg i Jego wszechmoc może pomóc.Serdecznie dziękuję wszystkim za Waszą obecność i Panu Markowi i Jego rodzinie za to dzieło którego się podjęli. Był taki czas że tylko Nowenna Pompejańska i Wasze świadectwa i wsparcie pomagały mi trwać na tym świecie.
      Życzę Wszystkim zdrowych i radosnych Świąt. Niech nam wszystkim Boża Dziecina błogosławi i Święta Rodzina otacza nas opieką.

  5. Dziękuję Ci Mateńko Przenajświętrza za otrzymane łaski. Za wczorajsze spotkanie z Magdą. Za to że wszystko zaczyna się układać. I to pomimo moich słabości i upadków. Usłyszałaś mnie niegodnego i otoczyłaś opieką. Prosiłem o to czego najbardziej pragnąłem, a Ty przemieniłaś najpierw całe moje życie bo tego potrzebowałem. Proszę działaj nadal stale i codziennie bym czuł Twoją matczyną opiekę Tobie się oddaję, Nie ma Dla Ciebie sytuacji trudnych czy beznadziejnych. Czasami tylko droga do tego czego pragniemy jest długa bo potrzeba najpierw dokonać zmiany w nas samych. Ciężko jest czasami zachować wiarę i ufność ale wtedy Ty zsyłasz na nas promyki łaski małe wydarzenia które dają nam siłę. Chwalę Ciebie Królowo Różańca Świętego z Pompejów.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!